Dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, który niedawno po przeszło 5 latach został uwolniony z kolonii karnej reżimu Aleksandra Łukaszenki spotkał się z mieszkańcami Białegostoku.
Tam Wspólnota Polska zorganizowała konferencję prasową, która podsumowała działania organizacji. Udział w spotkaniu wziął Andrzej Poczobut.
- Jestem niezmiernie wdzięczny wszystkim, którzy brali udział w akcjach solidarności. Wdzięczny dla Polaków, ale i Białorusinów, którzy przychodzili, żeby okazać swoją solidarność ze mną (...). To zawsze dodawało otuchy i zawsze wiedziałem, że co by się nie działo, ale o mnie pamiętają - mówił Poczobut.
Pytania o przyszłość
Były białoruski więzień polityczny od momentu powrotu do Polski często deklarował swój powrót na Białoruś. Okazją do tego ma być wrześniowy zjazd Związku Polaków na Białorusi.
O terminie wydarzenia 13 września w Grodnie zadecydowała kilka dni temu Rada Naczelna Związku.
Zjazd Związku Polaków na Białorusi odbędzie się 13 września. Decyzję o tym podjęła Rada Naczelna ZPB obradująca dziś w Grodnie
— Andrzej Poczobut (@poczobut) June 7, 2026
Poczobut będąc w Białymstoku oficjalnie powtórzył, że jego deklaracja o chęci powrotu na Białoruś jest aktualna.
We wrześniu, przed zjazdem Związku Polaków ja wrócę na Białoruś. Można różnie to oceniać i różnie może się to potoczyć, ale jestem dobrej myśli. Nie zgodziłbym się na wyjazd, gdybym nie dostał paszportu i nie miał zapewnienia, że będę mógł wrócić na Białoruś
- mówił dziennikarzom.
- Chciałbym wrócić do domu, w Grodnie jest mój dom - podkreślił.
Andrzej Poczobut - jeden z liderów mniejszości Polskiej na Białorusi - od maja 2023 roku odbywał karę ośmiu lat więzienia w kolonii karnej w Nowopołocku za „wzniecanie, podżeganie do nienawiści” i „wzywanie do działań na szkodę Białorusi”. Białoruska prokuratura oskarżyła go o „rehabilitację nazizmu”, a potem także o wzywanie do sankcji i działań na szkodę Białorusi. Wyszedł na wolność pod koniec kwietnia tego roku i wyjechał do Polski. Jego uwolnienie stało się możliwe dzięki długotrwałym zabiegom dyplomatycznym i skomplikowanej międzynarodowej operacji służb specjalnych kilku krajów, w tym Polski, USA, Mołdawii i Rumunii.