Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"To jest naplucie mi w twarz". Olbrychski tak się wściekł, że napisał list do Tuska

Resort kultury zablokował udział Daniela Olbrychskiego w jury Festiwalu Filmowego w Gdyni, co wywołało bardzo gwałtowną reakcję aktora. - Poczułem się jak w najczarniejszych czasach systemów totalitarnych. To jest naplucie mi w twarz - oznajmił. Po jego słowach blokadę błyskawicznie cofnięto.

Autor:

"To jest naplucie mi w twarz". List Olbrychskiego do Tuska 

W reakcji na decyzję resortu kultury, któremu kieruje Marta Cienkowska (Polska 2050), o zablokowaniu udziału Olbrychskiego w jury Festiwalu Filmowego w Gdyni, aktor zdecydował się na skierowanie specjalnego listu do premiera Donalda Tuska z prośbą o interwencję w tej sprawie. 

Olbrychski udzielił też wywiadu portalowi Onet, w którym oznajmił, że podjął taką decyzję, gdyż "wydarzyła się rzecz niesamowita: ocenzurowano Daniela Olbrychskiego".

Rozumiałbym to, gdybyśmy żyli w czasach PRL-u, kiedy byłem ostrym przeciwnikiem tego, co się działo w Polsce

– grzmiał.

Aktor podkreślił, że ma duże doświadczenie w pracy festiwalowych gremiów. W przeszłości zasiadał m.in. w jury Berlinale i festiwalu w Cannes, jednak nigdy wcześniej nie pełnił tej funkcji podczas Festiwalu Filmowego w Gdyni.

I nie zabiegałem o to. I nie zabiegam. Mówię to z tego powodu, że w tym roku, po zmianie prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich, dostałem taką propozycję. Prezes Grzegorz Łoszewski zapytał, czy znalazłbym czas, czy miałbym chęć. Ucieszyłem się

– powiedział.

Według Olbrychskiego jego kandydatura do jury wymagała jeszcze akceptacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To właśnie na tym etapie miała zostać zablokowana.

I co się okazało? Że to musi zatwierdzić Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (...). Otóż pan dyrektor z ministerstwa, który nazywa się Maciej Dydo, powiedział, że nie ma mowy, żebym był członkiem jury, bo ośmieliłem się skrytykować poprzednią minister kultury Hannę Wróblewską

– oznajmił.

Aktor nawiązał tym samym do swojej wypowiedzi z grudnia 2024 roku, gdy bardzo ostro ocenił ówczesną szefową resortu kultury. Nazwał wówczas Wróblewską "wstydem dla polskiej kultury i dla tej koalicji".

Olbrychski poinformował również, że zamierzał interweniować u wiceministra kultury Marka Krawczyka.

 Powiedział przez telefon, że zajmie się tą sprawą i wezwie na dywanik pana Macieja Dydo

- dodał.

Podkreślił też, że "poczuł się jak w najczarniejszych czasach systemów totalitarnych" i było to "naplucie mu w twarz". 

Blokada cofnięta po interwencji

Reakcja rządu Tuska nastąpiła bardzo szybko. Jeszcze tego samego dnia Adam Szłapka potwierdził w rozmowie z Onetem, że decyzja została zmieniona. Blokada kandydatury Daniela Olbrychskiego została cofnięta, a aktor będzie mógł zasiąść w jury Festiwalu Filmowego w Gdyni.

Autor:

Źródło: onet.pl, polsatnews.pl, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka