Wczoraj w PO i u Komorowskiego, dziś u Petru. Kim są liderzy "Nowoczesnej"

facebook.com/NowoczesnaPL

Portal Niezalezna.pl ujawnia przeszłość ludzi, którzy stoją dziś za "antysystemowym" Ryszardem Petru. Okazuje się bowiem, że sekretarz generalny "Nowoczesnej" Adam Szłapka, były pracownik kancelarii Bronisława Komorowskiego, to niejedyny łącznik między partią Ryszarda Petru a byłym prezydentem i Platformą Obywatelską. Kto jest kim w nowej partii, która chce na jesieni wejść do Sejmu?



Monika Rosa:

"Jedynka" partii Ryszarda Petru na Śląsku (okręg nr 31). Od 2010 r. pracowała w Kancelarii Prezydenta, ostatnio jako zastępca dyrektora w gabinecie prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Dorota Drozd:

Obecnie odpowiedzialna za Public Relations w partii "Nowoczesna", asystentka Ryszarda Petru. Wcześniej Drozd zajmowała się PR-em polityków Platformy Obywatelskiej. Jak podał portal newsowi.pl, pracowała m. in. w Centrum Informacyjnym Rządu Donalda Tuska, następnie była ekspertem ds. wizerunku w gabinecie prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jest współautorką projektu “Kokardy narodowe w Pałacu Prezydenckim”.

Adam Szłapka:

Sekretarz generalny, szef struktur terenowych "Nowoczesnej". O roli byłego pracownika Kancelarii Prezydenta Komorowskiego w partii mówił jej lider, były bankowiec Ryszard Petru. – Wybierałem [jedynki] spośród osób wcześniej merytorycznie wyselekcjonowanych przez sekretarza generalnego [czyli Adama Szłapkę] – przyznał Petru w wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy”. W kancelarii Bronisława Komorowskiego Szłapka pracował jako asystent szefa kancelarii prezydenta, Jacka Michałowskiego. Zajmował się m.in. organizacją lokalnych wizyt Komorowskiego. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Sekretarz generalny „Nowoczesnej” pod lupą śledczych. Nowe fakty ws. zaginionej "Gęsiarki"

Wojciech Kałuża:

"Jedynka" Nowoczesnej w okręgu rybnickim. Były wiceprezydent Żor (wybrany z ramienia Platformy Obywatelskiej), obecnie radny Rady Miasta. - Rozwodu jeszcze nie ma, nazwałbym to raczej pewną formą separacji - mówił rok temu w rozmowie z portalem zory24.pl, w  odpowiedzi na pytanie, czy porzucił Platformę Obywatelską, i tłumacząc związanie się z lokalną "Żorska Samorządnością". - Platforma jest potrzebna w skali kraju - podkreślał Kałuża.

Krzysztof Truskolaski:

"Jedynka" Ryszarda Petru na podlaskiej liście "Nowoczesnej". Koordynator struktur politycznych partii w regionie. Syn prezydenta Białegostoku, Tadeusza Truskolaskiego, który trzykrotnie został wybrany na stanowiska prezydenta z ramienia, bądź z rekomendacją Platformy Obywatelskiej.

Mirosław Pampuch:

Specjalista ds. podatku VAT, w latach 2008-2014 starosta olsztyński, od roku sekretarz Urzędu Miasta Olsztyna. Kandydat numer jeden "Nowoczesnej" do Sejmu z okręgu olsztyńskiego. To nie pierwsze podejście Pampucha do zdobycia mandatu poselskiego. W 2011 r. startował do Sejmu z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Adam Rogala-Lewicki:

Pełnomocniki partii Petru w województwie łódzkim. "Jedynka" tej partii w okręgu nr 11. Związany z Platformą Obywatelską od wielu lat, w czerwcu br. formalnie zerwał współpracę z partią. Kandydat PO w wyborach samorządowych 2010 r.

Jerzy Meysztowicz:

Działalność polityczną rozpoczynał od Unii Demokratycznej, skąd przeszedł do Unii Wolności, gdzie był członkiem zarządu partii. Z Platformą Obywatelską związany od 2008 r.


Ryszard Petru u Bronisława Komorowskiego w marcu 2014 r. 


twitter.com/aniajozia

Ryszard Petru:

Lider "Nowoczesnej". Jak wynika z z dokumentów WikiLeaks, był on „nieformalnym doradcą” byłego premiera i prowadził z nim „tajne” rozmowy. Ekonomista od lat związany z różnymi bankami, wcześniej z Bankiem Światowym miał pełnić rolę pośrednika pomiędzy Tuskiem a Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Pytany w czerwcu br. o swoje relacje z Tuskiem, stwierdzić, że "nie chce tego komentować". 

Przed wybuchem kryzysu finansowego zapewniał w mediach, że zadłużanie się w szwajcarskiej walucie jest idealnym rozwiązaniem. – Mogę pospekulować, że branie kredytów we frankach jest dobrym pomysłem – przekonywał m.in. na antenie TOK FM. Sam swój kredyt we frankach przewalutował już w 2008 r. W 2014 r. Petru na krótko był przewodniczącym rady nadzorczej Polskich Kolei Państwowych. 

Między pierwszą a drugą turą wyborów prezydenckich wsparł osobiście Bronisława Komorowskiego. Na konferencji prasowej 12 maja br. Petru w towarzystwie Komorowskiego chwalił proponowane przez ustępującego dziś prezydenta zmiany w prawie podatkowym. Nazwał pomysły Komorowskiego "krokiem w dobrym kierunku". Na swoim profilu na Twitterze jeszcze 24 maja, w dniu II tury wyborów, namawiał, by iść na głosowanie i zadzwonić do znajomych, by zrobili to samo.



