Skandal przed Eurowizją. Szpak splagiatował Rosjan? Sprawą zajmą się prawnicy

mat. pras.

To prawnicy ustalą, czy „Colour of your life”, utwór, który Michał Szpak ma wykonać za dwa miesiące na Eurowizji w Sztokholmie to plagiat hymnu rosyjskich służb specjalnych pt. „Dawaj za…” zespołu Lube. Pikanterii dodaje fakt, że Lube to ulubiony zespół Władimira Putina. – Moim zdaniem to nie plagiat – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” menadżer artysty.

- Według mojej opinii nie jest to plagiat, jednak zalecam konsultacje w tej sprawie z ekspertami muzycznymi lub prawnikami, którzy zajmują się tego typu tematyką – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” Jacek Jastrowicz, menadżer Michała Szpaka.

Skonsultowaliśmy.

- Myślę, że refreny obu piosenek są łudząco podobne, aranżacyjne rozwiązania w finale też. Decyzje czy opinie od strony prawnej czy to plagiat, pozostawmy mecenasom. Dla mnie kluczowe jest to, czy TVP podejmie ryzyko i wyśle Szpaka do Sztokholmu ze świadomością, że wywoła to burzę i może doprowadzić do dyskwalifikacji. A tej decyzji, ryzykować, czy nie, szefom Telewizji Polskiej nie zazdroszczę – mówi „Codziennej” multiinstrumentalista i krytyk muzyczny, dyrektor Agencji Muzycznej Polskiego Radia, Piotr Iwicki.

A jeśli doniesienia o plagiacie się potwierdzą, to skandalu nie da się uniknąć, bo „Dawaj za…” zespołu Lube, to w Rosji utwór popularny.
PORÓWNAJ PIOSENKI:


Więcej jutro w „Gazecie Polskiej Codziennie”. Polecamy!
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Za krytykowanie nowelizacji ustawy o IPN wzięli się... niemieccy naukowcy

/ ipn.gov.pl

Zrzeszenia Historyków i Historyczek Niemiec (VHD) uważa polską nowelizację ustawy o IPN, przewidującą kary za przypisywanie państwu polskiemu współodpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie, za zagrożenie dla wolności naukowej - oświadczyła przewodnicząca związku.

Przedstawienie i ocena historii nie może być przedmiotem doktryny państwowej

- powiedziała dziś we Frankfurcie przewodnicząca zrzeszenia Eva Schlotheuber.

Schlotheuber obawia się, że ustawa doprowadzi do sterowania badań naukowych i pamięci. Jak powiedziała, stanowi ona poważną ingerencję oraz próbę ograniczenia kręgu krytycznych naukowców.

CZYTAJ TEŻ: Terlecki tłumaczy powody napięcia relacji z Izraelem. To, dlaczego ustawa o IPN była w szufladzie przez rok - zaskakuje

Ustawa wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Nie dotyczy to jednak działalności naukowej czy artystycznej.

Ustawa wywołała krytykę ze strony Izraela, USA i Ukrainy. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją 6 lutego i skierował w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego, by ten zbadał, czy przepisy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz kwestię tzw. określoności przepisów prawa.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl