"Gazeta Polska" ujawnia: Rosyjskie kontakty byłych szefów SKW!

/ RIA Novosti archive, image #421316 / Andrey Stenin / CC-BY-SA 3.0

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

  

Kontakty z rosyjskim rezydentem, działanie na rzecz obcego wywiadu, fałszowanie danych przedstawiciela FSB, by ten mógł przebywać w strefach ochronnych – m.in. takie zarzuty usłyszeli byli szefowie SKW – Piotr Pytel, Janusz Nosek i Krzysztof Dusza. „Gazeta Polska” dotarła do treści nowych postanowień śledczych – według Kodeksu karnego czyny, które mieli popełnić byli szefowie SKW, są zagrożone karą nawet do 10 lat więzienia.

Jeden z nowych zarzutów dotyczy sprawy, o której „Gazeta Polska” pisała na swoich łamach blisko rok temu. Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Pytel oraz dyrektor jego gabinetu Krzysztof Dusza w czasie swojego urzędowania w SKW spotykali się z W.J. – rezydentem rosyjskiego wywiadu w Polsce. Spotkania miały miejsce w czasie, gdy Pytel był dyrektorem Zarządu Operacyjnego SKW, a szefem wojskowego kontrwywiadu – gen. Janusz Nosek. Jedno z nich odbyło się we wsi Ułowo, tuż obok granicy z obwodem kaliningradzkim.

Według prokuratury podejrzani przekroczyli swoje uprawnienia, „współpracując bez wymaganej zgody z przedstawicielami Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, której cele pozostają w sprzeczności z celami NATO” – można przeczytać w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów. W dalszej części dotyczącej zarówno Krzysztofa Duszy, jak i Piotra Pytla, czytamy, że sfałszowali oni dane przedstawiciela FSB Rosji i umożliwili mu zapoznanie się z tajemnicami wojskowymi.

W 2012 i 2013 r. w „krótkich odstępach czasu” podał (Krzysztof Dusza) na liście osób uprawnionych do przelotu samolotem wojskowym Mi-2 „nieprawdziwe dane przedstawiciela Federalnej Służby Bezpieczeństwa przy Ambasadzie Rosji w Warszawie, które uniemożliwiały rozpoznanie go jako cudzoziemca; wprowadził go na teren chronionej jednostki wojskowej w Braniewie (…), nie uzyskał wymaganego zezwolenia na przelot na trasie Gdynia Babie Doły – Warszawa Okęcie tego cudzoziemca samolotem patrolowo-rozpoznawczym przynależnym do jednostki wojskowej w Siemirowicach, który to samolot posiadał wbudowane wszystkie urządzenia zgodnie z przeznaczeniami tego statku powietrznego, czym działał na szkodę interesu publicznego, umożliwiając przedstawicielowi Federalnej Służby Bezpieczeństwa zapoznanie się z zamontowanymi na tym statku powietrznym systemami oraz zapoznanie się z infrastrukturą jednostki w Braniewie, przez co nie zapewnił ochrony kontrwywiadowczej i ochrony bezpieczeństwa ww. jednostek wojskowych” – czytamy w postanowieniu prokuratora.

Rok temu „GP” ujawniła szczegóły lotów Piotra Pytla i Krzysztofa Duszy oraz przedstawiciela FSB.

24 września 2012 r. szef SKW gen. bryg. Janusz Nosek wysłał do gen. Zbigniewa Głowienki, dowódcy wojsk lądowych, pismo o przydział samolotu. „Uprzejmie proszę Pana Generała o spowodowanie organizacji transportu lotniczego w ramach przydzielonego Służbie Kontrwywiadu Wojskowego limitu nalotów na rok 2012 śmigłowcem Mi-2 w oparciu o bazę w Inowrocławiu” – czytamy w piśmie, w którym wyszczególniono program lotów: przelot 1 października 2012 r. na trasie Warszawa Okęcie (lotnisko wojskowe) – Braniewo – lotnisko 9. Brygady Kawalerii Pancernej. Dysponentem samolotu i koordynatorem przedsięwzięcia był szef gabinetu szefa SKW płk Krzysztof Dusza. Dwa dni później, 26 września 2012 r., wysłał on do płk. Jana Rydza, dowódcy 9. Brygady Kawalerii Pancernej w Braniewie, pismo dotyczące zabezpieczenia wizyty delegacji SKW. „W związku z planowanym transportem lotniczym w dniach 1–2 października 2012 r. uprzejmie proszę Pana Pułkownika o umożliwienie wjazdu pojazdom służbowym SKW odbierającym i przewożącym delegację SKW liczącą 3 osoby” – napisał płk Dusza.

Z dokumentów, do których dotarła „GP”, wynika, że w delegacji SKW byli wspomniani płk Krzysztof Dusza, Piotr Pytel (miał wówczas stopień pułkownika, na początku br. został zdegradowany) oraz… rezydent rosyjskiego wywiadu W.J.

Cała trójka przyleciała do Braniewa, na lotnisko 9. Brygady Kawalerii Pancernej, po czym służbowymi samochodami panowie udali się do Ułowa, małej wsi położonej tuż przy granicy z obwodem kaliningradzkim, gdzie podczas suto zakrapianej alkoholem kolacji spotkali się z funkcjonariuszami rosyjskiego wywiadu.

Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koronawirus rozpowszechnia się w Lombardii

zdjęcie ilustracyjne / pcdazero CC0

  

Do sześciu wzrosła dziś w Lombardii, na północy Włoch, liczba osób zarażonych koronawirusem - poinformował szef wydziału ds. opieki socjalnej w regionie Giulio Gallera. Eksperci mówią o nowej fazie choroby, ponieważ do zarażeń doszło we Włoszech, a nie w ChRL.

Serię potwierdzonych przypadków zapoczątkowała hospitalizacja 38-letniego Włocha w miejscowości Codogno koło miasta Lodi. Nie był on w Chinach. Jak się przypuszcza, zaraził się groźnym wirusem podczas kolacji, jaką zjadł z kolegą, który właśnie wrócił z tego kraju. Zaraziła się także ciężarna żona 38-latka oraz inne osoby.

Przewodniczący władz regionu Lombardia Attilio Fontana powiedział telewizji SkyTg24, że sześcioro zarażonych to dorośli, a ich stan jest poważny. Jak dodał, jedna osoba przebywa w szpitalu w Mediolanie, a pozostałe w Codogno. Lekarze poinformowali, że prowadzone są działania wyjaśniające, by ustalić, czy istnieje związek między tymi wszystkimi zachorowaniami w tej części Włoch.

„Wciąż nie wiemy, od kogo rozprzestrzenił się wirus, być może od kogoś, kto już wyzdrowiał” - poinformował Giulio Gallera z władz regionu. „Przypadki zarażenia zanotowane w Lombardii to pierwsze, do jakich doszło na terytorium Włoch, co oznacza nową fazę” - oświadczył Giuseppe Ippolito, dyrektor naukowy rzymskiego szpitala zakaźnego Spallanzani.

Przebywa tam troje pierwszych chorych, którzy zarazili się w chińskim mieście Wuhan, epicentrum epidemii. Walter Ricciardi z rady wykonawczej Światowej Organizacji Zdrowia stwierdził, że „wirus jest już obecny we Włoszech”. Burmistrz Codogno w wydanym rozporządzeniu nakazał w piątek zamknięcie szkół, barów, restauracji i lokali rozrywkowych co najmniej do niedzieli.

Władze apelują do mieszkańców tej miejscowości oraz dwóch okolicznych, by nie wychodzili z domów, jeśli nie muszą.


 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts