Szczerba bawi dalej - ma żal, że go nie zaprosili do radia. A przecież sam się zgłosił

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

W tej kadencji Sejmu trafiło się wyjątkowo duże grono posłów, którzy swoim zachowanie wzbudzają zażenowanie. Michał Szczerba już wiele razy stawał się obiektem kpin, ale nadal nie daje o sobie zapomnieć. Teraz żali się, że nie jest zapraszany do programów mediów publicznych. A on tak bardzo by chciał....

Nazwisko posła Platformy Obywatelskiej jest doskonale znane czytelnikom portalu niezalezna.pl To od niego chociażby zaczęła się grudniowa awantura wywołała przez opozycję, której finałem była okupacja sali plenarnej. Wtedy Michał Szczerba stał się medialną gwiazdą. Bywał niemal we wszystkich stacjach i rozgłośniach.

Brylował nawet na sejmowych korytarzach i portalach społecznościowych. Nierzadko popisywał się kuriozalnymi akcjami.

W połowie stycznia pisaliśmy: "Poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba chciał dzisiaj błysnąć. Żalił się dziennikarzom, że jego karta do głosowania nie działa. Nawet zdjęcie zrobił. "Proszę aktywować kartę" - odpowiedziała Kancelaria Sejmu. I pozamiatane".

CZYTAJ WIĘCEJ: Komedia w wykonaniu Szczerby

Podobnych sytuacji było znacznie więcej: Nic dziwnego, że nie jest traktowany poważnie.

CZYTAJ WIĘCEJ: ​PO zaproponowała Schetynę. „Gdyby był Szczerba, byłoby śmieszniej”

Szczerba obecnie żali się, że nie jest zapraszany do programów i audycji w mediach publicznych. Platforma Obywatelska już zaczęła coś przebąkiwać o bojkocie. Obrażalskie trochę towarzystwo.

- Nie mam wątpliwości, że odmawianie mi udziału w programach to polityczny rewanżyzm PiS - oświadczył w rozmowie z wirtualnemedia.pl poseł Szczerba. Odkrywcze.

Najzabawniej jednak zabrzmiał ten fragment informacji.

"Michała Szczerbę nie zaproszono do mediów publicznych w niedzielę, gdy zgłosił się do debaty polityków w Programie Pierwszym Polskiego Radia. Chęć uczestnictwa odrzucono" - piszą wirtualnemedia.pl.



Ma wyjątkowe "parcie na szkło". Nie chcą go, to chce się wprosić...
Źródło: wirtualnemedia.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niesłychany pokaz arogancji! Beata Morawiec – o tej sędzi na pewno jeszcze usłyszymy

/ fot. youtube.com/ print screen/

– Osoby, które zdecydowały się na kandydowanie do KRS, będą musiały się tłumaczyć nie tylko przed Bogiem i historią, ale też przed ewentualnymi osobami, które będą kwestionowały decyzje podejmowane przez niekonstytucyjną radę – tak uważa szefowa Stowarzyszenia Sędziów Themis, sędzia Beata Morawiec.

Morawiec odnosząc się na antenie RMF FM do wyboru Małgorzaty Gersdorf na przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa, podkreśliła, że jest ona „osobą odpowiedzialną, mądrą”. 

Zdecydowanie uważam, że wie, co robi 
– stwierdziła. 

Bierze pod uwagę to, że musi stać na straży praworządności, a więc musi na siebie wziąć odpowiedzialność jako prezes Sądu Najwyższego i przewodniczący KRS
– dodała Morawiec.

Pytana o oświadczenie Stowarzyszenia Sędziów Themis, w którym przestrzegano sędziów przed udziałem w procedurze wyboru do nowej Krajowej Rady Sądownictwa, gdyż organ ten jest powoływany niezgodnie z konstytucją Morawiec odparła, że jest to ostrzeżenie „dla czarnych owiec”.

Normalny, prawdziwy, dobrze wykształcony, logicznie myślący sędzia, nigdy nie zdecyduje się na legitymizowanie swoją osobą organu, który jest niekonstytucyjny. A my wątpliwości co do tego nie mamy
– zaznaczyła sędzia.

Osoby, które zdecydowały się na kandydowanie, biorą odpowiedzialność za to, co robią 
– podkreśliła. 

I same będą musiały się tłumaczyć nie tylko przed Bogiem i historią, ale również przed ewentualnymi osobami, które będą kwestionowały decyzje podejmowane przez niekonstytucyjną Radę" – mówiła Morawiec.

Pytana, czy sama będzie uznawała wyroki sędziów wyłonionych przez nową Krajową Radę Sądownictwa sędzia Morawiec odmówiła złożenia takiej deklaracji.

Będę się nad tym zastanawiała w momencie, kiedy będę musiała taką decyzję podjąć. Mam nadzieję, że nie będę musiała
– powiedziała. Po chwili dodała, że nie będzie takich wyroków uznawała.

Obywatel wreszcie powinien zrozumieć, że to, co się dzieje w wymiarze sprawiedliwości, to nie jest interes sędziów, tylko interes jego, aby bronić tego, co do tej pory było. To jest demolka praworządności. Tak nie może być, żeby obywatel nie zdawał sobie sprawy, że my nie walczymy o swoje funkcje. My walczymy o jego dobro, o jego bezpieczeństwo w tym kraju, o jego prawa, prawidłowość w egzekwowaniu od niego obowiązków, które na nim ciążą
– podkreśliła sędzia.

Przewodnicząca Themis oceniła też, że wypowiedzi premiera Matusza Morawickiego dla „The Washington Examiner” i w czasie wizyty zagranicznej „były skandaliczne”.

Jeżeli urzędnik państwowy ma wiadomości świadczące o tym, że ktoś jest korumpowany, albo w jakikolwiek inny sposób narusza prawo, ma obowiązek zawiadomić o tym prokuraturę. Jeżeli tego nie robi, popełnia przestępstwo
– oznajmiła Morawiec. Dodała, że stowarzyszenia sędziowskie będą jeszcze analizować wypowiedzi premiera i rozważą dalsze kroki np. zawiadomienie prokuratury.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl