„Od 2019 roku wszystkie dzieci w Warszawie będą miały zagwarantowaną opiekę żłobkową. Jeżeli dziecko nie znajdzie miejsca w żłobku publicznym (miejskim), miasto zapłaci za opiekę nad dzieckiem w placówce prywatnej”.
- deklarował przed wyborami Rafał Trzaskowski.

Szczegóły tej obietnicy można znaleźć na stronie 60 jego programu wyborczego.

Tymczasem okazuje się, że w trybie pilnym prezydent stolicy złożył wnioski dotyczące systemu żłobków w Warszawie, które mają być procedowane... już jutro.
 
 Dlaczego tak nagle i panuje wokół nich cisza? Otóż, Prezydent nie przedstawia projektów uchwał, które pozwoliłyby na rozpisanie przetargów na wykup potrzebnych miejsc w żłobkach prywatnych oraz zwolnienia z opłat dzieci w żłobkach publicznych zgodnie ze złożoną obietnicą, ale proponuje się 3 uchwały, których główne założenia to podwyżki i ograniczenia w dostępie do publicznych miejsc żłobkowych .
- tłumaczy portalowi niezalezna.pl stołeczny radny PiS Sebastian Kaleta.

A złożonymi przez Trzaskowskiego projektami warto się nieco bardziej zainteresować. Okazuje się bowiem, że mają się one nijak do wcześniejszych składanych przez niego obietnic wyborczych:
 
druk 152 - wprowadzenie kolejnego stanowiska wicedyrektora Zespołu Żłobków, czyli całego systemu zarządzania żłobkami w Warszawie
 
druk 153 - zmiana systemu punktów - główne zmiany to obniżenie z 13 do 10 liczby punktów dla osób opiekujących się osobami chorymi lub niepełnosprawnymi, wprowadzenie dodatkowej opłaty za nieusprawiedliwioną nieobecność dziecka w żłobku (66 zł dziennie za każdy dzień powyżej 30 nieusprawiedliwionych dni) oraz obowiązek realizacji szczepień
 
druk 156
- podwyższenie opłaty maksymalnej za wyżywienie w żłobku publicznym (z 5,96 zł do 10,00 zł)


Sebastian Kaleta ujawnia, że choć projekty mają być procedowane jutro, jeszcze dziś nie było ich nawet w Biuletynie Informacji Publicznej. Dopiero stołeczni radni PiS zaczęli nagłaśniać całą sprawę.