​PiS odpowiada na okupację Sejmu przez PO. I stawia warunki

twitter.com/mhorala

MP

Kontakt z autorem

plk

Kontakt z autorem

– Jesteśmy gotowi przystać na propozycję odroczenia o jakiś czas posiedzenia Sejmu – powiedział wicemarszałek Sejmu z Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki. Jednocześnie podkreślił, że będzie to możliwe pod jednym warunkiem – posłowie Platformy Obywatelskiej muszą złożyć deklarację, iż nie będą blokować mównicy. Dodał też, że ponowne głosowanie budżetu jest niemożliwe.

Jak informowaliśmy, posłowie Platformy Obywatelskiej już zaczęli blokować mównicę i fotel marszałka Sejmu. Z powodu zamieszania, wynikającego z działań opozycji, przesunięto godzinę rozpoczęcia posiedzenia. Kancelaria Sejmu podała, że opóźnienie w obradach wyniesie co najmniej dwie godziny.

Jesteśmy gotowi przystać na propozycję odroczenia o jakiś czas posiedzenia Sejmu, jeśli posłowie PO opuszczą salę obrad i złożą deklarację, że nie będą blokować mównicy 

– powiedział w czasie konferencji wicemarszałek Sejmu z PiS Ryszard Terlecki. Dodał, że nie jest możliwe ponownie głosowanie budżetu.

Na temat sytuacji w Sejmie rozmawialiśmy też z innymi parlamentarzystami.

Kolejka posłów PO do mównicy sejmowej już się ustawia. Politycy tej partii nie wiedzą, że nie służy ona na przykład do popisów muzycznych, wciąż zachowują się niepoważnie. Takiej żenady w tym miejscu Polska jeszcze w ciągu ostatnich 20 lat nie widziała

– podkreślił w rozmowie z niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Pięta.

Polska odrywa się ostatecznie od postkomunistycznych układów, które ją osłabiają. Od tych którzy skompromitowali się, idąc na układ z komunistami, od tych którzy rozkradli majątek narodowy. Ich to boli. I stad ta sytuacja, nie maja już żadnych argumentów za tym, żeby okupować Sejm. Prawo i Sprawiedliwość nie da się sprowokować, nie będziemy używać wobec nich żadnych środków przymusu, ponieważ tylko na to czekają. Nie damy się sprowokować i będziemy kontynuować wprowadzanie zmian 

– dodał polityk partii rządzącej.

Z kolei poseł Joanna Lichocka zaznaczyła, że parlamentarzyści PiS są przygotowani na próby paraliżowania prac Sejmu przez PO.

Chcemy normalnie rozpocząć 34. posiedzenie Sejmu. Jeżeli posłowie ponownie będą łamać prawo i próbować nam to uniemożliwić oraz dawać kolejne popisy warcholstwa, to jesteśmy na to przygotowani 

– powiedziała nam Lichocka.

Natomiast Piotr Liroy Marzec z Kukiz’15 powiedział nam, że – jego zdaniem – posłowie nie są od protestowania.

Obywatele są od protestowania a posłowie są od normalnej pracy. Ja, żeby przedstawić swoje racje, używam jak inni posłowie mównicy. I to jest miejsce na aktywność opozycji. Są różne metody na to, żeby zakończyć tę sytuację, gdybym był na miejscu PiS, to bym ich użył. Nasze ugrupowanie chce po prostu pracować 

– podkreślił w rozmowie z niezalezna.pl Liroy.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

„Gazeta Polska”: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

/ Wikipedia

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

„To już zmierza w kierunku dyktatury. Jestem Niemcem. W latach 30. XX wieku doświadczyliśmy tego. Uważam, że nie wolno dopuścić, aby powtórzyło się to gdziekolwiek na świecie, a na pewno nie w takiej wspólnocie wartości, jaką jest Unia Europejska” – powiedział o wolności słowa w Polsce Frank Überall, szef niemieckiego stowarzyszenia dziennikarzy.

Wywiad dla „Deutsche Welle” jest ważny, bo nikt wcześniej nie pokazał aż tak otwarcie, czarno na białym, jak Niemcy za pomocą wulgarnych kłamstw prowadzą swoją szowinistyczną politykę.

Z wywiadu jasno wynika, że nie chodzi tylko o kłamliwe wyzwiska, ale też o to, by spowodowały one naciski polityczne i ekonomiczne, utrudniające Polsce prowadzenie niepodległościowej polityki.

Na czym polega wyjątkowość wywiadu Franka Überalla na tle innych antypolskich wystąpień? Na tym, że jest on mniej mądry od niemieckich polityków i pewne rzeczy powiedział wprost. Tak że każdy leming może przeczytać: w Polsce nie ma „wymiany krytycznych poglądów”. Żeby w to uwierzyć, leming musiałby potwierdzić, że w Polsce nie ma TVN, Polsatu, Onetu czy Wirtualnej Polski. W rzeczywistości media antyrządowe nadal mają przewagę praktycznie w każdym sektorze medialnego rynku, z wyjątkiem mediów społecznościowych, a więc tworzonych oddolnie.

Po co więc to kłamstwo? A może raczej do kogo jest ono skierowane, skoro każdy Polak, choćby po cichu, potwierdzi, że powyższe wypowiedzi są nieprawdziwe, bo na rynku mediów nie zmieniło się nic istotnego, poza zmianą w mediach publicznych, która dokonywała się już u nas, cyklicznie, wiele razy.

„Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą” ‒ to jeden z najpopularniejszych cytatów z Goebbelsa. Ale nie był on pojedynczym bon-motem, tylko częścią konkretnego, także antypolskiego planu.

Gdy po podbiciu przez Niemców Polski we wrześniu 1939 r. wielu niemieckich oficerów nie ukrywało podziwu dla waleczności polski żołnierzy (jak wspomina Andrzej Bobkowski w „Szkicach piórkiem”, podobne opinie słyszało się na każdym kroku), Goebbels ganił takie wypowiedzi surowo:

„Zajmuję raz jeszcze stanowisko, aby nie heroizować narodu polskiego i pozbyć się sentymentalnego do niego stosunku. (…) Historia tego narodu musi dobiec kresu”.

Odwiedzając Belweder, Goebbels jasno wskazał, jakie jest zagrożenie dla niemieckiej polityki, do którego powtórzenia nie można już nigdy dopuścić:

„Wizyta w Belwederze. Tutaj polski marszałek żył i pracował. Oto łoże, na którym umarł. Tutaj człowiek może się nauczyć, jakich błędów należy unikać – nie można dopuścić, aby polska inteligencja miała szanse rozwoju”.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl