Rządzili Wisłą Kraków, teraz mają kłopoty. CBŚP zatrzymało 4 osoby, w tym byłą prezes!

Zdjęcie ilustracyjne - kibice Wisły Kraków / Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

  

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali cztery osoby, w tym Marzenę S – C., byłą prezes zarządu Wisła Kraków S.A. Poinformowała o tym Prokuratura Krajowa. Chodzi o śledztwo w sprawie niegospodarności w Klubie Sportowym Wisła Kraków.

"Na polecenie prokuratora, 10 września 2019 r. funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali cztery osoby: Marzenę S – C. byłą prezes Zarządu Wisła Kraków S.A., Roberta S. - byłego wiceprezesa Zarządu Wisła Kraków S.A. i byłego członka Rady Nadzorczej tego klubu, Tadeusza C. – byłego przewodniczącego Rady Nadzorczej Wisła Kraków S.A. a także Annę M. – Z. - żonę Grzegorza Z., współkierującego grupą kibiców Wisła Kraków S.A. o nazwie sharks"

- przekazała Prokuratura Krajowa.

Jak poinformowano, chodzi o śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej dokonującej przestępstw gospodarczych związanych z wyrządzeniem szkody w mieniu Wisły Kraków S.A. w łącznej kwocie ponad 7 milionów złotych, narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo spowodowania powstania szkody majątkowej w wysokości ponad 2 i pół miliona złotych w związku z zawarciem niekorzystnych umów o realizacje usług na rzecz klubu.

"Zakres postępowania dotyczy również zaniechania wypłat wynagrodzeń poszczególnym zawodnikom grającym w klubie, co z kolei stało się przyczyną rozwiązania kontraktów ze stratą finansową Klubu Sportowego Wisła Kraków S.A., a także doprowadzenia do przyznania członkom Zarządu Wisła Kraków S.A. znacznie zawyżonych wynagrodzeń, nadto przywłaszczenia kwoty 824.100 zł"

- przekazała prokuratura.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Poznaniu

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Węgry chwalą polskie szkolenia

/ PublicDomainPictures

  

Szkolenie medyków sił specjalnych jest mocną stroną Polski – oceniła we wtorek ambasador Węgier w Polsce Orsolya Zsuzsanna Kovács. Polska i Węgry współpracują w ramach PESCO przy tworzeniu Centrum Szkolenia Medycznego Wojsk Specjalnych.

W połowie listopada br. w Brukseli przyjęto propozycję nowego projektu zwiększania zdolności obronnych UE w ramach programu PESCO. Chodzi o utworzenie centrum zapewniającego wsparcie medyczne dla sił specjalnych. Projekt, którego liderem jest Polska, będzie realizowany razem z Węgrami.

Jego głównym założeniem jest utworzenie centrum szkolenia medycznego i doskonalenia, skoncentrowanego na wsparciu medycznym dla operacji specjalnych.

Ambasador Węgier w Polsce Orsolya Zsuzsanna Kovács uczestniczyła we wtorek w organizowanym w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie ćwiczeniu medyków, m.in. z jednostek specjalnych.

"Nasze dzisiejsze obserwacje i wiedzę o tym, jakie są dalsze możliwości współpracy, będziemy przekazywać do Budapesztu do Ministerstwa Obrony Narodowej, stąd też m.in. obecność przedstawiciela attaché wojskowego. (…) Na pewno mocną stroną Polski jest wysoki poziom szkolenia. Dzisiejszy pokaz jest na bardzo wysokim poziomie"

– wskazała ambasador, pytana przez PAP o realizację projektu Centrum Szkolenia Medycznego Wojsk Specjalnych. Oceniła, że to, co obserwowała, "z pewnością przekonuje do dalszej współpracy".

Dyrektor WIM gen. Grzegorz Gielerak podnosił, że Instytut ma szeroki program szkoleń dla jednostek wojsk specjalnych i kontrterrorystycznych.

"Mocnym i unikalnym walorem WIM jest prowadzenie szkoleń przez kadrę medyczną na co dzień stosującą swoją wiedzę w praktyce szpitalnej i niejednokrotnie mającą okazję zweryfikować umiejętności na misjach zagranicznych"

– powiedział.

Pytany o rolę i znaczenie Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego w Łodzi, które wymieniane jest jako baza przyszłego Centrum, generał zaznaczył, że "WIM nie celuje w szkolenie podstawowe".

"Chcemy wykorzystać to, co jest największym atutem szpitala, czyli zaplecze w postaci centrum urazowego i możliwość prowadzenia szkoleń o najwyższym poziomie wiarygodności"

– dodał.

WCKM w Łodzi, w związku z planami utworzenia Centrum, wizytowali w ostatnich tygodniach, m.in. przedstawiciele MON i Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz oficerowie armii węgierskiej.

Specjaliści podnoszą, że medycy sił specjalnych muszą być gotowi na każdą ewentualność, a procedury, które powinni wykonać w oczekiwaniu na ostateczne leczenie poszkodowanych, nieraz wykraczają poza te standardowe. Założeniem prowadzonego szkolenia w WIM był fakt, że współcześnie w teatrze działań zbrojnych ewakuacja medyczna bywa długa i niejednokrotnie ranny, który szybko powinien znaleźć się w szpitalu, musi czekać na pomoc.

Elementem warsztatów było nie tylko monitorowanie i badanie pacjenta, resuscytacja krążeniowo-oddechowa i resuscytacja płynowa z masywną transfuzją, wentylacja i oxygenacja (zwiększanie zawartości tlenu w krwi i tkankach), sedacja (uspokojenie pacjenta) i walka z bólem, ale także ultrasonografia, analizatory badań krytycznych i procedury chirurgiczne. Cześć warsztatowa odbywała się pod okiem instruktorów z Oddziału Medycyny Pola Walki i Symulacji Medycznej, lekarzy specjalistów z klinik Wojskowego Instytutu Medycznego i instruktorów jednostek współpracujących z WIM.

Uczestnicy wtorkowego kursu zmierzyli się z sytuacją, której scenariusz przewidywał, że żołnierze sił specjalnych transportują w konwoju odbitych z rąk bojówkarzy cywili i dochodzi do ostrzału konwoju, wypadku pojazdów, w wyniku czego wielu cywili i żołnierzy zostaje poważnie rannych. Żołnierze wdrażali procedurę Triage i zaczęli pomagać poszkodowanym. Wezwano wsparcie i ewakuację. Medycy działali do czasu pojawienia się Medewac. U dwóch poszkodowanych wdrażana była procedura drenażu chirurgicznego. Jeden – mający poparzone drogi oddechowe – wymagał sedacji (uspokojenia), analgezji (znieczulenia) i zaintubowania. Inny został zdiagnozowany za pomocą USG i wymagał pilnej resuscytacji płynowej i laparotomii (otwarcia jamy brzusznej).

Przybyłe na miejsce zespoły ewakuacyjne przeprowadziły retriage i wdrożyły kolejne procedury lecznicze. Najciężej poszkodowani zostali ewakuowani do szpitala polowego. Tam jeden z poszkodowanych miał pourazowe zatrzymanie krążenia. Wymagający laparotomii VIP był operowany, krew pochodziła z donatora z tzw. walking blood bank. Zabezpieczane były drobne rany u najmniej poszkodowanych. Trwała walka z hipotermią i bólem. Symulacja zakończyła się przekazaniem zoperowanego i ustabilizowanego VIP-a do MEDEWAC, który przetransportował go do dalszego leczenia szpitalnego.

"Współpraca medyków z różnych formacji to wielki kapitał. (…) Oczywiście na poziomie symulacji nie jesteśmy w stanie +podegrać+ aspektu psychicznego. Ale uczymy tu, m.in. jak elastycznie myśleć"

– komentował jeden z instruktorów z WIM Szymon Rokicki.

PESCO (permanent structured cooperation) to stała współpraca strukturalna w dziedzinie wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony. Umożliwia państwom członkowskim UE ściślejszą współpracę w zakresie bezpieczeństwa i obrony, wspólny rozwój potencjału obronnego, inwestowanie w te same projekty lub zwiększenie udziału i gotowości operacyjnej sił zbrojnych.

W PESCO uczestniczy 25 państw: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Niemcy, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry i Włochy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl