Rządowe plany poruszyły opinię publiczną w wyniku m.in. sprzeciwu sióstr dominikanek, które prowadzą Dom Chłopaków w Broniszewicach.
Przez osoby ze środowiska Pani Minister jesteśmy nazywane "betonem" — kimś, kto rzekomo nie rozumie, co jest prawdziwym dobrem dla Dzieci. W nowej ustawie pojawia się zapis, że Dzieci nie będą już kierowane do naszego Domu i innych tego typu miejsc. Ma nastąpić tzw. deinstytucjonalizacja. W związku z tym tworzone będą OŚRODKI TERAPEUTYCZNE dla Dzieci (kolejna instytucja w ramach deinstytucjonalizacji), które — w naszej ocenie — będą dużo uboższe we wspieraniu rozwoju Dzieci niż to, co Chłopcy mają dziś w DOMU CHŁOPAKÓW.
– napisały siostry na Facebooku.
"Wyrażam solidarność z Siostrami z Broniszewic"
Do sprawy odniósł się w serwisie X Mateusz Morawiecki.
To nie są „instytucje”, tylko domy pełne opieki i troski. Już dziś brakuje rodzin zastępczych nawet dla zdrowych dzieci, a rząd chce nagle znaleźć je dla dzieci wymagających całodobowej, specjalistycznej opieki? Nie zgadzam się na likwidowanie dobrze działających, pełnych miłości domów opieki bez stworzenia realnej alternatywy. Wyrażam pełną solidarność z Siostrami z Broniszewic i wszystkimi, którzy prowadzą takie miejsca w całej Polsce
– czytamy.
Rząd chce „po cichu” zrujnować system opieki nad najsłabszymi. Pod hasłem deinstytucjonalizacji @MRPiPS_GOV__PL zapowiada rozwiązania, które mogą oznaczać likwidację miejsc takich jak Dom Chłopaków w Broniszewicach - bez realnej alternatywy.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) April 26, 2026
💔
To nie są „instytucje”, tylko domy… pic.twitter.com/8TwRhfjS7b
Z kolei poseł Monika Pawłowska przypomniała o wsparciu rządu PiS dla tego rodzaju placówek. "To jest właśnie kontrast do rządów Tuska" - napisała poseł.
Pamiętam, gdy w 2022 roku premier @MorawieckiM przekazał 500 tys. złotych na dokończenie budowy "Domu dla Dzieciaków" w Wąwolnicy. Tyle brakowało, żeby dzieci mogły tam bezpiecznie mieszkać. Teraz podopieczni u sióstr Kapucynek mają dom, opiekę i radość. To jest właśnie kontrast…
— Monika Pawłowska (@Pawlowska_pl) April 26, 2026
"Inne wsparcie"
Reforma polega m.in. na odejściu od kierowania do DPS nowych małoletnich. Rządowy projekt przewiduje również obowiązek nałożony na samorządy, które mają podejmować działania zmierzające do powrotu dzieci i młodzieży do rodzin biologicznych lub rodzinnej pieczy zastępczej, również tych z ciężką niepełnosprawnością.
Wiceminister Katarzyna Nowakowska broniła reformy i przekonywała, że deinstytucjonalizacja będzie korzystna dla podopiecznych. W serwisie X odcięła się od określenia sióstr z Broniszewic "betonem". Wyjaśniła, że DPS dla dzieci będą mogły działać jako innego rodzaju placówki dla najmłodszych oraz będą mogły świadczyć inne wsparcie dla rodzin, np. opiekę wytchnieniową.
Szanowni Państwo, w ciągu ostatnich dni pojawiły się pewne wątpliwości związane z reformą systemu pomocy społecznej i kierowaniem dzieci do Domów Pomocy Społecznej. Chcę poniżej wyjaśnić kilka kwestii dotyczących ustawy, która dzisiaj jest konsultowana.
— Katarzyna Nowakowska (@nowakowska_ka) April 21, 2026
Zacznę od niepotrzebnych…
Krytycy tej reformy alarmują, że państwo chce radykalnie zmienić system przed zbudowaniem alternatywy, co może poważnie utrudnić organizowanie opieki nad chorymi dziećmi.