Skandal przy odrzuceniu kandydatury Krasnodębskiego. Zawrzało w PE: „Zostaliśmy okłamani”

Parlament Europejski - zdjęcie ilustracyjne / CC-BY-4.0: © European Union 2019 – Source: EP. (creativecommons.org/licenses/by/4.0/)

  

Prof. Zdzisław Krasnodębski nie został wybrany w Strasburgu na wiceszefa Parlamentu Europejskiego. Za jego kandydaturą zagłosowało w ostatniej, trzeciej turze głosowania 85 europosłów. Stanowisko przypadło niezrzeszonemu europosłowi Fabio Massimo Castaldo, który otrzymał 248 głosów. Ważnych głosów oddano 350. Po głosowaniu posypało się sporo głosów krytycznych. Politycy grupy EKR podkreślają, że zostali okłamani.

Jestem zbulwersowany tym, co się stało. Po prostu nas okłamano - EPL i socjaliści. Były uzgodnienia i w drugiej turze mieli głosować na naszego kandydata. Obiecywali to nawet liberałowie. (...) Widać było, że głosowano przeciw Krasnodębskiemu, a za Castaldo, który jest europosłem niezrzeszonym. Jest zresztą bardzo miłym człowiekiem, doskonale prowadzi obrady, nie mamy nic przeciw niemu. Jest to smutne, bo źle rokuje na przyszłość. (...) W pierwszym głosowaniu popieraliśmy kilku kandydatów z innych frakcji. (...) My się zachowujemy fair - jak jest umowa, to jej przestrzegamy.
- mówi szef frakcji EKR w europarlamencie prof. Ryszard Legutko


 
Podobnego zdania jest również była rzeczniczka PiS, eurodeputowana Beata Mazurek.

Profesor Krasnodębski był bardzo dobrym kandydatem na vice PE. Niestety złamano zasady demokracji parlamentarnej, bo zgodnie z parytetem ta funkcja przypadała także naszej frakcji. To głosowanie to małostkowy odwet za wyniki szczytu UE.
- napisała na Twitterze.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nowe ekshumacje w Dolinie Poległych

Dolina Poległych / Catedrales e Iglesias/Cathedrals and Churches from Puebla de los Ángeles, Mexico [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Urząd ds. Dziedzictwa Narodowego (PN) Hiszpanii wydał dziś zgodę na ekshumację zwłok braci Lapena, którzy ponieśli śmierć podczas wojny domowej (1936-1939) w tym kraju. Przeniesienie zwłok dwóch przeciwników frankizmu jest efektem bezprecedensowej zgody sądu na prośbę rodzin wnioskujących o zmianę pochówku.

Wprawdzie w kwietniu 2018 r. ruszyły prace przy wydobyciu trumien z prochami Manuela i Antonio Lapena, ale Urząd ds. Dziedzictwa Narodowego wstrzymał je, twierdząc, iż decyzji w sprawie ponownego pochówku nie podjęli jeszcze urzędnicy tejże instytucji.

Działania w sprawie ekshumacji braci, rozstrzelanych przez żołnierzy frankistowskich, są konsekwencją walki członków rodziny Lapena o “prawo do godnego pochówku” dla swoich przodków, poległych w 1936 r. Trwającą cztery lata batalię sądową aragońska familia wygrała wraz z orzeczeniem z 2016 r., pozwalającym na przeniesienie szczątków ofiar do rodzinnego grobowca.

W wydanym w środę komunikacie Urząd ds. Dziedzictwa Narodowego wyjaśnił, że ekshumacja braci Lapena może być procesem długotrwałym, gdyż wymaga identyfikacji zwłok innych poległych, złożonych w jednej z krypt mauzoleum.

Valle de los Caidos, zwany oficjalnie Narodowym Pomnikiem Świętego Krzyża w Dolinie Poległych, upamiętnia ofiary wojny domowej w Hiszpanii od 1958 r. Jego budowę 50 km na północny zachód od Madrytu zadekretował generał Francisco Franco w 1940 r.

W mauzoleum, które jest największym miejscem pochówku ofiar hiszpańskiej wojny domowej, złożono ponad 33 tys. ofiar tego konfliktu, zarówno zwolenników frankizmu, jak i jego przeciwników. W 1975 r. pochowano tam również generała Franco.

24 października br., po trwających ponad rok zabiegach socjalistycznego gabinetu Pedra Sancheza doszło do ekshumacji i przeniesienia prochów Franco poza Dolinę Poległych na podmadrycki cmentarz Mingorrubio.

Sanchez tłumaczył, że przeniesienie dyktatora jest konieczne, gdyż obecność jego zwłok “uwłacza pamięci ofiar wojny domowej”. Z kolei rodzina generała, próbująca do samego końca powstrzymać ekshumację twierdziła, że działania premiera wynikały z rewanżyzmu.

Przed przeniesieniem Franco w mauzoleum w Dolinie Poległych miały miejsce trzy ekshumacje, które nie były motywowane prośbami rodzin, ani nie zostały zasądzone przez hiszpański wymiar sprawiedliwości. Wynikały one m.in. z konieczności przeprowadzenia remontu.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl