W programie "Onet Rano" gościem Jarosława Kuźniara był wiceprezydent Paweł Rabiej. Panowie zastanawiali się m.in. jak zmienić świadomość Warszawiaków w kwestii tzw. społeczności LGBT. 

Rozmowa dotyczyła planów wdrażania "seks-edukacji", ale już nie tylko w szkołach. Okazuje się, że "postępowe" pomysły wiceprezydenta są o wiele bardziej dalekosiężne. 

Na celowniku ratusza mogą się znaleźć także (o zgrozo!) przedszkola i… żłobki.

Obaj panowie, dyskutowali w dość zgodnym tonie, wyrażając m.in. obawy o kwestię budowania programu (tolerancji dla środowisk LGBT - red.) dla żłobków i przedszkoli. Zgodnie doszli do wniosku, że należy zadbać o „odpowiednią” oprawę dla homopropagandy, eksponując nie tylko biało-czerwone barwy, ale także teczowe. 

To jednak nie wszystko. Rabiej stwierdził, że należy zadbać o „kręgosłupy zachowań” rodziców.

„Dużo uwagi trzeba poświęcić też świadomości rodzicielskiej. Kręgosłup zachowań tworzy się przede wszystkim w rodzinie. Szkoła ma tutaj też duże znaczenie, stąd lekcje dodatkowe, myślę, że seria spotkań na ten temat też by się przydała. Na pewno trzeba o tym mówić więcej”

- powiedział Rabiej.

Nie doprecyzował, czy szkolenia równościowe będą obowiązkowe, czy fakultatywne, ale kolejny pomysł na walkę z wyimaginowaną nietolerancją przyprawia o dreszcze.

Słowa Rabieja wywołała ogromne oburzenie i emocje. Poniżej kilka "cenzuralnych" komentarzy.