Agora zrobiła świetny biznes

Bez przetargu, bez kontroli, bez komentarza.

Bez przetargu, bez kontroli, bez komentarza. „Codzienna" odsłania kolejne szczegóły bulwersującego przejęcia przez koncern Agora SA wycenianych na miliony złotych serwisów Polska.pl i Poland.pl

Specjaliści nie mają złudzeń: – To najbardziej instynktowne i najlepsze domeny do prezentowania informacji, działań, edukacji związanych z Polską – mówi „Codziennej" specjalista od domen internetowych Rafał Galiński z firmy Iname.pl. – Wyceniając wartość domen wraz z treścią i ruchem, można śmiało mówić o kwocie kilku milionów złotych – dodaje. Kwota dzierżawy, jaką zaoferowała Agora SA, wciąż pozostaje nieznana.

Dokumenty rzucają światło

Dotarliśmy do dokumentów, które NASK rozesłała w maju br. do „największych polskich grup medialnych i internetowych". Wynika z nich jasno, że przedmiotem dzierżawy są nie tylko domeny internetowe, ale i całość serwisów wraz ze zgromadzonymi na nich bogatymi treściami. NASK zastrzega sobie już na tym etapie, że zaproszenia do składania ofert zostaną przedstawione tylko tym firmom, które w ocenie NASK-u dysponują odpowiednim potencjałem finansowym, technicznym i osobowym. Brak jest jasnych kryteriów doboru. NASK chwali się też, że prowadzony od 1996 r. portal jest kompleksowym zbiorem informacji na temat Rzeczypospolitej Polskiej. Z dokumentu wynika, że wybrany dzierżawca będzie mógł z nich korzystać. Nie ma jednak słowa o konieczności ich zachowania.

NASK chce, by portal funkcjonował „najpóźniej w okresie Euro 2012". Co istotne, nowy dzierżawca „może zostać zobowiązany do kontynuowania podstawowej idei portalu Polska.pl i Poland.pl". Może, ale nie musi. Instytut przedstawia też wiele „niewiążących sugestii" co do oczekiwań. Chce, by portal przedstawiał Polskę jako „lidera przemian modernizacyjnych, który profesjonalnie zarządza tak skomplikowanymi przedsięwzięciami, jak prezydencja w Unii Europejskiej czy organizacja Euro 2012". Nie jest jednak jasne, po co czegokolwiek oczekuje, skoro sugestie są niewiążące. Zaznacza też, że nowy administrator będzie mógł szukać własnych partnerów biznesowych.

Swobodny wybór

Instytut zastrzega, że wybór oferty będzie w jego wyłącznej dyspozycji. Kryteriami mają być wysokość czynszu oraz oryginalność propozycji, a wybrany oferent będzie musiał zachować w bezwzględnej tajemnicy wyniki negocjacji.

„Codzienna" ma poufny projekt umowy o dzierżawę serwisów. Czytamy tam o zakazie publikacji „treści mogących sprawiać wrażenie, iż portal jest stroną sporów politycznych lub światopoglądowych". Umowa zakłada też comiesięczny czynsz i sześciomiesięczny okres wypowiedzenia. Nie wiadomo, w jakim stopniu projekt umowy pokrywa się z tym, który NASK podpisał z Agorą. Obie strony zasłaniają się tajemnicą handlową.

Ostatnim dokumentem jest regulamin wyboru ofert. Jest to dokument najciekawszy. NASK uznał, że wydzierżawienie nie wymaga przetargu. Instytut przyznał sobie prawo swobodnego wyboru oferty i oświadcza, że nie musi go tłumaczyć. Tak też się stało.

Internauci są zszokowani

Dziennikarze „Codziennej" wysłali zapytania do sześciu (poza Agora SA) największych polskich grup medialnych i internetowych (Onet.pl, Wp.pl, Nk.pl, Interia.pl, O2.pl i Polskapresse). Co ciekawe, okazuje się, że grupy Nk.pl oraz O2.pl nie zostały w ogóle zaproszone do udziału w negocjacjach, choć wyprzedzają w rankingu np. Polskapresse. Ta ostatnia, choć otrzymała zaproszenie, jednak nie skorzystała z niego. Podobnie grupa Onet.pl.

Oburzenia całą sprawą nie kryją internauci, specjaliści z branży oraz parlamentarzyści. Poseł Stanisław Pięta (PiS) złożył zapytanie do minister nauki Barbary Kudryckiej. NASK podlega bowiem bezpośrednio pod nią.

Cały tekst ukazał się w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”

 

 



Źródło:

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo