Komisja Europejska podpisała w sobotę w Asuncion umowę handlową z Mercosurem. Porozumienie ułatwi przepływ produktów przemysłowych i rolnych między UE a blokiem państw Ameryki Południowej.
Umowa, która budzi ogromny sprzeciw rolników w całej Europie, musi być jeszcze ratyfikowana przez Parlament Europejski. Głosowanie w tej sprawie może jednak odbyć się nawet za kilka miesięcy. Wszystko zależy od tego, czy PE poprze wniosek o skierowanie porozumienia UE-Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE w zakresie zbadania zgodności umowy z traktatami UE.
Tymczasem dziś przed budynkiem PE w Strasburgu odbywa się ogromna manifestacja rolników z Europy - docelowo ma w niej wziąć udział co najmniej kilka tysięcy protestujących m.in. z Polski, Francji, Belgii, Bułgarii i Rumunii. Na ulicach Strasburga stanąć ma - według zapowiedzi - nawet 1000 traktorów. Na manifestacji obecne są także Kluby "Gazety Polskiej", rolnicy z NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność".
Polscy rolnicy także są już w Strasburgu, gotowi na protest przeciwko umowie UE-Mercosur! 🇵🇱 pic.twitter.com/5JSfYlv3XO
— Beata Szydło (@BeataSzydlo) January 20, 2026
TV Republika przekazała, że francuska policja odgradza dostęp protestujących do gmachu Parlamentu Europejskiego.
Jaki do unijnych elit: "Chcecie zgotować piekło europejskim konsumentom"
W PE trwa sesja plenarna, na której sprawę umowy UE-Mercosur przedstawił m.in. polski europoseł, Patryk Jaki. Polityk wskazał, iż "Europa stoi dzisiaj przed wyborem: albo Nord Stream 3, albo kolejna kompromitacja, albo szybkie i doraźne załatwienie swoich interesików, albo wreszcie myślenie długofalowe i strategiczne".
Pamiętam, jak na tej sali ostrzegaliśmy Was przed Nord Stream 1 i Nord Stream 2, które owszem, dawały doraźne interesiki, to znaczy tani gaz, ale w strategicznej perspektywie pozbawiały kontynent własnych źródeł energii, co sprawiło, że zapłacimy za to więcej i dokładnie tak się stało. Słabość Europy, która pozbyła się własnych źródeł energii, zachęciły Rosję do ataku i do odebrania dywidendy za tani gaz. Płacimy za to do dziś. Na tej sesji będziemy przekazywać Ukrainie kolejne 90 miliardów i końca tego nie widać, bo pozbyliśmy się własnej energii. A teraz chcecie, żebyśmy się pozbyli własnej żywności. Kontynent bez własnych gospodarstw rolnych prędzej czy później będzie skazany na kolejny atak
– przypomniał.
Europoseł PiS podkreślił, że "w traktatach rzymskich, jak i u ojców założycieli Unii Europejskiej zawsze było jasne dążenie do samowystarczalności".
Ja nie wiem, dlaczego wy z takim lekceważeniem z tego rezygnujecie. Nie sądzę też, żeby na tej sali byli przeciwnicy umowy o wolnym handlu. Natomiast są krytycy nieuczciwej konkurencji i są ci, którzy udają, że nie widzą tego, co tutaj się dzieje. Na europejskich rolników nałożyliście standardy Zielonego Ładu, środki ochrony roślin, dobrostan, których nie ma w państwach Mercosur. Więc jak oni mają uczciwie konkurować? To jest mniej więcej tak samo, jakbyście postawili dwie osoby, które mają startować w wyścigu i tylko jednej związali ręce i nogi. Jak wam nie wstyd? Brazylia stosuje 393 pestycydy, w większości niedopuszczone w Unii Europejskiej, w tym herbicydy zakazane w Unii Europejskiej z powodu wysokiej toksyczności a także fungnicydy i inne wycofane z Unii Europejskiej ze względu na zagrożenie dla zdrowia kobiet i zdrowia dzieci
– zwrócił się Jaki do unijnych elit.
Polityk nadmienił, iż "Unia Europejska od dziesięcioleci zakazuje stosowania hormonów wzrostu w produkcji zwierzęcej oraz ograniczenia stosowania antybiotyków w hodowli zwierząt - tych wszystkich standardów nie ma w państwach Mercosur".
Chcecie zgotować piekło europejskim konsumentom i wszystko dlatego, żeby szybko sprzedawać samochody. Tak samo jak kiedyś szybko chcieliście sprzedawać gaz. I jak to się skończyło? Ja zilustruję to przykładem. Fajnie mieć super samochód. Żeby jednak z niego korzystać, najpierw trzeba mieć pełny żołądek, a do tego zdrowy żołądek - nie napchany trucizną. Kłamiecie też o klauzurach ochronnych. Nie macie jak monitorować i sprawdzać produkcji na miejscu w państwach Mercosur. Nawet gdybyście odesłali wszystkich urzędników Unii Europejskiej do Ameryki Łacińskiej, nie będziecie w stanie sprawdzić nawet 1 proc. tego, co oni tam produkują. A zapisy ochronne są jednostronne. Dzisiaj państwa Mercosur potwierdziły, że nie będą ich stosować. Dlaczego wy więc ciągle okłamujecie naszych rolników?
– pytał.
"Musicie odejść"
Następnie przedstawił dowody na swoje stwierdzenia.
Rząd brazylijski wydał komunikat, z którego wynika, że brak będzie inspekcji europejskich dla mięsa drobiowego i jaj. Uznanie inspekcji brazylijskiej zarówno uprawnioną względem europejskich, więc nie będzie tam naszych kontroli. Dlaczego wy o tym nie mówicie? Wy celowo ukrywacie te informacje. Wreszcie ta umowa będzie wspierała Putina. W 2022 roku zdecydowaliśmy, że nie będziemy sprowadzali nawozów rosyjskich, a one potem od razu trafiły do Brazylii i dzisiaj z powrotem będą trafiały do Unii Europejskiej. Ja pytam, jaki w tym wszystkim jest sens? Więc to nie jest umowa o równym handlu. Jest to umowa o nierównym handlu. Europa nie jest tylko rynkiem. Europa jest wspólnotą wartości. A wy chcecie ją zamienić i zbudować na zasadzie takiej, że zniszczymy sektor rolniczy po to, żeby zbudować inne sektory
– oznajmił.
Na zakończenie Jaki podkreślił, że wielkie projekty upadają nie wtedy, gdy przegrywają wojny, ale wtedy, gdy zdradzają własne społeczeństwa - dlatego musicie odejść".
Strasburg zablokowany przez rolników a ja właśnie przedstawiałem w imieniu PiS i wielu delegacji z Europy - wniosek o odwołanie Ursuli Von Leyen w związku z nielegalnym podpisaniem umowy z #Mercosur .
— Patryk Jaki (@PatrykJaki) January 20, 2026
Było ostro 🔥Szczególnie polecam ❗️
Proszę u udostępnienia i kciuki 👍niech… pic.twitter.com/5uitK8pvnZ
PiS zapowiada wariant ukraiński
Na początku stycznia tego roku większość państw członkowskich UE wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia z Mercosur; przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry. Obecnemu rządowi nie udało się jednak utrzymać mniejszości blokującej, której istnienie przez lata uniemożliwiało podjęcie przez UE rozmów na temat umowy z krajami Mercosur.
Krytycznie do działań rząd Donalda Tuska w tej sprawie odnosi się opozycja parlamentarna.
Jaki plan na odwrócenie skutków umowy ma Prawo i Sprawiedliwość, jeśli wygrałoby wybory i przejęło władzę w 2027 r.? Przemysław Czarnek, poseł PiS, dziś w TV Republika wskazywał, że PiS postąpi podobnie z towarami z Mercosur jak z produktami rolnymi z Ukrainy w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy.
- Wbrew woli UE, wykorzystując nasze przepisy wewnętrzne, nie patrząc na pogróżki z Brukseli, zamknęliśmy granicę z Ukrainą na produkty rolne. Nie ma innego wyjścia, jeśli chodzi o kraje Mercosur. Bajanie, że zatrudnionych zostanie 100 kolejnych inspektorów, to bajanie o niczym. 100 inspektorów nie będzie w stanie skontrolować produktów, które będą masowo przenikały do Polski z krajów Ameryki Południowej, destabilizując nasze rolnictwo, które jest dla nas tak ważne, jak przemysł motoryzacyjny dla Niemców. Bez rolnictwa nie mamy bezpieczeństwa żywnościowego i ulegnie zachwianiu całkowitemu jeden z filarów naszej gospodarki. Jedyny sposób jest taki, jaki pokazaliśmy w marcu 2023 r. z Ukrainą - zamykamy granice na produkty z Ameryki Południowej, koniec kropka. Nie interesują nas interesy Niemiec, bo w umowie z Mercosur realizowane są interesy Niemiec - przemysł motoryzacyjny, bez którego Niemcy nie poradzą sobie, zaczyna stawać im na głowie, dlatego że nie rozwijali się, nie inwestowali w nowe technologie, mają prąd jeden z najdroższych na świecie. Musieli znaleźć nowe rynki zbytu i znaleźli - w Ameryce Południowej
- mówił Czarnek.
- Jeśli ktoś tłumaczy, że jesteśmy w stanie skontrolować całą tę żywność, która ma tu wjechać i znaleźć żywność, która ma za dużo pestycydów czy innych składników chemicznych zakazanych w UE - bzdura. Jesteśmy w stanie sprawdzić może co 20. wagon - dodał.