Polak, Paul Landowski, syn powstańca styczniowego, jest twórcą figury Chrystusa z Rio de Janeiro

  

Jego ojciec po upadku Powstania Styczniowego musiał uciekać z kraju. Osiadł w Paryżu i poślubił Francuzkę, a z tego związku narodził się Paul. Rodzice zmarli przedwcześnie, a opiekę nad sierotą roztoczył wuj, także powstaniec. Zapewnił on bratankowi wszechstronną i solidną edukację, nie tylko zresztą artystyczną. Landowskiego ciągnęło do rzeźbienia. Kiedy skończył 25 lat, zdobył swą pierwszą nagrodę za rzeźbę „Dawida Walczącego” – Prix de Rome. Jest twórcą pomnika św. Genowefy, patronki Paryża. Kiedy w 1921 roku zaczęto w Brazylii zbierać pieniądze na budowę czegoś, co miałoby upamiętnić setną rocznicę niepodległości państwa, Paul był uznanym rzeźbiarzem, który cieszył się światową sławą.

Rozważano kilka projektów – między innymi gigantyczny krzyż lub postać Boga z kulą ziemską w dłoni. Wreszcie inżynier Hektor da Silva zaproponował figurę Chrystusa z rozpostartymi ramionami symbolicznie obejmującymi nie tylko miasto, ale i witającymi gości przybywających od strony morza. Wyrzeźbienie Jezusa powierzono Landowskiemu. 

Paul Landowski

Ogromna, licząca 30 metrów wysokości rzeźba, została wykonana w Paryżu, a do Brazylii przypłynęła na statku. Operację wciągania jej na wzgórze opracował i nadzorował pomysłodawca pomnika. Sama głowa Chrystusa ma 3,5 m wysokości, rozpiętość ramion to – 28 m, twarz wyrzeźbił współpracownik Landowskiego, rumuński rzeźbiarz Georghe Leonida. Oświetlenie monumentu zaprojektował twórca odbiornika radiowego Guglielmo Marconi, który włączył je (za pomocą fal radiowych) podczas uroczystego otwarcia 12 października 1931 roku z jachtu przycumowanego w Genui. Tymczasem na Landowskiego czekało stanowisko najpierw dyrektora Académie de France w Rzymie, a potem w 1937 roku – Ecole des Beaux-Arts. Po śmierci Paula w jego paryskim domu zorganizowano muzeum (Musee-Jardin Paul Landowski), gdzie znajdują się jego rzeźby i projekty. Imieniem Landowskiego (Espace Landowski) nazwano też nowoczesne centrum kulturalne w Boulogne-Billancourt.

7 lipca 2007 roku statua Chrystusa z Rio de Janeiro została ogłoszona jednym z siedmiu nowych cudów świata. 

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejny kontrowersyjny pochówek na warszawskich Powązkach? Cenckiewicz: to karygodny skandal

Zdjęcie ilustracyjne/Aleja Zasłużonych / By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=78191611

  

Wiceminister obrony ze stanu wojennego spocznie blisko Alei Zasłużonych. Działacze kombatanccy są zaskoczeni. - Każdy pochówek żołnierzy, ministrów i funkcjonariuszy PRL na cmentarzach w miejscach zarezerwowanych dla osób zasłużonych uważam od zawsze za karygodny skandal, zagrażający pamięci i tożsamości niepodległego państwa polskiego - komentuje sprawę szef Wojskowego Biura Historycznego dr hab. Sławomir Cenckiewicz.

"Rzeczpospolita" przypomina, że gen. Zbigniew Nowak od 1976 roku aż do upadku PRL był wiceministrem obrony. Wcześniej - jak czytamy - przez kilka lat zastępował szefa Sztabu Generalnego, a równolegle przez dziesięciolecia był głównym inspektorem techniki WP.

"Najwyższe funkcje w armii pełnił zarówno podczas masakry na Wybrzeżu, jak i stanu wojennego, gdy dodatkowo zasiadał w KC PZPR. Blisko współpracował z gen. Wojciechem Jaruzelskim, z którym mieszkał po sąsiedzku przy ul. Ikara. Zmarł 14 lutego, a w piątek zostanie pochowany w kwaterze FIV Powązek Wojskowych"

- informuje "Rz".

Dziennik zwraca uwagę, że na mapie cmentarza jest to miejsce wyjątkowe.

"Grób generała od Alei Zasłużonych będzie dzielił jedynie żywopłot. Do jego najbliższych sąsiadów będą więc należeć m.in. jeden z 91 cichociemnych gen. Stefan Bałuk, dowódca z powstania warszawskiego gen. Janusz Brochwicz-Lewiński oraz więzień Auschwitz, żołnierz AK i dwukrotny szef MSZ Władysław Bartoszewski"

- czytamy w gazecie.

"Rzeczpospolita" przytacza wypowiedź dr. Jerzego Bukowskiego z krakowskiego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych, zdaniem którego miejsce pochówku nie jest odpowiednie.

"Powązki Wojskowe są najbardziej prestiżową nekropolią, nie licząc Wawelu i Skałki. Na tym cmentarzu, a szczególnie w takiej lokalizacji, powinni leżeć wyłącznie niekwestionowani bohaterowie"

– mówi Bukowski.

Sprawę komentuje też na łamach "Rz" szef Wojskowego Biura Historycznego dr hab. Sławomir Cenckiewicz.

"Każdy pochówek żołnierzy, ministrów i funkcjonariuszy PRL na cmentarzach w miejscach zarezerwowanych dla osób zasłużonych uważam od zawsze za karygodny skandal, zagrażający pamięci i tożsamości niepodległego państwa polskiego"

– podkreśla. 

Podobne kontrowersje wywołała przed laty zapowiedź dotycząca miejsca pochówki Wojciecha Jaruzelskiego. Zwracano wówczas uwagę, że podczas gdy na "Łączce" wydobywa się szczątki żołnierzy niepodległościowego podziemia, na tym samym cmentarzu nadal chowani są komunistyczni generałowie.

[polecam:https://niezalezna.pl/55383-kombatanci-nie-chca-gen-jaruzelskiego-na-powazkach-w-alei-zasluzonych]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts