Według artykułu Onetu, prokurator Jerzy Ziarkiewicz, któremu śledczy chcą postawić zarzuty między innymi dotyczące przekroczenia uprawnień i poświadczenia nieprawdy, osobiście zna sędziego, do którego trafiła sprawa uchylenia jego immunitetu.
Tomasz Demendecki nie zna prywatnie Jerzego Ziarkiewicza, poza jakimiś sporadycznymi kontaktami zawodowymi w czasie jednoczesnego członkostwa w wieloosobowej komisji egzaminacyjnej
- napisał w oświadczeniu mec. Skwarzyński i dodał, że "nie jest prawdą, że Panowie znają się ze studiów".
Jako kompletnie zmyśloną informację mecenas opisuje stwierdzenie, że sędzia Sądu Najwyższego prof. Tomasz Demendecki został wyłączony ze względu na tę znajomość.
Do wyłączenia doszło dlatego, że ja jestem obrońcą Prokuratora Regionalnego w Lublinie Jerzego Ziarkiewicza i to jest jedyny powód. Zawsze kiedy przyjmuje sprawę sędziego (a takich klientów miałem i za czasów Ministra Zbigniewa Ziobro i wcześniej) to jasno ustalamy, że co najmniej do czasu zakończenia sprawy w jakiej reprezentuje sędziego, będę składał wnioski o jego wyłączenie z tego powodu.
– podkreślił.
Skwarzyński zauważa, że jest to kolejny już, w czasie wyborów w Sądzie Najwyższym, atak na prof. Demendeckiego.
Niepokój mecenasa wzbudza też sposób, w jaki dziennikarz Onetu miał się skontaktować z sędzią.
W dniu 18 grudnia2025 z Sędzią skontaktowała się telefonicznie z nieznanego numeru osoba podająca się za dziennikarza portalu Onet - Sebastian Białach. Poprosiła o udzielenie informacji o sprawie immunitetowej Pana prokuratora J. Ziarkiewicza toczącej się przed IOZ SN. Zapytała czy sprawa jest w jego referacie oraz stwierdziła, że musi się on wyłączyć z tej sprawy ze względu na znajomość osobistą z Prokuratorem. Ze względu na nieznajomość danych swego rozmówcy Sędzia przerwał i odmówił komentarza czy udzielenia informacji o sprawie i odesłał tę osobę do służb prasowych SN
– czytamy w oświadczeniu. Ponadto podczas tej rozmowy sędzia miał poinformować dziennikarza, że zna wyłącznie zawodowo, a nie prywatnie prok. Ziarkiewicza.