CBA zatrzymało kolejne osoby w sprawie „wyprowadzania” pieniędzy z Sądu Apelacyjnego w Krakowie

/ cba.gov.pl

  

Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie zatrzymała kolejne 4 osoby zamieszane w sprawę „wyprowadzania” pieniędzy z Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Troje z nich to pracownicy Oddziału Finansowo-Kontrolnego Sądu Apelacyjnego w Krakowie, czwarty - to były pracownik tej komórki.

Jak informuje CBA, według zebranych w sprawie dowodów zatrzymani brali udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie oraz dopuszczali się tzw. prania pieniędzy poprzez zawieranie nieprawdziwych umów cywilnoprawnych z firmami, które przywłaszczały pieniądze Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Z tytułu zawartych umów ww. uzyskali korzyści majątkowe od 28 do 180 tys. złotych.

W toku sprawy ustalono, iż w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie od 2011 roku dochodziło do przywłaszczania mienia wielkiej wartości, w związku z wydatkowaniem środków publicznych w trybie udzielania zamówień z wolnej ręki. Pieniądze „wyprowadzano” z Sądu Apelacyjnego zawierając z firmami umowy, które faktycznie nie były realizowane, a miały jedynie stworzyć pozory jakoby usługi zostały wykonane i uzasadnić wypłatę pieniędzy.

W procederze tym brali udział pracownicy Sądu Apelacyjnego w Krakowie, w tym m.in. prezes sądu, dyrektor sądu, zastępca dyrektora, główna księgowa, zastępca głównej księgowej, główny specjalista do spraw zamówień.

Realizacja procederu przestępczego była możliwa poprzez zorganizowanie sieci około dwudziestu firm powiązanych kapitałowo i osobowo, otrzymujących fikcyjne zamówienia z Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Firmy te z kolei korumpowały pracowników Sądu Apelacyjnego poprzez udzielanie im fikcyjnych zleceń, co zapewniało im przychylność i dyskrecję – powodowało obawę przed odpowiedzialnością dyscyplinarną i karną w przypadku ujawnienia przestępstwa.

Dotychczas podejrzanym przedstawiono zarzuty przywłaszczenia ponad 30 milionów złotych będących w dyspozycji Sądu Apelacyjnego w Krakowie. W sprawie jest już 30 podejrzanych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rzym: Wystawa "Polska. Walka i cierpienie"

Wystawa / /twitter.com/PLinItalia

  

Wystawa "Polska. Walka i cierpienie" została otwarta dziś w bibliotece włoskiej Izby Deputowanych w Rzymie. Włochy są kolejnym z kilkudziesięciu krajów, gdzie prezentowana jest ta ekspozycja z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

W uroczystości otwarcia wystawy, przygotowanej przez polskie MSZ i Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, uczestniczyli przedstawiciele włoskiego parlamentu oraz polskiej dyplomacji z mianowaną na ambasadora RP w Rzymie Anną Marią Anders.

Przybył też ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański i była prezes Związku Polaków we Włoszech Urszula Stefańska-Andreini.

Podkreśla się, że to pierwsza inicjatywa polskiej dyplomacji o tak dużym zasięgu, w ramach której w 80 miastach w 62 krajach na całym świecie opowiada się historię Polski z lat II wojny światowej: o walce Polaków z totalitarnymi reżimami, heroizmie żołnierzy i ludności cywilnej, udziale w bitwach na wielu frontach poza krajem, o Holokauście.

Także w Rzymie przypomniano, że II wojna światowa zaczęła się w Polsce; nie od ataku Niemców na Związek Sowiecki w 1941 roku czy zbombardowania Pearl Harbor przez Japończyków, ale od napaści Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku.

Podobnie jak w innych krajach wystawie towarzyszy kampania informacyjna w mediach społecznościowych na profilach instytucji polskiej dyplomacji we Włoszech.

Otwierając wystawę, ambasador Anders oświadczyła, że opowiada ona o "miłości Polaków do wolności i o ich heroizmie". Córka dowódcy 2. Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa podkreśliła, że jest to dla niej osobiście szczególne wydarzenie, gdyż może jako ambasador zaprezentować Włochom historię walk Polaków, również żołnierzy jej ojca. Uznała otwarcie wystawy historycznej za symboliczny powrót generała Andersa do Włoch.

Natomiast włoski historyk Marco Patricelli, autor m.in. książki o Witoldzie Pileckim, w swym wystąpieniu przedstawił konsekwencje paktu Ribbentrop-Mołotow dla Polski. Jak zaznaczył, data 1 września 1939 roku "należy do dziejów Europy i świata" jako dzień wybuchu II wojny światowej, podczas gdy mniej znana jest data 17 września, gdy doszło do inwazji wojsk sowieckich na Polskę. Przypomniał okoliczności zbrodni katyńskiej i lata ukrywania przez Sowietów odpowiedzialności za nią.

Mówiąc o cenie, jaką zapłaciła Polska w latach wojny, Patricelli zaznaczył, że zginął co szósty mieszkaniec kraju. Jak stwierdził, wobec Polaków okupanci "nie wykazywali nawet minimum człowieczeństwa".

Polska, jak mówił, walczyła od pierwszego do ostatniego dnia wojny. Przypomniał o działalności Armii Krajowej i powstaniu warszawskim. Historyk położył także nacisk na ogromny wkład żołnierzy 2. Korpusu w walki z Niemcami we Włoszech. Wśród wystawionych pamiątek są rzeczy osobiste żołnierzy 2. Korpusu Polskiego, znalezione na polach bitwy we Włoszech, w tym także na Monte Cassino.

Wystawa w bibliotece Izby Deputowanych otwarta będzie do 28 września.

Miasta, w których przygotowano edycje wystawy "Walka i cierpienie", to między innymi: Berlin, Kijów, Lwów, Odessa, Ateny, Genewa, Bangkok, Brasilia, Bruksela, Budapeszt, Bukareszt, Canberra, Chicago, Dar es Salaam, Dauha, Dublin, Dżakarta czy Edynburg.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl