Zbrzydł mu KOD, to powołał FOD. Giertych będzie „bronił demokracji” po swojemu

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Naprawdę można się pogubić w gąszczu kanapowych organizacji tworzonych przez „prawdziwych demokratów”. Jest już KOD, Tomasz Siemoniak zapowiedział powstanie FOK, a teraz kolejny twór o trzyliterowym skrócie powołał Roman Giertych. Mecenas wymyślił sobie FOD, czyli Fundację Obrony Demokracji. Czym fundacja będzie się zajmować? Udzielaniem pomocy prawnej osobom zwalnianym ze spółek Skarbu Państwa, w tym również z TVP i Polskiego Radia.

Jeszcze niedawno Roman Giertych wesoło skakał i pokrzykiwał na marszu Komitetu Obrony Demokracji. Miłość nie trwała jednak zbyt długo – po drugiej demonstracji mecenas skrytykował KOD-ziarzy i zaapelował do PO, PSL oraz Nowoczesnej, żeby kolejną manifestację te trzy partie zorganizowały wspólnie. Jak zaznaczył, „panowie z KOD szykują się do zbudowania nowej formacji (...) co w praktyce kończy konsensualną rolę pozapartyjnego organizatora protestów wobec PiS”.

Być może apel mecenasa trafił w próżnię i poczuł się odsunięty, a może pozazdrościł i postanowił sam stanąć na czele kolejnego bastionu „obrony demokracji”? W każdym razie właśnie zakończyła się procedura rejestracyjna jego Fundacji Obrony Demokracji.

Jak podają wirtualnemedia.pl, głównym celem FOD będzie wspieranie finansowe osób zwalnianych ze spółek Skarbu Państwa – w tym z mediów publicznych – w procesach przeciwko tym spółkom.

FOD będzie wynajmować poszczególnych adwokatów, specjalizujących się w prawie pracy. Osoby, które zgłoszą się do fundacji, otrzymają opłacenie pomocy prawnej od wskazanych kancelarii

– tłumaczył portalowi wirtualnemedia.pl Roman Giertych.

Mecenas wyjaśnił też, że FOD powołał w odpowiedzi na apel marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który wezwał Romana Giertycha do niezgłaszania się po 500 złotych na dziecko. Zapowiedział również, że uzyskane z rządowego programu 500+ pieniądze będzie przekazywał na swoją fundację.

Podobno do FOD zgłosiły się już pierwsze osoby. Z niecierpliwością czekamy na nazwiska „poszkodowanych”...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wirtualnemedia.pl,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Trochę późno, ale... Po kompromitacji w Luksemburgu prezes Legii list napisał. Przeprasza kibiców!

/ / By Sofik - Od autora via e-mail (OTRS wysłany), CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17150949

  

Nawet najbardziej zagorzali kibice Legii Warszawa, po kompromitującej porażce w dwumeczu z amatorami z Luksemburga, ciskają mocne słowa pod adresem stołecznych piłkarzy. Kpinom i szyderstwo nie było końca. Trochę sporo czasu prezesowi klubu Dariuszowi Mioduskiemu zajęło zrozumienie, że czas na reakcję. W końcu napisał list do kibiców.

Piłkarze z 20-tysięcznej gminy w Luksemburgu, którzy jutro pójdą normalnie do pracy, okazali się lepsi w dwumeczu od mistrza Polski z wielomilionowym budżetem. To już nawet nie jest sensacja, to ogromna kompromitacja! Takiego wstydu polscy kibice nie przeżywali od lat - pisaliśmy wczoraj na niezalezna.pl.

CZYTAJ WIĘCEJ: To już jest dno! Piłkarze 20-tysięcznej gminy z Luksemburga lepsi od mistrza Polski!

Dzisiaj wieczorem prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski wystosował list do kibiców - z przeprosinami.

- Wczoraj zrealizował się czarny scenariusz i niczym nie można tego usprawiedliwić. Tak jak i Wy, czuję rozgoryczenie, złość i wstyd - zaczął.

Dalej Mioduski pisze o tym, że wczorajsza porażka była rezultatem złych decyzji sprzed lat - czyli wyboru nieodpowiedniego trenera.

- Zawsze, jako właściciel i prezes Legii Warszawa, starałem się wywiązać ze swojej roli najlepiej jak potrafię. Ale ostatnie mecze - z mistrzem Luksemburga, a wcześniej z mistrzem Słowacji - pokazały, że moje założenia były błędne. Zapewniając piłkarzom warunki na wysokim europejskim poziomie mam też prawo wymagać pełnego zaangażowania. Tymczasem przegraliśmy z klubami, które mogą nam pozazdrościć warunków do pracy pod każdym względem. Z klubami, które mogłyby tylko pomarzyć o budżecie, wynagrodzeniach oraz wydatkach transferowych na poziomie Legii. Dlatego mam świadomość, że musimy wyciągnąć dużo głębsze wnioski z ostatnich porażek niż tylko zmiana na stanowisku trenera

- czytamy w liście.

Mioduski przeprasza kibiców i prosi o wybaczenie.

- Legia jest Mistrzem Polski, zdobywcą Pucharu Polski i naszym obowiązkiem jest walczyć o obronę tych trofeów w obecnym i każdym kolejnym sezonie. Walczyć z pełnym zaangażowaniem, dając  z siebie wszystko na boisku. Dlatego jeszcze raz przepraszam wszystkich kibiców, przede wszystkim za to, w jakim stylu odpadliśmy z rozgrywek europejskich

- napisał prezes Legii Warszawa.

- Krytykujcie nas, gdy na to zasługujemy, ale także wspierajcie, bo Legia gra dalej, a jedyną odpowiedzią na radość naszych przeciwników są zwycięstwa. Wielkie kluby są silne także dzięki temu, że w trudnych chwilach potrafią się zjednoczyć

- zakończył właściciel klubu mając nadzieję, że kibice wybaczą piłkarzom sromotną porażkę.

Nawet jeśli, to niezbyt szybko!

Źródło: legia.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl