niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
3 grudnia 2016

Zabrał ze sobą nawet żyrandol. UJAWNIAMY pełną listę Bronisława Komorowskiego

Dodano: 02.10.2015 [20:43]
Zabrał ze sobą nawet żyrandol. UJAWNIAMY pełną listę Bronisława Komorowskiego - niezalezna.pl
foto: https://www.flickr.com/photos/prezydentpl
Nie tylko fotele, stoły, zegarki, niszczarki, ekspres do kawy, komputery, tablety, mikrofalówkę, telewizor i sejf. Jak ustalił portal niezalezna.pl, Bronisław Komorowski, żegnając się z urzędem prezydenta, "użyczył" od Kancelarii Prezydenta również... żyrandol. Jako pierwsi ujawniamy pełną listę kilkuset przedmiotów, jakie były prezydent zabrał ze sobą do siedziby Instytutu Bronisława Komorowskiego.

Dokument, który publikuje portal niezalezna.pl, nosi datę 6 sierpnia 2015 r. To tego dnia odbyły się uroczystości zaprzysiężenia na prezydenta i Andrzej Duda formalnie rozpoczął pełnienie funkcji głowy państwa, a z urzędem pożegnał się Bronisław Komorowski.

Na dokumencie, który stanowi załącznik do umowy użyczenia, widzimy "wykaz mebli oraz sprzętu i wyposażenia biurowego z zasobów Kancelarii Prezydenta, które zostały użyczone do Biura Byłego Prezydenta Rzeczypospolitej Pana Bronisława Komorowskiego (Pałac pod blachą)".

CZYTAJ WIĘCEJ: Wszyscy ludzie prezydenta. Człowiek od Palikota w Instytucie Komorowskiego​

Wykaz, który publikujemy, to lista rzeczy, które Komorowski zabrał ze sobą z Pałacu Prezydenckiego, Belwederu i budynku Kancelarii Prezydenta przy ul. Wiejskiej w Warszawie - do siedziby swojej fundacji o nazwie "Instytut Bronisława Komorowskiego". Obok licznego sprzętu oświetleniowego jest również żyrandol, masa lampek, ale i fotele, zabytkowe krzesła, wyposażenie kuchni, sprzęt elektryczny, dwie niszczarki, wieża Sony do słuchania muzyki za tysiąc złotych, zabytkowy fotel, mosiężny Orzeł, a nawet "Biblioteka Ks. Warszawskiego" warta 6700 zł.

Komorowski zabrał ze sobą również iPady i komputery, telewizor, czajnik elektryczny, lodówkę z zamrażarką, mikrofalówkę oraz ekspres do kawy. Najdroższe, z tego co wyniósł były prezydent, jest: biurko za 7993 zł i szafa biblioteczna o wartości ponad 11 tys. zł.


CZYTAJ WIĘCEJ: Po publikacji niezalezna.pl: Kancelaria Prezydenta złoży zawiadomienie do prokuratury ws. "Gęsiarki"

Na jakiej podstawie Komorowski to wszystko wyniósł? Formalnie ma do tego prawo. Zarządzenie Nr 14 Szefa Kancelarii z 1996 roku "w sprawie warunków techniczno – organizacyjnych oraz trybu przekazywania środków na utworzenie i funkcjonowanie biur byłych prezydentów" pozwala na wypożyczenie byłemu prezydentowi przedmiotów do "urządzenia" swojego biura. Najwidoczniej Bronisław Komorowski postanowił więc z tego skorzystać.

ZOBACZ PEŁNĄ LISTĘ:




POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Wielki to mąż stanu jest i s-pra-wiedliwy, hojny i w granicach prawa i dobrego smaku, Elyta (pol. elita); sam sobie użyczył, bo jednocześnie był wówczas prezydentem i byłym prezydentem- nie każden jeden tak by umiał się bilokarnie (bezkarnie); w jednej i tej samej chwili- no przecież wszystko legalnie- pełen szacun..! Poza tym- szlachetne, nieskalane i jowialne lico tego prezydenta licuje jedynie z licem tego samego w zasadzie człowieka, choć byłego prezydenta. Czyli w sumie choć jest on jedyny i wyjątkowy, to w tym kazusie prawnym objawia się, czy też jest, a może raczej- było ich dwóch, chociaż został tylko jeden, tj. były prezydent. Skoro jednak jest on były, tzn. –był, w sensie, że już go nie ma. Nie ma zaś jego- jako prezydenta, bo nim już nie jest, zatem ewentualnie domniemany sprawca nie istnije, bo go już przecież nie ma, a poza tym nigdy go jako sprawcy nie było.
Zresztą- jeśliby nawet przyjąć, że jednak był i jest, tj. jest ich dwóch- to ciężko byłoby wykazać współudział, ponieważ prawdopodobnie zeznania będą ze sobą sprzeczne (jeden na drugiego) i nie będzie wiadomo którym dać wiary, bowiem to tylko słowo przeciwko słowu, mniejsza o dokumenty, daty, podpisy inne twarde dowody materialne. Dodatkowo istnieje uzasadnione podejrzenie, że ktoś tu kogoś chce pomówić. A w przypadkach prezydenta i w dodatku byłego- to stąpanie po cienkim lodzie! No bo niby jaki miałby interes ten pierwszy skoro korzyść z tego czerpie tylko ten drugi. Ten drugi natomiast o niczym nie wiedział, bo go wtedy nie było wcale, bo dopiero miał być/ zostać, chociaż do końca ten pierwszy liczył, że tym drugim (tj. byłym), czyli tego drugiego- nie będzie- więc brak motywu działania prezydenta wyklucza go z wszelkich podejrzeń. Skoro już nie jest prezydentem- to już go nie ma, a jak nie ma tego pierwszego, a to ten sam co ten drugi niby- to tego drugiego też nie ma przecież. Z próżnego i Salomon nie naleje” i w ogóle nie ma sprawy, tylko skąd te meble się wzięły tu- skoro są, chociaż skoro ich nie ma tam- gdzie były, to to się całości nie trzyma i w ogóle to jakieś podejrzenia i intryga grubymi nićmi szyta jest i- warto być przyzwoitym…

Jake kradzieży? Czy PISowskie matoły chociażby przeczytały do końca artykuł?

"Na jakiej podstawie Komorowski to wszystko wyniósł? Formalnie ma do tego prawo. Zarządzenie Nr 14 Szefa Kancelarii z 1996 roku "w sprawie warunków techniczno – organizacyjnych oraz trybu przekazywania środków na utworzenie i funkcjonowanie biur byłych prezydentów" pozwala na wypożyczenie byłemu prezydentowi przedmiotów do "urządzenia" swojego biura. Najwidoczniej Bronisław Komorowski postanowił więc z tego skorzystać."

CC, matołem to ty jesteś,na dodatek,skończonym matołem, a dowodem tego jest fakt, że nie rozróżniasz pojęcia wypożyczenia od użyczenia, pond to, sam ze sobą, to on mógł się on onanizować, a nie podpisywać jakiekolwiek umowy, to co zrobił jest dowodem cholernej nieuczciwości z pogranicza złodziejstwa, a teraz kretynku o tobie CC, wiesz co to znaczy? Cmentarz Centralny, nogi jakoś ci chodzą, ale mózg, już jest w śmierci klinicznej, połóż się i czekaj na pobranie narządów dla ratowania zramolałego twego idola.

Jest to zgodne z pojmowaniem "patriotyzmu" tej rodziny. Dla nich patriotyzm to BRAĆ, BRAĆ, BRAĆ i pluć na dających!
Tak całe pokolenia, były prezydent niczego się w życiu nie dorobił, wszystko brał, kradł, nawet nazwisko ma kradzione. Bo jego dziadek ukradł nazwisko i herb prawdziwego polskiego patrioty. Inaczej nazywałby sie teraz Szczynukowicz.
Jego cóeczka też psioczy na PIS ale mając trójkę dzieci pieniążki z 500+ bierze http://m.niezalezna.pl/79706-corka-komorowskich-na-500-plus-psioczy-ale-kase-przytuli-chetnie Dla niej patriotyzm toteż... BRAĆ, BRAĆ, BRAĆ i pluć na dających!

zapomniał o klamkach

pier....lony zlodziej i prostak...Nic wiecej

Szczynukowicz to ruska złodziejska swołocz

Niszczarka Cobra 99630 ?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl