Oto kandydatka Konfederacji! Fotki z szefem "Nocnych Wilków", żal po śmierci "Giwiego", wizyty na Krymie...

Lilija Moshechkova z Aleksandrem Załdostanowem "Chirurgiem", liderem "Nocnych Wilków" / Facebook.com/Lilija MOS - Moshechkova (@lilijamos)

  

Zdjęcia z "Chirurgiem" w bazie motocyklowego gangu "Nocne Wilki", żale po śmierci lidera donieckich separatystów "Giwiego", obrona sowieckich pomników w Polsce na antenie rosyjskiej telewizji - to tylko niektóre z elementów aktywności Liliji Moshechkovej, kandydatki Konfederacji do Parlamentu Europejskiego. Wcześniej - jako kandydatka partii KORWiN - Moshechkova próbowała sił w wyborach do Sejmu. Bezskutecznie, ale jak widać nie rezygnuje, aby mieć wpływ na polską politykę...

Lilija Moshechkova (rocznik '69) znalazła się na listach Konfederacji do Parlamentu Europejskiego w okręgu nr 3, obejmującym województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie. Przedstawiona została jako prawnik z Warszawy. Moshechkova pochodzi z Doniecka i jest - jak podają media - absolwentką Instytutu Zarządzania w Mińsku, magistrem prawa. 

Jak wynika z odszukanych w sieci informacji, Moshechkova do Polski przyjechała pod koniec lat 90. Po osiedleniu się w Warszawie, zajęła się prowadzeniem salonu kosmetycznego. 

W 2014 r. tak pisała o swoich ówczesnych zajęciach:

"Jestem dyrektorem międzynarodowej korporacji zajmującej się farmaceutykami i suplementami diety. Od niedawna mam własną restaurację z kuchnią kaukaską, która jest moim hobby i miejscem spotkań z przyjaciółmi".

Właśnie wtedy, Moshechkova zdecydowała się na kandydować w wyborach samorządowych na radną dzielnicy Ochota. Był to wstęp do działalności okołopolitycznej obecnej kandydatki Konfederacji w wyborach do PE.

Aktywność Moshechkovej wzbudzać może wiele kontrowersji. Już w grudniu 2014 r. obecna kandydatka Konfederacji była aktywną uczestniczką manifestacji przeciwko wizycie w Polsce prezydenta Ukrainy, Petro Poroszenki. Wśród flag m.in. Donieckiej Republiki Ludowej swoje apele wygłaszało kilku manifestantów, m.in. przebywający obecnie w areszcie lider prorosyjskiej partii Zmiana, Mateusz Piskorski. 

Lilija Moshechkova dość aktywnie angażowała się w sprawy Donbasu, m.in. w kontekście działań organizowanych przez Stowarzyszenie Bractwo Prawosławne św. św. Cyryla i Metodego. Jednak jej sympatie wobec walczących stron może obrazować wpis, który w 2017 r. zamieściła na Facebooku, stanowiący swoiste "epitafium" dla Michaiła Tołstycha "Giwiego", jednego z liderów donieckich separatystów.

"08.02.2017 został zabity obrońca Donbasa Michail Tolstych - GIVI. Banderowcy nie pokonali go w walce a zabili kiedy wypoczywał. Cały Donbas jest w żałobie. Pamiętamy i nie wybaczymy"

- napisała na Facebooku Moshechkova.

Tołstych został już w lutym 2015 r. objęty sankcjami ze strony Rady Europejskiej za "rażące łamanie Konwencji Genewskich". W czerwcu 2015 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy wystawiło za nim list gończy. 

Lilija Moshechkova gościła również na okupowanym przez Rosjan Krymie, gdzie towarzyszyła Januszowi Korwin-Mikkemu, który spotykał się z samozwańczymi władzami półwyspu. Było to niedługo po wyborach do polskiego parlamentu, gdzie Moshechkova kandydowała z list partii KORWiN w okręgu podlaskim - bezskutecznie.

Po wyborach jesienią 2015 r. na Facebooku Moshechkova zamieściła krótki komentarz dotyczący wyników głosowania, w którym czytamy m.in.

"Wychodzi na to, że obywatele Polski, to naiwni ludzie, którzy dają się oszukiwać słodkimi kłamstwami. Taka jest właśnie demokracja".

Powyborcza aktywność Moshechkovej również budzi wiele kontrowersji. Na swoim fan page'u na Facebooku w kwietniu 2016 r. zamieściła serię zdjęć z bazy rosyjskiej grupy motocyklowej "Nocne Wilki", gdzie widzimy jej fotografie m.in. z liderem klubu, Aleksandrem Załdostanowem "Chirurgiem".

"Chirurg" wielokrotnie dał się poznać jako gorący sympatyk Władimira Putina.

Moshechkova krytykowała decyzję o niewpuszczaniu "Nocnych Wilków" na terytorium Polski.

"Nikt i nic nie powstrzyma Nocnych Wilków. Tylko 2 ale ile strachu przez to dla rządu Polski. Wstyd i hańba dla tego głupka który podpisał ten dokument"

- czytamy na jej fan page'u.

Lilija Moshechkova pojawiała się również w różnych programach realizowanych przez Pierwszy Kanał rosyjskiej telewizji oraz stację NTV, gdzie - jak można odnieść wrażenie - stanowić miała "polski głos w sprawie". W jednym z nich broniła sprawy sowieckich pomników w Polsce, twierdząc, że "nie mamy prawa ich burzyć".

Według dostępnych w sieci informacji, Lilija Moshechkova zasiada obecnie m.in. w radzie nadzorczej Stowarzyszenia "Dom Europy i Azji" oraz jest prokurentem i wspólnikiem warszawskiej firmy z branży doradztwa związanego z zarządzeniem.

Próbowaliśmy skontaktować się z Moshechkovą, aby poprosić ją o komentarz. Na razie bezskutecznie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koniec z hucznymi weselami! Uchwalili prawo… co można zjeść i ile osób zaprosić

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/g3gg0de/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Na wspólnym posiedzeniu Rad Senatu i Izby Ustawodawczej Republiki Uzbekistanu uchwalono prawo precyzyjnie regulujące przebieg uroczystości weselnych, pogrzebowych, a także uroczystości okolicznościowych. Nowe prawo ma wejść w życie 1 stycznia 2020 r.

„Niektórzy obywatele po spędzeniu marnotrawnych i pompatycznych wesel, pożyczają pieniądze i wyjeżdżają do pracy poza republiką, aby spłacić swoje długi” – argumentowano konieczność wprowadzenia nowych przepisów.

Przemawiający stwierdzili, że w ostatnich latach w ramach uroczystości daje się zauważyć „próżność, chęć pokazania się, lekceważenie statusu społecznego innych ludzi, nadmierną rozrzutność, ignorancję tradycji i zwyczajów ludu”.

Według Narodowej Agencji Informacyjnej (UzA) zgodnie z uchwałą uroczystości rodzinne będą się odbywać tylko w ciągu jednego dnia (z wyjątkiem wydarzeń pogrzebowych) w godzinach od 6 do 23.

Pogrzeby mogą być organizowane przez maksymalnie trzy dni z nieograniczoną liczbą osób, z wyjątkiem poczęstunku. Do 200 osób będzie mogło wziąć udział w imprezach rodzinnych, a do 250 osób zostać ugoszczonych pilawem (płowem), tradycyjnym daniem z ryżu, przygotowanym z okazji tych wydarzeń.

Osoby organizujące wesela muszą poinformować o planowanym wydarzeniu organy samorządu obywateli w miejscu zamieszkania z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem. Są zobowiązane korzystać z maksymalnie trzech samochodów i nie używać innych pojazdów, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Dokument zawiera również katalog niedozwolonych pokazów obcych tradycjom narodowym, sprzecznych z zasadami moralności i etyki. Na liście znalazły się m.in. takie wydarzenia jak: „demonstracja posagu” czy „wysyłka tac z jedzeniem”.

Debata w senacie Uzbekistanu dotycząca problemu organizacji uroczystości rodzinnych odbierana w niektórych kręgach, w tym mediach społecznościowych, jako atak na prawa człowieka. Z drugiej strony tegoroczny raport Human Rights Watch dostrzega, że po objęciu prezydentury w 2016 r. po śmierci długoletniego przywódcy Uzbekistanu, Islama Karimowa, przez prezydenta Szawkata Mirzijojewa daje się zaobserwować pewne pozytywne kroki w zakresie praw człowieka.

Dr Magdalena Sobańska z Instytutu Boyma zwraca uwagę, że tak jak Unia Europejska zmaga się konsekwencjami starzejącego się społeczeństwa, Uzbekistan musi poradzić sobie z tendencją odwrotną. Na początku br. osoby w wieku do 29. roku życia stanowiły 55 proc. populacji, do 39. roku życia aż 71 proc. W 2018 r. liczba zawartych małżeństw w Uzbekistanie przekroczyła 311 tys., podczas gdy w Polsce zaledwie 192 tys. Sobańska podkreśla, że „próba ograniczenia wydatków młodych ludzi na uroczystości weselne, jakkolwiek jest znaczącą interwencją w swobody obywatelskie, może jednak w pewien sposób redukować część z potrzeb finansowych młodego społeczeństwa związanych z zakładaniem podstawowej komórki społecznej”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl