Strzelanina w Aurorze w USA. Zginęło pięciu policjantów, kolejni zostali ranni. Nie żyje napastnik

Aurora, USA / youtube.com/print screen

  

Szef policji w mieście Aurora w stanie Illinois, Kristen Ziman poinformowała podczas zwołanej w trybie pilnym konferencji prasowej, że w strzelaninie do jakiej doszło w Aurorze, zginęło 5 policjantów, a 5 innych odniosło poważne rany.

Zginęli policjanci, którzy jako pierwsi zareagowali na strzelaninę. Napastnik oddał do nich kilka strzałów, które okazały się dla nich śmiertelne. Funkcjonariusze przybyli na miejsce strzelaniny już 4 minuty po zaalarmowaniu policji. Zastrzelono ich przy bramie wjazdowej do znajdujących się tam składów przemysłowych.

"Niech Bóg błogosławi bohaterskich stróżów prawa, którzy mają w zwyczaju biec, by stawić czoło zagrożeniu"

- powiedział gubernator stanu Illinois Jay Robert Pritzker podczas konferencji prasowej.

Sprawcą strzelaniny był najprawdopodobniej 45-letni Gary Martin, który był zatrudniony w jednej z firm znajdującej się w dzielnicy biznesowej miasta Aurora.

Zdaniem Johna Probsta - jednego ze świadków wydarzenia, pracownika firmy Henry Pratt Co., przed siedzibą której doszło do strzelaniny - sprawcą był mężczyzna, który biegł wzdłuż ulicy i strzelał do ludzi z pistoletu z celownikiem laserowym.

Strzelec, zidentyfikowany jako Gary Martin został zabity przez funkcjonariuszy policji

- podała szefowa policji Aurory Kristen Ziman cytowana przez ABC News.

Probst powiedział agencji Associated Press, że bez trudu rozpoznałby napastnika. Był on bowiem zatrudniony w firmie Henry Pratt Co.

Korespondent AP twierdzi, że w pobliżu dzielnicy przemysłowo-biznesowej, gdzie doszło do strzelaniny, parkuje obecnie kilkanaście karetek pogotowia. Na miejscu, oprócz policji, jest też kilka zespołów złożonych z agentów biura ds. alkoholu, tytoniu, broni palnej i materiałów wybuchowych (ATF), a także grupa agentów FBI.

W ocenie policji sytuacja znajduje się pod kontrolą i "na bieżąco nie ma żadnego zagrożenia dla ludności". Tak napisano w oświadczeniu biura szeryfa dla hrabstwa Kane.

W pierwszych doniesieniach wskazywano, że wiele osób odniosło rany, w tym - czterech funkcjonariuszy policji. Ostatecznie okazało się, że rannych jest 5 policjantów. Stan większości jest stabilny - powiedział dziennikarzom rzecznik władz miejskich Clayton Muhammad. Rzecznik nie wyjaśnił jednak, ilu funkcjonariuszy odniosło rany. Nie uściślił również, czy rany odniesione przez funkcjonariuszy zostały spowodowane wystrzałami.

Z informacji udzielonych podczas konferencji prasowej przez szefa miejscowej policji wynika, że dwaj ciężko ranni policjanci zostali przetransportowani do centrum intensywnej terapii w Chicago.

Associated Press udało się ustalić, że liczba pacjentów, którzy odnieśli rany w strzelaninie, a są leczeni w Aurorze, wynosi co najmniej siedem osób.

Centrum medyczne Presence Mercy potwierdziło, że w placówce hospitalizowane są dwie osoby ranne w strzelaninie. Trzecia osoba - jak wyjaśnił rzecznik szpitala, Matt Wakely - została przetransportowana helikopterem do innej kliniki.

Agencja AP ustaliła też, że po jednej osobie przyjął Szpitale Dobrego Samarytanina i luterański Szpital Generalny. Courtney Satlak - rzeczniczka Rush Copley Medical Center poinformował agencję Associated Press, że przywieziono tam trzech rannych.

Do strzelaniny miało dojść w piątek wczesnym popołudniem w parku przemysłowym w mieście Aurora. Motywy, jakie powodowały sprawcą, nie są znane.

Służby prasowe Białego Domu podały, że prezydent Donald Trump, który właśnie przygotowuje się do weekendowego wyjazdu do swego domu w Palm Beach na Florydzie, został już poinformowany o strzelaninie i na bieżąco śledzi doniesienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, abcnews.go.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hołownia bez szans? Politycy mówią jednym głosem: Kluczowy może być brak zaplecza

Szymon Hołownia / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Szymon Hołownia ogłosił w Gdańsku, że zamierza ubiegać się o urząd prezydenta w wyborach w 2020 roku. Scena polityczna jego deklarację przyjęła jednak z dużym sceptycyzmem. Przedstawiciele niemal wszystkich opcji politycznych przyznają, że nie dają Hołowni dużych szans na osiągnięcie swoich celów. Wskazują m.in. na brak politycznego zaplecza.

Zgorzelski: "Nie wróżę powodzenia"

Piotr Zgorzelski z PSL komentując deklarację Szymona Hołowni ocenił, że etykieta celebryty nie pomoże mu w dotarciu do szerokich mas wyborców.

