Podczas kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w 2015 roku Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" pytany przez Tomasza Lisa w studiu TVP o szanse wyborcze Bronisława Komorowskiego, powiedział, że Komorowski zostanie prezydentem, jeśli nie stanie się coś takiego, że np. 

po pijanemu przejedzie na pasach niepełnosprawną zakonnicę w ciąży.

Jak tamte wybory dla Komorowskiego się skończyły - wszyscy dobrze pamiętamy. Symboliczna "zakonnica" została na metaforycznych pasach przejechana, a wiele wskazuje na to, że podobny "wypadek" może się przydarzyć także Rafałowi Trzaskowskiemu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Oj Trzaskowski, Trzaskowski... Kandydat PO i dwie wpadki w jednym wpisie. To przebija wszystko!

Tygodnik "Wprost" poinformował, że partyjni koledzy Trzaskowskiego są na niego "wściekli", bo okazało się, że kandydatowi tej partii w wewnętrznych sondażach spada poparcie. Trzaskowski zalicza kolejne wpadki, które w końcu wpłynęły na preferencje wyborców.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: To już jest chyba jakieś fatum! Trzaskowski znowu trafił kulą w płot, mówiąc o Warszawie

"Wprost" opisując tę sprawę, powołuje się na swojego informatora.

W Platformie ludzie są na niego wściekli. Zachowuje się tak pewnie, jakby już wygrał kampanię. On nie rozumie, że wybory wygrywają politycy, którzy są przysłowiowym „bratem łatą”

- twierdzi źródło "Wprost"

Informator tygodnika mówi także, że 

Trzaskowski uważa się za kogoś lepszego, ponieważ zrobił doktorat i zna pięć języków

 Internauci też sobie nie zostawiają suchej nitki na Trzaskowskim.