Tymczasem według informacji portalu Onet.pl, Amerykanie rzekomo... wprowadzili szczególne sankcje wobec polskich władz - do czasu przyjęcia zmian w ustawie o IPN prezydent ani wiceprezydent USA mają nie spotykać z polskim prezydentem czy premierem. Portal twierdzi, że to ultimatum zostało sformułowane przez wysokiej rangi oficjeli amerykańskich na spotkaniu z polskimi dyplomatami, a kluczową postacią na tym spotkaniu był Wess Mitchell, jeden z najbliższych współpracowników szefa dyplomacji USA.

Według Onetu istnienie ultimatum potwierdza rzekoma notatka polskiej ambasady w Waszyngtonie z 20 lutego, dwa tygodnie po podpisaniu przez prezydenta Polski ustawy o IPN i skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego. Z notatki ma wynikać m.in., że do momentu zażegnania sporu o nowelę ustawy o IPN USA wprowadzają dla polskich władz zakaz kontaktów dwustronnych na najwyższym szczeblu Białego Domu. Poza nieformalnym uznaniem polskich liderów za "persona non grata" w Białym Domu, Amerykanie mieli też grozić blokadą finansowania wspólnych projektów wojskowych.

Do tych rewelacji odniósł się dziś na antenie Telewizji Republika były szef MON Antoni Macierewicz:

– Ci dziennikarze twierdzą, że mają ten materiał dowodowy, więc niech go w takim razie opublikują. Jeśli już tyle namieszali, jeżeli już takie znaki zapytania nad polskim państwem postawili, to niech to opublikują. Jak sądzę, już nic gorszego dla państwa polskiego stać się nie może niż to, co oni zrobili. Traktuję to jako materiał wymierzony w powagę państwa polskiego, rządu polskiego, a także urzędu prezydenckiego – mówił w Telewizji Republika Antoni Macierewicz.

 
CZYTAJ WIĘCEJ: Macierewicz skomentował doniesienia Onetu. Były szef MON nie ma złudzeń co do intencji tej „sensacji”

Wcześniej, doniesienia Onet.pl o rzekomych nieformalnych sankcjach nałożonych przez USA na Polskę, w jednoznaczny sposób skomentowała rzecznik rządu Joanna Kopcińska. 

„Dwustronna współpraca strategiczna z USA nie jest zagrożona, kontakty dyplomatyczne pozostają na dotychczasowym poziomie” - powiedziała dzisiaj rano J. Kopcińska, pytana o doniesienia portalu.

CZYTAJ WIĘCEJ: I tyle zostało z "sensacji" poranka - rzecznik rządu szybko uciszyła opozycję