Śmigłowiec Airbus H130 rozbił się w Indonezji po tym, jak w czwartek rano, zaledwie pięć minut po starcie z plantacji w rejonie Melawi, utracono z nim łączność. Informację przekazał szef tamtejszych służb ratunkowych, Mohammad Syafii.
„Miejsce katastrofy i utraty kontaktu znajduje się w gęsto zalesionym terenie o stromym, pagórkowatym terenie”
– powiedział Syafii. Dodał, że ratownicy natrafili na fragmenty maszyny, najprawdopodobniej część ogonową, około 3 km na zachód od punktu, w którym śmigłowiec zniknął z radarów.
Nikt nie przeżył
Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do katastrofy. Według rzecznika lokalnych służb ratunkowych na pokładzie znajdowało się osiem osób — sześciu pasażerów oraz dwóch członków załogi — wszyscy zginęli.