Od kilkunastu dni widzimy gigantyczną awarię, która będzie niestety kosztowała warszawiaków nie dziesiątki milionów złotych, ale nie ma wątpliwości - chyba, że Rafał Trzaskowski na sesji zdementuje te informacje - grubo ponad 100 mln zł, a może nawet więcej - powiedział Kaleta.

Zapowiedział budowę kolejnego rurociągu tymczasowego, tym razem na moście Marii Skłodowskiej-Curie. Wciąż jednak nie wiadomo, ile potrwa usuwanie awarii.

Przekazał również informacje pozyskane od prezesa Wód Polskich. - Są to bardzo niepokojące informacje, które będę chciał przedstawić podczas dzisiejszej nadzwyczajnej sesji miasta”– zapowiedział.

Obecny na konferencji prasowej Patryk Jaki podkreślił, że „awaria ścieków w Czajce to symbol rządów Platformy Obywatelskiej”.

- To właśnie ta formacja wybrała firmę na realizację jednej w największych w historii samorządów inwestycji wartej 4 mld, firmę, która chwilę później upadła i nie ma od kogo ściągać środków. Za wszystko zapłacą warszawiacy 

- powiedział Jaki.

Wskazał na analogię, jakiej doszukał się pomiędzy awarią kolektora a sprawą reprywatyzacji. 

- Brak czasu na nadzór, fatalne decyzje (...) Nie miejmy żadnym złudzeń - PO tak, jak rządzi tutaj (w stolicy –red.), tak rządziłaby w całej Polsce i to jest ważne ostrzeżenie dla wszystkich

- tłumaczył.

Pytany o brak zainteresowania awarią ze strony organizacji ekologicznych, odparł:

- Jeśli rządziłby ktoś w Warszawie z PiS to gwarantuję, że wszędzie tu byliby teraz przypięci ekolodzy (...), ale że rządzi PO, to [ekolodzy] szukają  sobie innych zajęć i przypadkowo nie zauważyli żadnego problemu.

Na Twitterze opublikowano fragment wystąpienia polityków. Europoseł PiS Patryk Jaki prześmiewczo rozglądał się po obu brzegach Wisły w poszukiwaniu ekologów.

 

Dziś na wniosek radnych klubu PiS na godz. 18 zwołano nadzwyczajną sesję Rady Warszawy. Radni chcieli wysłuchać informacji prezydenta stolicy m.in. na temat awarii układu przesyłowego ścieków.