- Za bardzo kandydaturze tej nie wróżę powodzenia

- powiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/301059-holownia-kandydatem-na-prezydenta-oglosil-chce-przyjaznego-rozdzialu-kosciola-od-panstwa]

Poseł podkreślił, że bez poparcia elektoratu pozamiejskiego trudno jest wygrać wybory.

- A nie widzę z tych wstępnych deklaracji pana Hołowni jakiegoś pomysłu na komunikowanie się z tzw. prowincją. Będzie pewnie trudno mu przekroczyć rogatki dużych miast, gdzie z pewnością będzie zbierał poparcie

- zaznaczył.

Zgorzelski dodał, że starty celebrytów w wyborach w początkowej fazie wzbudzają zainteresowanie i dają pewne poparcie.

- Jednak podczas kampanii, kiedy potrzebne jest zaangażowanie setek, a nawet tysięcy ludzi, to tacy kandydaci mają w naturalny sposób kłopot

- zaznaczył polityk.

Jego zdaniem struktury partii są pomocne w wyborach. Zauważył przy tym, że kandydaci pozapartyjni, obywatelscy nie odnosili sukcesów w minionych wyborach.

Siemoniak: "Hołownia zderzy się z realiami kampanii wyborczej"

Wiceszef Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak zaznaczył, że scena polityczna jest obecnie mocno zabudowana partiami, w ostatnich wyborach parlamentarnych była wysoka frekwencja, a inicjatywy w rodzaju Bezpartyjnych Samorządowców nawet nie były w stanie zebrać podpisów.

- Jestem jak najdalszy od jakiegoś minimalizowania czy lekceważenia kandydata, ale to nie jest tak, że automatycznie jest zapotrzebowanie na coś nowego

- podkreślił Siemoniak. Przyznał, że Szymon Hołownia jest sympatyczną postacią, pokazującą "katolicyzm od ciekawej, trochę innej strony" i na pewno może niektórym ludziom odpowiadać.

[polecam:https://niezalezna.pl/301029-holownia-jak-prezydent-slowacji-posel-pis-znalazl-inne-porownanie-do-znanego-polskiego-polityka]

- Wydaje mi się jednak, że bardzo szybko zderzy się z realiami kampanii wyborczej i Polski powiatowej

- podkreślił polityk PO.

- Do prowadzenia kampanii wyborczej w tzw. Polsce powiatowej potrzebne są bowiem struktury

- dodał.

- Kampania wyborcza to nie tylko wielkie ogólnokrajowe pomysły, ale trzeba mieć w każdej miejscowości kogoś, kto rozda ulotki, namówi, powiesi na płocie baner itd.

- zaznaczył Siemoniak.

Fogiel: "Padło kilka banalnych stwierdzeń"

Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości odnosząc się do deklaracji Hołowni powiedział, że nie jest ona dla niego niespodzianką. Zwrócił uwagę, że w ostatnich tygodniach dziennikarz "dawał dobitnie do zrozumienia", że zamierza ogłosić swój start w wyborach prezydenckich.

Zdaniem polityka PiS, przemówienie Hołowni "nie było wystąpieniem prezydenckim".

- Tak naprawdę nie wyszedł z formatu prezentera telewizyjnego. Padło kilka banalnych stwierdzeń, żeby każdy usłyszał coś miłego, co chciałby usłyszeć

- ocenił Fogiel.

[polecam:https://niezalezna.pl/300831-w-co-gra-szymon-holownia]

Podkreślił też, że nie postrzega Hołowni w kategorii zagrożenia dla prezydenta Andrzeja Dudy.

- Jednak naturalnie nie lekceważymy żadnego z kandydatów. Wszystkich będziemy poważnie traktować

- zapewnił polityk.

Według Fogla najważniejsza będzie debata merytoryczna w trakcie kampanii wyborczej. Jak dodał, pierwszym poważnym sprawdzianem dla Hołowni będzie zgromadzeni wymaganej liczby podpisów poparcia przy zgłaszaniu kandydatury.

- To jest pewna weryfikacja. A kandydatowi, który poza poparciem mediów nie ma realnego zaplecza, może być trudno

- wskazał.

Gawkowski: "Nie daję tej kandydaturze dużych szans"

Sceptycznie do kandydatury Hołowni podchodzi również lewa strona sceny politycznej.

- Kandydatem na prezydenta w Polsce może ogłosić się każdy, nawet celebryta

– komentuje szef klubu parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski.

- Podczas wyścigu prezydenckiego i kampanii wyborczej trzeba przejść szybką przemianę z celebryty na polityka i opowiedzieć swoją historię, i historię swoich poglądów

– dodał.

Stwierdził, że polityk, w przeciwieństwie do celebryty, musi być wyrazisty, by wygrywał.

- Pan Hołownia dzisiaj ogłasza swoje poglądy, ale to nie znaczy, że udziela odpowiedzi na najtrudniejsze pytania. Nie daję tej kandydaturze dużych szans

– dodał.

Gawkowski nie obawia się też, że Szymon Hołownia odbierze głosy kandydatowi Lewicy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl