Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zwrot w sprawie Andruszkiewicza. Sąd odesłał prokuraturze akt oskarżenia. Powód zaskakuje

Sąd Rejonowy w Białymstoku podjął decyzję o zwrocie prokuraturze aktu oskarżenia wobec m.in. zastępcy szefa KPRP Adama Andruszkiewicza, dotyczącego podrabiania list poparcia kandydatów Ruchu Narodowego do sejmiku województwa podlaskiego. Powodem były... braki formalne. W tym brak wskazania okoliczności popełnienia rzekomego czynu zabronionego przez ministra.

W swoim zarządzeniu sąd powołał się na przepis art. 337 par. 1 Kodeksu postępowania karnego; dał Prokuraturze Regionalnej w Lublinie 10-dniowy termin na uzupełnienie aktu oskarżenia.

Po zapoznaniu się z nim, sąd chce - uznając, iż akt oskarżenia zawiera braki formalne - by śledczy wskazali pełną kwalifikację prawną czynów zarzucanych trójce osób oskarżonych, dołączyli odpisy aktu oskarżenia oraz wskazali w opisie czynu zarzucanego Adamowi Andruszkiewiczowi (polityk zgadza się na podawanie jego danych w mediach) okoliczności jego popełnienia, zgodnie z treścią art. 270 par. 1 Kodeksu karnego; chodzi o przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów.

Według Kpk, prokuratura ma tydzień na usunięcie braków formalnych (sąd, biorąc pod uwagę wolny najbliższy piątek, wydłużył ten termin do 10 dni), ale może też złożyć zażalenie na zarządzenie sądu.

Prokuratura zarzuca Adamowi Andruszkiewiczowi - obecnie zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta RP - że od 15 września do 6 października 2014 r. w Białymstoku, będąc liderem Młodzieży Wszechpolskiej, kierował podrobieniem przez inne osoby list osób udzielających poparcia kandydatom zgłaszanym przez KW Ruch Narodowy w okręgu wyborczym nr 3 w wyborach do sejmiku województwa podlaskiego.

Prokuratura opiera się na wyjaśnieniach innego z oskarżonych, odwołuje się też do przywódczej pozycji Andruszkiewicza w działalności MW oraz jego roli w zbieraniu podpisów, odpowiedzialności za zgromadzenie list oraz do faktu zlecania innym osobom zbierania podpisów, co potwierdzają świadkowie.

Andruszkiewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu; twierdzi że sprawa ma charakter polityczny.

Służbie Polsce poświęciłem większość swojego życia. Obecny „akt oskarżenia” sklecony naprędce przez upolitycznioną prokuraturę traktuję wyłącznie jako element represji politycznej wykierowanej we mnie przez układ rządzący, który ma wiele powodów, by ze mną walczyć

– pisał kilka dni temu Andruszkiewicz.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej