Martin Schulz dostaje WASZE MAILE. Dziś już „podziwia Polaków”. Co powie jutro?

ec.europa.eu/avservices/video

pk

Kontakt z autorem

Po naszej akcji oraz rozmowach z premier Beatą Szydło, Martin Schulz tonuje swoje wypowiedzi. Jeszcze miesiąc temu przewodniczący Parlamentu Europejskiego, mówił, że wydarzenia w Polsce "mają charakter zamachu stanu". Dzisiaj mówi: podziwiam Polaków. Polska to kraj o wspaniałej historii.

We wtorek, 19 stycznia w Strasburgu, odbędzie się debata w PE na temat Polski. Przed siedzibą Parlamentu Europejskiego manifestować w będą członkowie klubów „Gazety Polskiej” i stowarzyszenia Solidarni 2010.

Dzisiaj premier Szydło rozmawiała telefonicznie z Schulzem. Według rzecznika rządu premier i przewodniczący  "doszli do wspólnych wniosków". - Schulz w rozmowie z premier polskiego rządu jasno podkreślił, że kwestia Polski nie jest najważniejszą sprawą, jaką obecnie zajmuje się Unia Europejska, a jest nią kryzys migracyjny - powiedział Rafał Bochenek.

Do rozmowy polityków odniósł się dziś Schulz. Podkreślił, że codziennie dostaje meile.

Rozmawialiśmy o debacie w Parlamencie Europejskim z organizacyjnego punktu widzenia. (...) Nie rozmawialiśmy o treści debaty bo to dopiero będzie miało miejsce we wtorek. Wiem jaka była reakcja w Polsce. Mogę Pani zacytować meile jakie otrzymuje codziennie na skrzynkę meilową. Rzeczywistość Unii Europejskiej jest taka, że to co się dzieje w jednym kraju wpływa automatycznie na drugi. Jesteśmy wspólnotą 28 krajów. (...) Mogę wyjaśnić jedną sprawę. Moja żona urodziła się w Polsce. Mocno szanuje naród Polski. Jako niemiecki polityk czuje szczególną odpowiedzialność za dobre stosunki polsko-niemieckie. Wręcz podziwiam Polaków. Polska to kraj o wspaniałej historii. Jednak każdy ma prawo niezależnie od narodowości komentować i krytykować polityczne decyzje czy działania jednej partii. To nie krytyka narodu tylko partii. Ta partia również ma prawo mnie krytykować - powiedział Schulz.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

„Gazeta Polska”: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

/ Wikipedia

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

„To już zmierza w kierunku dyktatury. Jestem Niemcem. W latach 30. XX wieku doświadczyliśmy tego. Uważam, że nie wolno dopuścić, aby powtórzyło się to gdziekolwiek na świecie, a na pewno nie w takiej wspólnocie wartości, jaką jest Unia Europejska” – powiedział o wolności słowa w Polsce Frank Überall, szef niemieckiego stowarzyszenia dziennikarzy.

Wywiad dla „Deutsche Welle” jest ważny, bo nikt wcześniej nie pokazał aż tak otwarcie, czarno na białym, jak Niemcy za pomocą wulgarnych kłamstw prowadzą swoją szowinistyczną politykę.

Z wywiadu jasno wynika, że nie chodzi tylko o kłamliwe wyzwiska, ale też o to, by spowodowały one naciski polityczne i ekonomiczne, utrudniające Polsce prowadzenie niepodległościowej polityki.

Na czym polega wyjątkowość wywiadu Franka Überalla na tle innych antypolskich wystąpień? Na tym, że jest on mniej mądry od niemieckich polityków i pewne rzeczy powiedział wprost. Tak że każdy leming może przeczytać: w Polsce nie ma „wymiany krytycznych poglądów”. Żeby w to uwierzyć, leming musiałby potwierdzić, że w Polsce nie ma TVN, Polsatu, Onetu czy Wirtualnej Polski. W rzeczywistości media antyrządowe nadal mają przewagę praktycznie w każdym sektorze medialnego rynku, z wyjątkiem mediów społecznościowych, a więc tworzonych oddolnie.

Po co więc to kłamstwo? A może raczej do kogo jest ono skierowane, skoro każdy Polak, choćby po cichu, potwierdzi, że powyższe wypowiedzi są nieprawdziwe, bo na rynku mediów nie zmieniło się nic istotnego, poza zmianą w mediach publicznych, która dokonywała się już u nas, cyklicznie, wiele razy.

„Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą” ‒ to jeden z najpopularniejszych cytatów z Goebbelsa. Ale nie był on pojedynczym bon-motem, tylko częścią konkretnego, także antypolskiego planu.

Gdy po podbiciu przez Niemców Polski we wrześniu 1939 r. wielu niemieckich oficerów nie ukrywało podziwu dla waleczności polski żołnierzy (jak wspomina Andrzej Bobkowski w „Szkicach piórkiem”, podobne opinie słyszało się na każdym kroku), Goebbels ganił takie wypowiedzi surowo:

„Zajmuję raz jeszcze stanowisko, aby nie heroizować narodu polskiego i pozbyć się sentymentalnego do niego stosunku. (…) Historia tego narodu musi dobiec kresu”.

Odwiedzając Belweder, Goebbels jasno wskazał, jakie jest zagrożenie dla niemieckiej polityki, do którego powtórzenia nie można już nigdy dopuścić:

„Wizyta w Belwederze. Tutaj polski marszałek żył i pracował. Oto łoże, na którym umarł. Tutaj człowiek może się nauczyć, jakich błędów należy unikać – nie można dopuścić, aby polska inteligencja miała szanse rozwoju”.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl