Tomasz Komenda, który w 2004 r. został prawomocnie skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki, odsiadywał wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W 2000 roku zarzuty gwałtu ze szczególnym okrucieństwem postawił mu prokurator Stanisław O.

O. w ostatni piątek został skazany na pięć lat więzienia za korupcję. Usłyszał zarzuty trzynastu przestępstw, w tym za branie łapówek od uniewinnionych adwokatów oraz kosztownych prezentów od wrocławskich gangsterów (skazano go za siedem zarzutów, a uniewinniono z sześciu zarzutów).

To już drugi wyrok skazujący Stanisława O., pierwszy zapadł w 2015 roku – również za korupcję.
Prokurator dopuszczał się przestępstw na przełomie lat 1996-2001 - w tym samym czasie prowadził śledztwo ws. zbrodni w Miłoszycach, za którą niewinnie został skazany Tomasz Komenda.

Jak podkreśla gazetawroclawska.pl „sprawa, za którą skazano Stanisława O. nie ma związku z Tomaszem Komendą”.

Gazeta podaje, że O. korumpował Ryszard P. - biznesmen znany w przestępczym półświatku we Wrocławiu.
Jakie prezenty biznesmen dawał prokuratorowi? Wymieniono je  w jednym z zarzutów:

„3 litry wódki, 5 butelek whisky, alkohole i posiłki „spożywane podczas spotkań towarzyskich”, kosmetyki męskie, odzież, system ABS do auta volkswagen golf, zegarki, dwa telefony komórkowe”

 - pisze gazetawroclawska.pl.


W noc sylwestrową 31 grudnia 1996 r. piętnastoletnia Małgorzata K. bawiła się z koleżankami w dyskotece w Miłoszycach pod Wrocławiem. W pewnej chwili wyszła przed budynek. Kilkanaście godzin później znaleziono ją martwą na prywatnej posesji naprzeciwko dyskoteki. Zmarła wskutek wyziębienia organizmu i odniesionych ran.

Pierwotnie za zbrodnię w Miłoszycach skazano Tomasza Komendę. Spędził on w więzieniu 18 lat. W maju tego roku Sąd Najwyższy - po wznowieniu postępowania - uniewinnił go. Jego obrońca mec. Zbigniew Ćwiąkalski przekazał, że Komenda będzie się domagał 18 mln zł odszkodowania od Skarbu Państwa - po milionie za każdy rok spędzony niesłusznie w więzieniu.