​Co kryje archiwum Jaruzelskiego? „Niektóre materiały to bomba”

Michał Kołyga/Gazeta Polska

plk

Kontakt z autorem

Dr Lech Kowalski uważa, iż nie powinniśmy się dziwić informacjom, że nie tylko Czesław Kiszczak, ale i Wojciech Jaruzelski miał swoje prywatne archiwum. Według niego, znajdują się w nim mocne dokumenty. – To jasne, że są tam materiały, które są bombą, które mogłyby zdetonować Polskę – podkreśla historyk dr Lech Kowalski w rozmowie z niezalezna.pl.

Dziś „Fakt” poinformował, że nie tylko Czesław Kiszczak przechowywał w domu prywatne archiwum. Podobne miał posiadać Wojciech Jaruzelski. Zdaniem rozmówcy tabloidu, wszystkie teczki z domu Jaruzelskiego – miało ich być około dwóch tysięcy – „trafiły do magazynu przy bibliotece Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku”.

Taką lokalizacją nie byłby zaskoczony dr Lech Kowalski, historyk wojskowości oraz autor biografii Czesława Kiszczaka i Wojciecha Jaruzelskiego.

Nie zdziwiłbym się, jeśli właśnie do Pułtuska trafiłyby materiały. Są tam ludzie, którzy wspierali Jaruzelskiego. Uczelnia w Pułtusku to dzieło dawnej profesury PZPR-owskiej, która stworzyła tam sobie przechowalnię i miejsce do zarabiania pieniędzy. To komunistyczny skansen

– powiedział dr Kowalski w rozmowie z portalem niezalezna.pl.

Podkreślił też, że Wojciech Jaruzelski posiadał dokumenty „podobne do tego, co miał Kiszczak”. – To jasne, że są tam materiały, które są bombą, które mogłyby zdetonować Polskę. O ile można by do nich dotrzeć – stwierdził.

Jego zdaniem, temu że Kiszczak i Jaruzelski przechowywali takie materiały, nie powinniśmy się dziwić. – Traktowali to jako zabezpieczenie. Jak nie własne, to swoich rodzin – tłumaczył.

Dziwi go również zachowanie Instytutu Pamięci Narodowej. – IPN nic nie robi. Dlaczego prokuratorzy jeszcze nie pojawili się u Moniki Jaruzelskiej, ale nie tylko u niej? – pytał w rozmowie z naszym portalem.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

Beatyfikowano 109 męczenników zamordowanych…

Beatyfikowano 109 męczenników zamordowanych…

Eksplozja niewybuchu na Podkarpaciu. Są…

Eksplozja niewybuchu na Podkarpaciu. Są…

Centroprawica wygrała wybory w Czechach.…

Centroprawica wygrała wybory w Czechach.…

Polak ze złotym medalem mistrzostw Europy!…

Polak ze złotym medalem mistrzostw Europy!…

Bayern zrównał się punktami z Borussią Dortmund

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Bayern Monachium wygrał z Hamburgerem SV 1:0 i dogonił Borussię Dortmund w tabeli Bundesligi. Obie drużyny mają po 20 punktów. Było to możliwe, bo BVB tylko zremisowała z Eintrachtem Frankfurt 2:2. 

Bayern odrobił straty, wygrywając trzeci mecz pod wodzą Juppa Heynckesa. Bawarczycy prezentują się na boisku coraz lepiej. Tym razem, przeciwko Hamburgerowi, szło im jednak bardzo ciężko. Ostatecznie z pomocą przyszedł im w 38. minucie obrońca gospodarzy Gideon Jung. 23-letni Niemiec próbował wślizgiem powstrzymać szarżującego prawą stroną boiska Kingsleya Comana, ale sfaulował Francuza od tyłu i zobaczył czerwoną kartkę. Od tego momentu Bayernowi grało się łatwiej, a w 52. min udało się mu zdobyć gola na wagę trzech punktów - w polu karnym przytomnie zachował się Thomas Mueller i odegrał do Corentina Tolisso.

Tym razem konta bramkowego nie powiększył Robert Lewandowski. Polak miał nawet bardzo dobrą okazję, ale pod koniec meczu spudłował z kilku metrów. 

Źródło: niezależna.pl/PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl