Szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel zapewnił wczoraj, że Polska może być pewna, iż Niemcy biorą na siebie pełną odpowiedzialność za Holokaust i będą potępiać takie zafałszowania historii jak sformułowanie "polskie obozy śmierci".

O komentarz do tego stanowiska poprosiliśmy Antoniego Macierewicza, wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości.

Po pierwsze – słowa szefa niemieckiego MSZ nie powinny być niczym nadzwyczajnym, bo relacjonują one stan faktyczny – tak własnie jest – Niemcy ponoszą pełną odpowiedzialność za Holokaust. Byłoby dobrze, gdyby przedstawiciele władz niemieckich zarówno dawali temu częściej wyraz, jak i publicznie reagowali wtedy, gdy gazety niemieckie, a także media na całym świecie oraz politycy, próbują przypisać jakąś część winy czy też odpowiedzialności za Holokaust Polsce – ocenił Antoni Macierewicz.

Wiceprezes PiS podkreślił, że "niestety, z tym  mamy do czynienia bardzo często, a z tak jasnym stanowiskiem władz niemieckich mamy do czynienia po raz pierwszy od wielu, wielu dziesięcioleci".

Dobrze, że to się stało, ale szkoda, że stało się dopiero teraz – dodał.

Antoni Macierewicz zwrócił również uwagę na inną sprawę:

Po drugie zaś niepokoi fakt, że w tym oświadczeniu – jak wskazał dziś na antenie TV Republika mec. Hambura – jest sugestia mówiąca o polskich kolaborantach. To jest kłamstwo. W Polsce nie było kolaborantów. Nie było żadnej formacji, żadnej instytucji, żadnego działania, które można nazwać kolaborowaniem z Niemcami w organizowaniu Holokaustu.

Polityk ocenił, że "jedną ręką Niemcy, po wielu, wielu latach przyznają się do tego, co jest obiektywną i oczywistą prawdą, a drugą ręką próbują w tym samym dokumencie zasugerować, że jednak wśród Polaków byli kolaboranci".

To pokazuje jednak dwuznaczność stanowiska oficjalnego niemieckiego i to jest niedopuszczalne – zakończył.