W najpopularniejszej wyszukiwarce Google.com przy nazwiskach części powyższych polityków wyświetla się komunikat informujący, że "niektóre wyniki mogły zostać usunięte".

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Znaleziono tułów bez głowy. To część…

Sprawą Autosanu zajmie się CBA i SKW

Premier Szydło na posiedzeniu ws. sytuacji…

Macierewicz w Kijowie. Spotka się z...

Niemcy niezdecydowani przed wyborami

Znaleziono tułów bez głowy. To część zwłok szwedzkiej dziennikarki

/ twitter.com/printscreen

Duńska policja podaje, że na podstawie badań DNA ustalono, iż pozbawiony głowy tułów wyrzucony na brzeg morza to część zwłok dziennikarki Kim Wall, która weszła na pokład łodzi podwodnej duńskiego wynalazcy Petera Madsena. Wtedy kobietę widziano po raz ostatni.

30-letnia szwedzka dziennikarka przygotowywała reportaż o Madsenie i 10 sierpnia weszła na pokład jego prywatnej łodzi podwodnej Nautilus w kopenhaskim porcie.

Następnego dnia bliscy kobiety zgłosili jej zaginięcie, a służby ratownicze rozpoczęły na morzu poszukiwania podwodnej łodzi Madsena. Tego samego dnia łódź awaryjnie wynurzyła się w pobliżu Kopenhagi, ale na pokładzie znajdował się jedynie właściciel. Został ewakuowany, a łódź zatonęła.

Straż przybrzeżna wydobyła 12 sierpnia łódź podwodną Madsena z dna morza w celu dokonania oględzin. Policja twierdzi, że łódź mogła zostać umyślnie zatopiona w celu zatarcia śladów.

Pozbawiony głowy tułów wyrzucony przez morze znalazł w poniedziałek rowerzysta na duńskiej wyspie Amager. We wtorek kopenhaska policja ujawniła, że zwłokom "celowo odcięto" ręce i nogi.

Śledczy Jens Moeller powiedział w środę dziennikarzom, że tułów był obciążony kawałkiem metalu, "zapewne po to, żeby utonął". Dodał, że na tułowiu policja znalazła ślady wskazujące, iż ktoś próbował wycisnąć z niego powietrze, aby opadł on na dno i nie wypłynął.

W łodzi podwodnej Madsena znaleziono zaschniętą krew dziennikarki. Materiał porównawczy do testów DNA pozyskano z jej szczotki do włosów i szczoteczki do zębów. Nurkowie poszukują pozostałych części ciała kobiety.

Madsen początkowo mówił śledczym, że Wall zeszła z łodzi podwodnej po kilku godzinach od wyruszenia w rejs i twierdził, że nie wie, co działo się z nią później. Potem zmienił jednak zeznania i oświadczył, że "na pokładzie doszło do wypadku", w którym dziennikarka zginęła i że "pochował" ją na morzu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Rodacy ze Wschodu wracają do Polski

Wakacje dla Bohatera

Fiskus tworzy portal dłużników

Za miesiąc ruszy rejestr pedofilów

23 sierpnia - Europejski Dzień Pamięci…

Sprawą Autosanu zajmie się CBA i SKW

/ Lowdown; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

"Osoba odpowiedzialna za tę sytuację została zwolniona w trybie dyscyplinarnym. A CBA i SKW powiadomione" - poinformował na Twitterze wiceszef MON Bartosz Kownacki. W ten sposób odniósł się do informacji RMF FM, która dotyczyła wchodzącej w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółki Autosan.

Jak dowiedzieli się reporterzy RMF FM, wskutek opóźnienia władze Autosanu pozbawiły firmę szansy na zdobycie zamówienia od armii wartego prawie 30 mln zł. Chodzi o przetarg na autobusy dla wojska. Autosan starał się o start w przetargu, jednak jego ofertę odrzucono, bo została złożona 20 min. po czasie.

"Zarząd będzie dochodził roszczeń finansowych na drodze postępowania cywilnego" - zapowiedział wiceszef MON.

"Autosan czeka na rozstrzygnięcie przetargów, gdzie złożył najkorzystniejsze oferty na łączną ilość 27 szt. autobusów. W sumie ok. 50 szt."

- dodał Kownacki.

Według ustaleń RMF FM oferta sanockiej spółki była bardzo konkurencyjna - kosztowała o kilka milionów złotych mniej, jednak władze spółki w żaden sposób nie walczyły o umożliwienie udziału w postępowaniu, m.in. dlatego że nie skorzystały z prawa do odwołania.

W efekcie do przetargu wystartował tylko jeden dostawca - niemiecka firma MAN - i to ona wygrała postępowanie.

Jak podało RMF FM przetarg na autobusy dla armii w kwietniu tego roku ogłosiła 2. Regionalna Baza Logistyczna w Rembertowie. Postępowanie dotyczyło 16-miejscowych autobusów pasażerskich oraz takich, które mogą przewieźć minimalnie 47 osób. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Dziennikarz zastrzelony przez nieznanych…

Groźnie za wschodnią granicą

Terroryści z Barcelony trafią do…

Powstanie film o Breiviku

11 osób w "golfie". W tym trzy w…

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl