Wyznaczono nowy środek Polski. Mieszkańcy Piątku protestują

Mieszkańcy Piątku nie zgadzają się z decyzją geodetów / CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=107208

  

Geodeci z Honorowego Południka Krakowskiego granitowym cokołem oznaczyli dziś wyznaczony przez nich nowy geodezyjny środek Polski. Znajduje się on w miejscowości Nowa Wieś koło Kutna (Łódzkie), oddalonej o 16 km od uznawanego do tej pory za centralny punkt kraju Piątku, którego mieszkańcy nie godzą się ze zmianą.

- Piątek nigdy nie był geometrycznym środkiem Polski, co sugeruje napis na znajdującym się w tym mieście pomniku. Ta nazwa wprowadzała w błąd, o czym chcieliśmy tu poinformować. Piątek nie leży bowiem w połowie rozpiętości obszaru ze wschodu na zachód i z północy na południe naszego kraju. Jedynym punktem, który można było wybrać choćby na symboliczny środek w gminie Piątek jest tzw. centroid, czyli geodezyjny środek obszaru lądowego lub administracyjnego Polski

– tłumaczył w tej miejscowości geodeta Mariusz Meus z Honorowego Południka Krakowskiego. 

Według niego, uznając przed 50 laty Piątek centralnym punktem kraju nie uwzględniono morskich wód wewnętrznych i terytorialnych, wyznaczających faktyczne granice kraju na Bałtyku.

- Jako pierwsi wzięliśmy to pod uwagę i zbadaliśmy pełną definicję obszaru. Okazało się, że centroid całkowitego obszaru naszego kraju, wypada w Nowej Wsi pod Kutnem. To według nas najbardziej wiarygodny środek Polski według wszystkich możliwych definicji

 – wskazał Meus.

Koordynator akcji wyznaczającej lokalizację "geodezyjnego serca kraju" ogłosił, że wyniki obliczeń są już oficjalnie dostępne, a ich autorzy obecnie oczekują na ustosunkowanie się do nich urzędów państwowych.

- Wiem, że prowadzą one swoje prace weryfikacyjne w tym temacie i na dniach oczekujemy ich oficjalnej odpowiedzi. Pracowaliśmy jednak na ich danych i nie spodziewamy się różnicy rzędu 16 kilometrów

 – podkreślił geodeta.

Właśnie taka odległość dzieli bowiem Piątek od Nowej Wsi w powiecie kutnowskim, gdzie dziś symbolicznie oznaczono geodezyjny środek Polski. W ogródku prywatnej działki wkopano granitowy cokół. Na pamiątkowym słupie umieszczono współrzędne miejsca oraz napis: "Geodezyjne serce Polski – centroid terytorium RP. Wyznaczono z okazji 100-lecia Polski Niepodległej oraz Roku Polskiej Geografii". Wręczono certyfikaty m.in. właścicielom działki oraz władzom gminy Kutno.

Jak przyznają organizatorzy wydarzenia, w ten sposób zainicjowano projekt usypania w okolicy kopca pamięci obchodów 100-lecia Polski Niepodległej zwieńczonego pomnikiem ku czci Polskich geografów, geodetów i kartografów. Monument ma być hołdem za ich wkład w wyznaczenie granic Polski i należyte poznanie jej terytorium, jako jednego z fundamentów świadomości patriotycznej narodu polskiego.

Na oddanie tytułu geometrycznego środka Polski nie zgadzali się mieszkańcy Piątku, którzy dziś licznie zebrali się pod pomnikiem. Jak tłumaczyli, badacze nie przedstawili żadnego urzędowego dokumentu potwierdzającego nową lokalizację centralnego punktu Polski. Dodawali, że "za tym idzie wielka historia i są dumni z tego, że są środkiem Polski".

Naukowcy z Honorowego Południka Krakowskiego wyznaczyli również lokalizacje różnie definiowanych punktów centralnych Polski. Znajdują się one w woj. łódzkim oraz mazowieckim. Według nich Nowa Wieś to środek geodezyjny (centroid) biorąc pod uwagę terytorium całkowite kraju, ale w przypadku obszaru administracyjnego jest nim Balków w gminie Piątek, zaś uwzględniając obszar lądowy wypada on w Goślubie, również w gminie Piątek.

Z kolei środek geometryczny wypada w Mniszkach w pow. łęczyckim (terytorium całkowite) i Janowie (obszar administracyjny). Zlokalizowano także środek ortometryczny w Augustopolu oraz Jankowicach, czy miejsce przecięcia ortodrom łączących skrajne punkty Polski wypadające w Lesznie w okolicach Nowego Dworu Maz. i w Kamieniu

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, radiolodz.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Bułgarii rozbito gang przemytników ludzi. Ujawniono nieformalny "cennik"

Zdjęcie ilustracyjne / By Julian Nyča - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=28200035

  

Od 8 do 10 tys. euro musieli płacić obywatele Afganistanu, którzy korzystali z bułgarskiego kanału przemytu ludzi na Zachód; kanał zlikwidowano - poinformowała we wtorek bułgarska prokuratura.

Zastępca prokuratora naczelnego Iwan Geszew podkreślił, że była to "największa operacja w Bułgarii przeciw zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się transgranicznym przemytem ludzi".

W poniedziałek zatrzymano w tej sprawie 17 osób, we wtorek prokuratura podała, że zarzuty postawiono 8: obywatelom bułgarskim, a także cudzoziemcom z pozwoleniem na pobyt tymczasowy – Afgańczykom, Irakijczykom i jednemu Syryjczykowi. Ich małżonki, Bułgarki, wiedziały, czym parają się ich mężowie.

Rzeczniczka prokuratury Sijka Milewa poinformował o szczegółach działalności tej grupy przestępczej. Członek gangu przebywał w Afganistanie, gdzie werbował chętnych do emigracji. Następnie grupy 30-40-osobowe, złożone prawie wyłącznie młodych mężczyzn, przewożono przez Iran i Turcję do granicy z Bułgarią.

Do Bułgarii trasa prowadziła przez rzekę Marica, której dolny bieg stanowi granicę między Grecją i Turcją. Według Milewej nie jest wykluczony udział funkcjonariuszy bułgarskiej policji granicznej w przemycie, ale żadnego policjanta nie zatrzymano; śledztwo trwa. O udziale funkcjonariuszy w procederze mówił podczas niedawnej wizyty w Bułgarii szef holenderskiej dyplomacji Stef Blok, uzasadniając brak zgody swojego kraju na przyjęcie Bułgarii do strefy Schengen.

Migranci nigdy nie mieli przy sobie żadnych dokumentów tożsamości. Po przekroczeniu granicy bułgarskiej ukrywano ich w pobliskich wioskach, potem specjalnie wyposażonymi autobusami przewożono do dwóch romskich dzielnic w Sofii, a stamtąd po najwyżej 48 godzinach – do granicy z Serbią.

Prokuratura nie ma jeszcze dokładnych informacji o liczbie osób przerzuconych tym kanałem działającym przez dwa lata.

Według danych MSW w maju w Bułgarii zatrzymano 335 nielegalnych migrantów. W okresie styczeń-maj zatrzymanych było 794, o 30,2 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2018 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl