Płk Leszek Tobiasz – wszyscy o nim słyszeli, niewielu wiedziało, jak wyglądał. Do teraz

twitter.com/Cenckiewicz

Sławomir Cenckiewicz opublikował zdjęcie płk Leszka Tobiasza, zmarłego w 2012 roku głównego świadka tzw. afery marszałkowej. „Tyle lat od prowokacji marszałkowej a wizerunek prowokatora-operatora na usługach Komorowskiego był nieznany...” – napisał historyk.

Leszek Tobiasz był wysokiej rangi oficerem Wojskowych Służb Informacyjnych i bliskim współpracownikiem szefa WSI Marka Dukaczewskiego. Zmarł w tajemniczych okolicznościach w lutym 2012 r., na imprezie integracyjnej pracowników Mazowieckiej Wojewódzkiej Komendy OHP. Tobiasz podczas tańca z partnerką nagle upadł, uderzył głową o parkiet i stracił przytomność. Wezwano pogotowie – lekarz stwierdził zgon. Dwa tygodnie później Tobiasz po raz pierwszy miał zeznawać przed sądem w sprawie rzekomej korupcji przy weryfikacji żołnierzy WSI. Miała się też odbyć jego konfrontacja z Bronisławem Komorowskim.

Na pogrzebie Tobiasza pojawiło się wielu żołnierzy WSI.

Choć sama postać oficera WSI była znana, mało kto wiedział, jak on wygląda. Jego zdjęcie opublikował teraz prof. Sławomir Cenckiewicz.


Przypominamy. Afera marszałkowa zaczęła się jesienią 2007 r. od wizyty płk. Leszka Tobiasza w gabinecie ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Żołnierza WSI z parlamentarzystą PO skontaktowała posłanka Platformy Jadwiga Zakrzewska

Afera marszałkowa dotyczyła tajnego aneksu z „Raportu z weryfikacji WSI”, którym był zainteresowany Bronisław Komorowski. Już po wygranych przez PO wyborach odbył on tajne spotkanie z udziałem płk. Tobiasza, Krzysztofa Bondaryka (który wówczas był p.o. szefa ABW) i Pawła Grasia. Tobiasz twierdził, że były oficer WSI płk Aleksander L. i dziennikarz Wojciech Sumliński za łapówki proponowali byłym żołnierzom WSI pomoc w ich weryfikacji i przejściu do Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Krzysztof Bondaryk zeznał m.in., że w rozmowie bez świadków Komorowski poinformował go, że jest u niego oficer, który ma dowody na korupcję w komisji weryfikacyjnej oraz ma informacje związane z bezpieczeństwem państwa. Komorowski przedstawił Bondarykowi Leszka Tobiasza, który opowiedział o rzekomej korupcji w komisji weryfikacyjnej i zgodził się złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Bondaryk osobiście zawiózł Tobiasza do siedziby ABW, w której pułkownik WSI złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Pułkownik Tobiasz był najważniejszym świadkiem w całej sprawie – na podstawie jego zeznań doszło do przeszukania domów członków komisji weryfikacyjnej: Piotra Bączka i Leszka Pietrzaka. Od chwili wszczęcia śledztwa do momentu tego przeszukania ABW prowadziła działania operacyjne, m.in. podsłuchiwała rozmowy i stosowała obserwację wobec członków komisji weryfikacyjnej (m.in. Sławomira Cenckiewicza i Piotra Woyciechowskiego).
 
Ostatecznie okazało się, że wszczęte śledztwo było prowokacją wymierzoną w komisję weryfikacyjną i jej szefa Antoniego Macierewicza. 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Schetyna serio chce to robić?! Donosy do Brukseli - w obronie Gawłowskiego

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Grzegorz Schetyna odgraża się, że szczegółowe informacje o sprawie aresztowanego posła Platformy Obywatelskiej Stanisława Gawłowskiego będą systematycznie dostarczane do Brukseli. Twierdzi, że eurodeputowani są zbulwersowani sprawą partyjnego kolegi podejrzanego o łapówkarstwo. Nie podał jednak żadnych nazwisk. Jakoś nas to nie zaskakuje.

Eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Michał Boni pochwalił się wczoraj na Twitterze, że wysłał list otwarty do posłów z Komisji Wolności Obywatelskiej Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego. Stanął w obronie Stanisława Gawłowskiego, który trafił do aresztu z zarzutem przestępstw korupcyjnych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Będą bronić Gawłowskiego w Parlamencie Europejskim? Boni wysłał już list otwarty

Dziś szef Platformy Grzegorz Schetyna zapowiedział, że PO będzie informować w Brukseli o szczegółach sprawy Gawłowskiego. Jeśli naprawdę to zrobi i poda WSZYSTKIE szczegóły, reakcja może być inna niż się spodziewa.

- Mamy zapytania ze strony Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej, parlamentarzystów i eurodeputowanych. Ta sprawa bulwersuje 

– powiedział Schetyna dziennikarzom, którzy pytali czy PO będzie informować o niej w Brukseli.

- Bardzo wyraźnie także mówimy, że będziemy pilnować zasad praworządności i procedur. Będziemy także informować i odpowiadać na te pytania. Będziemy informować szczegółowo odnośnie tej kwestii, która bulwersuje nie tylko nas, ale także Europę. Myślę tu o Radzie Europy, o Komisji Europejskiej i Parlamencie Europejskim – podkreślał Schetyna.

Dopytywany kto konkretnie pytał o sprawę Gawłowskiego odpowiedział dość pokrętnie. 

- Będziemy informować o tych rzeczach szczegółowo. Dziś nie mamy pełnej wiedzy odnośnie tych wszystkich kwestii. Czekamy na rozpatrzenie zażalenia przez sąd; jest na to dwa tygodnie – dodał.

Schetyna powiedział również, że wierzy w szybkie zakończenie sprawy Gawłowskiego.

I tu się wyjątkowo zgadzamy. Procesy o łapówki powinny być szybko przeprowadzane!


Gawłowski został w ubiegły piątek zatrzymany przez CBA, następnie usłyszał w prokuraturze pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Dzień wcześniej zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Platformy wyraził Sejm.

W niedzielę Sąd Rejonowy Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec Gawłowskiego. O areszt dla posła wnioskowała Prokuratura Krajowa, która uznała, że zachodzi obawa matactwa ze strony Gawłowskiego.

Zarzuty prokuratury dotyczą okresu, kiedy Gawłowski pełnił urząd wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Miał wówczas przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Zarzuty dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl