Pochówek z honorami nieznanych żołnierzy AK. "Teraz możecie już odpocząć na niebiańskich błoniach"

/ Twitter/@MMGosiewska

  

Na parafialnym cmentarzy w litewskich Ejszyszkach z honorami pochowano czterech nieznanych żołnierzy AK. Ich szczątki odnaleziono w okolicy. W sobotnich uroczystościach w kwaterze wojskowej udział brali m.in. polscy i litewscy parlamentarzyści.

"Stoimy nad grobem, którego miało nigdy nie być. Pogrzebani bez modlitwy, bez salwy honorowej, bezimienni bohaterowie naszej wolności, żołnierze Armii Krajowej oddali ojczyźnie to, co mieli najcenniejszego – życie" - powiedziała podczas uroczystości wicemarszałek Sejmu RP Małgorzata Gosiewska. "Zginęli z rąk Sowietów, a ich imiona miały zostać skazane na zapomnienie" – dodała.

 

Jako przedstawiciel Sejmu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej żegnam ich nie tylko w imieniu Sejmu, ojczyzny, ale także w imieniu najbliższych rodzin. Żołnierze Armii Krajowej, chylimy przed wami z wielką czcią głowy. Polska do was przyszła. Teraz możecie już odpocząć na niebiańskich błoniach

- powiedziała Gosiewska.

Litewski polityk, przewodniczący sejmowej komisji walk o wolność i pamięci historycznej Arunas Gumuliauskas, przypomniał że w czasie wojny „Zachód dążył do utworzenia z Litwy i Polski strefy buforowej, która mogłaby ochronić ich przed inwazją bolszewików, a Sowieci starali się wcielić w życie światową rewolucję proletariacką, która całą mapę Europy zabarwiłaby na czerwono”.

Niełatwe były też relacje narodów zamieszkujących te ziemie. Litewski Korpus Lokalny walczył na Wileńszczyźnie z partyzantami sowieckimi i Armią Krajową, dążąc do odzyskania niepodległego państwa litewskiego. Armia Krajowa walczyła na Ziemi Wileńskiej zarówno przeciwko okupantom nazistowskim, jak i przeciwko Litwinom, uważając Wileńszczyznę za część Polski i dążąc do ponownego przyłączenia jej do Polski 

- wskazał Gumuliauskas.

 Do uczestników uroczystości pogrzebowych list wystosował premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zaznaczył, że pogrzebanie żołnierzy polskich "to nie tylko nasz chrześcijański i patriotyczny obowiązek". 

To nade wszystko wyraz naszego najgłębszego przekonania, że państwo polskie nie może i nie będzie szczędzić wysiłków, aby wszystkim bohaterom przywrócić należne miejsce w narodowym panteonie

- napisał premier.

Ceremonię pochówku poprzedziła msza święta pogrzebowa w kościele pw. Wniebowstąpienia Pańskiego w Ejszyszkach, której przewodniczył kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL ks. Tomasz Trzaska. Udział w uroczystościach wzięli też przedstawiciele polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, władz lokalnych, Instytutu Pamięci Narodowej (IPN), Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy, a także polscy żołnierze, harcerze i miejscowa ludność.

Jak mówiła wicemarszałek Gosiewska w rozmowie z PAP, udział litewskich parlamentarzystów w pochówku to „wielki krok ku zbliżeniu, ku zacieśnianiu relacji”.

Stajemy w prawdzie, oddajemy hołd, myślimy o tym, jak dalej działać, jak dalej przeciwstawiać się temu złu, które próbowało nas wielokrotnie podzielić, a z którym to nasi bohaterzy walczyli 

- powiedziała Gosiewska, wskazując na Rosję.

"Rosja znowu próbuje dzielić Europę, Rosja znowu jest agresorem, okupuje część Ukrainy, część Gruzji, próbuje fałszować historię i tylko razem, współpracując, jesteśmy w stanie temu się przeciwstawić, przeciwdziałać i wspierać inne narody, by też miały siłę powiedzieć "nie"" - podkreśliła wicemarszałek Sejmu.

Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN od trzech lat na terenie Litwy, głównie Wileńszczyzny, prowadzi prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. "Szukamy osób, które zginęły w latach 1917-1956, a które do dnia dzisiejszego leżą gdzieś w lasach, bagnach, na łąkach, ale też i na przedmieściach Wilna" - mówił PAP naczelnik biura dr Leon Popek.

Szczątki czterech nieznanych żołnierzy AK, które spoczęły w sobotę w Ejszyszkach w rejonie solecznickim, zostały odnalezione w ramach prac prowadzonych wspólnie przez specjalistów polskich (z IPN -red.) oraz litewskich. Na zwłoki dwóch żołnierzy natrafiono na terenie tzw. Długiej Wyspy w Puszczy Rudnickiej, a pozostałych dwóch odkryto w okolicy miejscowości Monkiewicze.

Projekt poszukiwania i ekshumacji żołnierzy Armii Krajowej prowadzony jest od roku 2017; w ubiegłym roku na cmentarzu w Ejszyszkach miał miejsce pogrzeb trzech żołnierzy AK odnalezionych w trakcie prac poszukiwawczych na terenie rejonu solecznickiego. W czwartek na parafialnym cmentarzu w Balingródku, miejscowości leżącej 40 km na północ od Wilna, odbyły się uroczystości pogrzebowe 16 nieznanych polskich żołnierzy ekshumowanych z pobliskiej miejscowości Punżanki i okolic litewskiej stolicy.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Znów rośnie fala migrantów docierających do Włoch! Dowożą ich... organizacje pozarządowe

/ Daniel Case [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

1200 migrantów przybyło do Włoch od początku września - poinformowało MSW w Rzymie. Po raz pierwszy w tym roku liczba osób, które dotarły przez morze, jest wyższa niż w tym samym okresie 2018 roku, kiedy zanotowano znaczny spadek fali migracyjnej. Oprócz zwiększonej liczby "uchodźców" w oczy rzucają się fakty dotyczące ich transportu.

Z danych resortu spraw wewnętrznych wynika, że w tym roku przybyło prawie 6300 migrantów, o 70 proc. mniej niż w tym samym czasie w 2018 r. Wtedy liczba ta przekroczyła 20 tysięcy i była znacznie niższa niż w poprzednich latach szczytu kryzysu migracyjnego.

Jednak w ostatnich dwóch miesiącach tego roku odnotowano nasilenie się napływu migrantów na włoskie wybrzeża. Najwięcej z nich pochodzi z Tunezji, Pakistanu i Wybrzeża Kości Słoniowej.

Obserwuje się jednocześnie dwa zjawiska: tzw. mininapływ, czyli rosnącą liczbę małych łodzi, na pokładzie których grupy migrantów po około 20 osób docierają głównie na Lampedusę, a także rezultat aktywności statków organizacji pozarządowych ratujących migrantów z dryfujących pontonów.

Włoskie porty zamknął przed nimi poprzedni szef MSW Matteo Salvini. W ciągu 14 miesięcy jego kadencji doszło do wielu kryzysów wokół jednostek NGO, którym odmawiano zgody na wpłynięcie do włoskich portów. Statki były wpuszczane dopiero po tym, gdy gotowość przyjęcia migrantów deklarowały inne kraje UE.

W weekend z ponad 80 migrantami na pokładzie do portu na Lampedusie wpłynął statek Ocean Viking po tym, gdy ludzi tych zgodziło się przyjąć kilka krajów UE, w tym Francja i Niemcy. Sprawa tego norweskiego statku była pierwszym testem dla nowego rządu premiera Włoch Giuseppe Contego, utworzonego 4 września przez Ruch Pięciu Gwiazd i centrolewicową Partię Demokratyczną.

Dzisiaj załoga Ocean Viking poinformowała, że podczas dwóch operacji uratowała na Morzu Śródziemnym 109 migrantów. Jest wśród nich noworodek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl