Zomowcy zachęcali białe kaski, czyli bijące serce partii, by przyłączyli się do nich i bili na postrach pałkami w tarcze hasłem „Białe kaski robią trzaski”. W rolę zomowców wcielili się Piotr Lisiewicz, Jakub Maciejewski i Wujek Samo Zło.
Lisiewicz jako komendant ZOMO znalazł sposób na brak kworum.
– Było 8 sędziów, a potrzeba 10. Dlatego niniejszym mianuję na sędziów moich dwóch kolegów zomowców
– głosił. Maciejewskiemu i Wujkowi Samo Zło założył łańcuchy z napisem…. „Gansta”.