Ulicami Płocka przeszedł marsz środowisk LGBT. Prezydent w tym czasie... wyjechał z miasta!

Zdjęcie ilustracyjne / facebook.com/pixabay.com

  

Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski postanowił objąć honorowy patronat nad Marszem Równości, w którym ulicami miasta paradowały m.in. środowiska LGBT. Tego typu impreza w Białymstoku zakończyła się uliczną awanturą. Dlatego włodarz Płocka - korzystając z doświadczenia poprzednich dni - postanowił... wyjechać z miasta. Czas spędzał z Aleksandrą Dulkiewicz.

Nowakowski w mediach społecznościowych zamieścił zdjęcia z meczu kwalifikacji do igrzysk olimpijskich, w którym polscy siatkarze pokonali Francję 3:0 i postawili duży krok w kierunku wyjazdu do Tokio. Wśród tysięcy kibiców, którzy dopingowali na żywo kadrę Polski był Andrzej Nowakowski. Prezydent Płocka postanowił opuścić swoje miasto i przyjechać do Gdańska właśnie wtedy, gdy ulicami jego miasta miał przechodzić marsz środowisk LGBT.

Włodarz Płocka znalazł także czas, by spotkać się z prezydent Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz. Jak widać na załączonych zdjęciach, prezydent Dulkiewicz kibicowała Polakom w szaliku z godłem narodowym, podczas gdy Nowakowski wybrał szalik... Wisły Płock.

A co w tym czasie działo się w Płocku? W marszu środowisk LGBT uczestniczyło ok. 2 tys. osób, jednak - jak stwierdził w komentatorskim ferworze reporter Onetu, który relacjonował przebieg tęczowej parady - spora część uczestników marszu przyjechała... spoza Płocka.

"Mało kto spodziewał się, że aż tylu uczestników zgromadzi ten marsz"

- mówił w relacji na żywo dziennikarz Onetu, po czym dodał, że uczestników marszu zwożono z całej Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: facebook.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Alpy: Odnaleziono wrak zaginionego samolotu

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

W okolicach Berchtesgaden w Alpach Bawarskich odnaleziono wrak zaginionego małego samolotu oraz zwłoki jego 51-letniego pilota - poinformowała rzeczniczka lokalnej policji.

Według niej ofiara to właściciel rozbitej maszyny. Mieszkał on w sąsiadującym od zachodu z powiatem Berchtesgaden powiecie Traunstein. Przyczyny wypadku nie są na razie znane.

Samolot leciał z austriackiego Tyrolu do położonego na północ od Berchtesgaden Salzburga i w pewnej chwili zniknął z ekranów radarowych niemieckiej kontroli powietrznej. W jego poszukiwaniach uczestniczyło 60 ratowników górskich i funkcjonariuszy alpejskiej formacji policyjnej oraz trzy śmigłowce. Szczątki maszyny znaleziono około 100 metrów poniżej wierzchołka liczącego 1494 metrów n.p.m. masywu Bogenhorn, u stóp którego leży miejscowość Schneizlreuth.

"Nie zakłada się, że ofiar wypadku było więcej"

- zaznaczyła policyjna rzeczniczka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl