Stołeczna policja poinformowała, że kierowanie funkcjonariuszy z bronią automatyczną do patrolowania miejsc publicznych jest związane z obowiązującymi w Polsce stopniami alarmowymi.
Jak podkreślono, nie jest to nowa praktyka. Podobne rozwiązania stosowano już wcześniej w ramach działań prewencyjnych.
– Kierowanie do służby policjantów wyposażonych w tego rodzaju uzbrojenie jest sprawdzonym rozwiązaniem, wielokrotnie stosowanym w przeszłości w ramach działań prewencyjnych
– przekazała Komenda Stołeczna Policji.
Według służb celem takich patroli jest zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców i pasażerów, a także zapewnienie możliwości szybkiego reagowania w przypadku wystąpienia zagrożenia.
Sprawa zyskała rozgłos po publikacji dziennikarza Radia ZET Mariusza Gierszewskiego na platformie X. Dziennikarz poinformował o pojawieniu się w Warszawie patroli wyposażonych w pistolety maszynowe. Powiązał tę sytuację z doniesieniami dotyczącymi potencjalnych działań sabotażowych.
– Ma to związek z informacjami o możliwym obcym sabotażu
– napisał Gierszewski.
Wspomniał również o skierowaniu dodatkowych sił policji, wojska i Straży Granicznej w rejon granicy z Rosją.
Na ulicach Warszawy (tu w metrze) pojawiły się patrole policji uzbrojone w pistolety maszynowe. Ma to związek z informacjami o możliwym obcym sabotażu. Dodatkowe siły policji,wojska i SG wysłano nad granicę z Rosją. https://t.co/gpjVdw9JXT
— Mariusz Gierszewski (@MariuszGierszew) November 4, 2026