Tytus Czartoryski to potomek książęcego rodu jednak, jak mówi, arystokratycznych tytułów używali jego przodkowie, a on jest rolnikiem ze wsi Morzęcin Mały. Czartoryski był niegdyś jednym z założycieli Solidarności Rolników Indywidualnych, internowanym przez reżim Jaruzelskiego. Dziś także należy do inicjatorów rolniczych protestów, na pierwszej linii - w żółtej kamizelce.
Czartoryski zna się na rolnictwie, ale zna też dobrze Niemców, niemieckie władze i ich polityczną strategię. Nie zostawia suchej nitki na rządzie Donalda Tuska:
- Obawiam się, że duch myślenia kategoriami folksdojczów pojawia się dosyć szeroko w polskim społeczeństwie. Że trzeba się Niemcom wysługiwać, a wówczas oni rzucą jakieś ochłapy w nagrodę za to wysługiwanie. Natomiast trzeba mieć świadomość, że Niemcy chętnie korzystają z usług zdrajców, ale odsyłają ich do wagonów 2 klasy.
Niezwykle mocna rozmowa z ekspertem od rolnictwa i agresywnej niemieckiej polityki poniżej: