„Małpa z brzytwą wchodzi w jego myślenie”. Refleksje Wałęsy w Wielkim Tygodniu

Zdjęcie ilustracyjne/Lech Wałęsa / autor: Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licencja: CC-BY-SA-3.0

  

Sławomir Cenckiewicz pytany o ewentualne szantażowanie Lecha Wałęsy w czasie trwania afery "Olina" ocenił, że - jego zdaniem - były prezydent "zawsze bał się ujawnienia własnej przeszłości". Do stwierdzeń prof. Cenckiewicza postanowił się odnieść Wałęsa. - "Małpa z brzytwą to za mało. (...) Do tych zmyślonych perfidnych kłamstw dołożył teraz jeszcze wchodząc w moje myślenie, samopoczucie. To jest mitomania" - stwierdził pokojowy noblista.

"Uważam, że znajomość psychiki, charakteru i historii Wałęsy, pozwala mi sformułować pogląd, że Wałęsa zawsze bał się ujawnienia własnej przeszłości. A właśnie jej nieujawnienie i sugerowanie w różnych formach, że kompromitujące go dokumenty ktoś posiada, była dla niego prawdziwym piekłem" 

- ocenił prof. Cenckiewicz w rozmowie z Onet.pl.

"Zwłaszcza w okresie prezydentury, kiedy przecież po 4 czerwca 1992 r. Wałęsa uruchomił gigantyczną operację UOP polegającą na zebraniu wszystkich kompromitujących go dokumentów"

- dodał.

Zdaniem dyrektora Wojskowego Biura Historycznego, "UOP nie tylko wyczyścił 99 proc. materiałów SB o Wałęsie jako agencie „Bolku” (ale nie tylko takich), ale gromadził też materiały z zakładów, w których pracował Wałęsa (POM w Łochocinie i Stocznia Gdańska), a nawet jego dokumentację medyczną" 

-czytamy na łamach Onetu.

"Sytuacja, w której pomimo tej operacji, Wałęsa dowiedział się w jakiejś formie, że wciąż ktoś posiada na niego haki, była dla niego wstrząsem. Stąd musiało to odnieść skutek. I moim zdaniem odniosło. Poza tym ludzie SLD doskonale wiedzieli, że Wałęsa czyścił archiwa UOP"

- wskazał Sławomir Cenckiewicz.

Do stwierdzeń prof. Cenckiewicza postanowił się odnieść na Twitterze główny zainteresowany, czyli Lech Wałęsa. Były prezydent ponownie podkreślił, że teczki IPN zostały sfałszowane, a oskarżenia pod jego adresem nazwał pomówieniami.

Lech Wałęsa dodał coś jeszcze. Stwierdził mianowicie, że [Sławomir Cenckiewicz-przyp.red.] "wszedł w jego myślenie i samopoczucie". Wypowiedzi pana Wałęsy trudno ostatnio zrozumieć, ale zważywszy, że trakcie niedawnego spotkania Klubu obywatelskiego zrobił wykład na temat pozagalaktycznych poziomów rozwoju intelektualnego i inwazji, jak to określił wyższej cywilizacji, kondycja noblisty zaczyna nas niepokoić.

"Do tych zmyślonych perfidnych kłamstw  dołożył teraz jeszcze w chodząc w moje myślenie . samopoczucie .To jest mitomania , to jest chora fantazja , to jest co najmniej wszystko niebezpieczne .Takimi ludzmi otaczyli się Kaczyńscy , to fałszerstwa ,to działania ponad prawem"

- dodał były prezydent [pisownia oryg.].

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, onet.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Partia Brexitu wygrała wybory do PE

/ Tumisu

  

Wstępne wyniki z trzech okręgów wyborczych wskazują na zwycięstwo w wyborach do PE eurosceptycznej Partii Brexitu Nigela Farage'a, która uzyskała 7 z 18 mandatów należnych Wielkiej Brytanii. Na drugim miejscu są Liberalni Demokraci, którzy zdobyli 5 miejsc.

Socjaldemokratyczna Partia Pracy znalazła się na trzecim miejscu i zdobyła trzy mandaty, wyprzedzając Partię Zielonych, która będzie miała dwóch europosłów, i rządzącą w kraju Partię Konserwatywną z jednym miejscem w nowym PE.

Pierwsze oficjalne wyniki opublikowane w okręgu wyborczym obejmującym północno-wschodnią Anglię wykazały - zgodnie z oczekiwaniami - bardzo wysokie poparcie dla Partii Brexitu, która uzyskała dwa z trzech mandatów, jakie przypadają na ten region. Opozycyjna Partia Pracy zdobyła trzeci mandat z tego okręgu (o jeden mniej niż w 2014 r.). Eurosceptyczna Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) nie zdołała ponownie wprowadzić swojego kandydata do PE.

W okręgu na wschodzie Anglii, na który przypada 7 mandatów, wybrano trzech polityków Partii Brexitu (37,8 proc. głosów), dwóch liberalnych demokratów (22,6 proc.), jednego kandydata Partii Zielonych (12,7 proc.) i również jednego torysa (10,2 proc.). Partia Pracy zajęła dopiero piąte miejsce (8,7 proc.) i nie uzyskała żadnego mandatu. UKIP stracił wszystkich czterech przedstawicieli na rzecz Partii Brexitu.

W Londynie - gdzie wybierano aż ośmiu deputowanych - zaskakująco dobrze wypadli Liberalni Demokraci, którzy uzyskali aż 27 proc. głosów i zdobyli trzy mandaty. Na drugim miejscu znalazła się tradycyjnie wygrywająca w stolicy Partia Pracy (2 mandaty, 24 proc. głosów), a na za nią uplasowała się Partia Brexitu (2 mandaty, 18 proc. głosów).

Ostatni z londyńskich mandatów przypadł Partii Zielonych (12 proc. głosów), która wyprzedziła Partię Konserwatywną; torysi nie zdobyli w stolicy ani jednego mandatu.

Oficjalne wyniki wyborów w 11 okręgach wyborczych na terenie Anglii, Walii i Szkocji oraz mającej oddzielny system polityczny Irlandii Północnej będą stopniowo ogłaszane w nocy z niedzieli na poniedziałek. Żadna z największych brytyjskich telewizji nie zamówiła badania exit poll.

Wcześniejsza projekcja BBC, przygotowana przez znanego eksperta Johna Curtice'a, wskazywała na zwycięstwo Partii Brexitu w skali kraju, przed Liberalnymi Demokratami i Partią Pracy. Według tych obliczeń rządzący torysi powinni znaleźć się na czwartym miejscu z poparciem na poziomie 10-12 proc. - czyli o połowę mniejszym niż w poprzednich wyborach - tuż przed Partią Zielonych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl