W warszawskiej manifestacji biorą udział tysiące osób, obecny jest m.in. prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Panuje atmosfera smutku i zadumy, śmierć prezydenta Adamowicza uczczono minutą ciszy. Wiele osób przyniosło ze sobą znicze, które zapalają na pl. Defilad w pobliżu wejścia do Teatru Dramatycznego.

W rozmowie z dziennikarzami protestujący przeciwko przemocy wyrażają żal z powodu śmierci prezydenta Gdańska i apelują o przeciwdziałanie mowie nienawiści. Uczestnicy manifestacji zapowiedzieli przemarsz przed Zachętę.

Na manifestacji obecni są politycy różnych ugrupowań politycznych, m.in. PO i Nowoczesnej; swój udział wcześniej zapowiedzieli też przedstawiciele warszawskich struktur Prawa i Sprawiedliwości oraz lider PO Grzegorz Schetyna, który wcześniej zaapelował na Twitterze, by wieczorem w poniedziałek w całej Polsce odbyły się spotkania w związku z wydarzeniami w Gdańsku.

W Warszawie w poniedziałek o godz. 20.30 w archikatedrze warszawskiej odbędzie się msza św. w intencji Pawła Adamowicza. Eucharystii będzie przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, a udział w niej zapowiedzieli przedstawiciele najwyższych władz państwowych, w tym prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

W Gdańsku na Długim Targu zebrały się tysiące osób, które żegnają prezydenta miasta. Obecni są także m.in. szef Rady Europejskiej Donald Tusk, wiceprezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, obecny jest również były prezydent Lech Wałęsa. 

Mieszkańcy Szczecina zebrali się w celu uczczenia Pawła Adamowicza na Placu Solidarności, a Poznania - na Placu Wolności.

W Krakowie, wokół hali Tauron Arena Kraków, wyświetlany jest ledowy napis "Myślami z Gdańskiem...".

- Jesteśmy wstrząśnięci tym, co się stało

- powiedziała rzecznik agencji zarządzającej obiektem Katarzyna Fiedorowicz-Razmus.

Pamięć prezydenta Gdańska uczczono również w innych miastach

O śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicz poinformowali w poniedziałek przed godz. 15 lekarze z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, którzy w nocy ratowali ciężko rannego polityka. W niedzielę wieczorem Adamowicz został zaatakowany nożem w Gdańsku przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wtargnął na scenę.