Jeszcze w ciągu dnia, lider Obywateli RP groził Jarosławowi Kaczyńskiemu, że wraz z demonstrantami urządzi mu „piekło”.
- Panie Kaczyński zapowiadam panu piekło. Przekroczył pan ten Rubikon i nie będzie dobrze. To piekło prawdopodobnie oznacza dla nas mroczny czas – enigmatycznie mówił Paweł Kasprzak.
Tuż po godz. 22:00 grupa demonstrantów z Krakowskiego Przedmieścia wyraźnie się przerzedziła. Część osób ruszyła przed Sejm. Tam rozpoczął się kolejny etap demonstracji przeciwko planowanej ustawie o Sądzie Najwyższym Do protestujących wyszli liderzy sejmowej opozycji m.in. szef PO Grzegorz Schetyna i lider Nowoczesnej Ryszard Petru.
Do zebranych przemawiał również Schetyna:- Będziemy walczyć całą noc, ale mieliśmy świadomość tego, że mamy formalnie rzecz biorąc mniej głosów niż oni, w zawiązku z tym będziemy wydłużać (obrady). To jest początek, wszystko przed nami - mówił Petru.
- Liczymy się, że dziś będziemy całą noc w Sejmie, ale będziemy z wami, będziemy silni waszą siłą, jutro będziemy pod Pałacem Prezydenckim wieczorem, będziemy tam wszyscy, będzie cała Warszawa – mówił z kolei Schetyna.