Z ustaleń śledczych wynika, że oskarżeni kupowali, przewozili, magazynowali oraz wprowadzali do dalszej dystrybucji papierosy bez polskich znaków akcyzy, krajankę tytoniową oraz spirytus, pochodzące z nielegalnych źródeł.
- Łącznie zarzuty aktu oskarżenia dotyczą ponad 307 tys. sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy, prawie 2,4 tony krajanki tytoniu oraz 280 litrów spirytusu
- wyliczał prokurator Mariusz Marciniak.
Jak ustaliła prokuratura, kontrabanda naraziła Skarb Państwa na uszczuplenia z tytułu podatku akcyzowego oraz podatku od towarów i usług w łącznej kwocie przekraczającej 2,8 miliona złotych.
Śledztwo w tej sprawie prowadzili funkcjonariusze Straży Granicznej z Ustki pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Jak ustalili śledczy, gang mieszkańców województwa warmińsko-mazurskiego organizował przemyt papierosów z Federacji Rosyjskiej przez drogowe przejście graniczne w Bezledach.
Papierosy były ukrywane w samochodach w specjalnie przygotowanych skrytkach i przewożone w ilościach przekraczających dopuszczalne normy przewozowe. Następnie papierosy trafiały do dalszej dystrybucji na Pomorzu.
- Zgromadzony materiał dowodowy obejmuje m.in. protokoły przeszukań, protokoły zabezpieczenia wyrobów akcyzowych, opinie biegłych, analizę połączeń telefonicznych oraz wyjaśnienia oskarżonych i zeznania świadków, którzy potwierdzili prowadzenie przez oskarżonych handlu papierosami i tytoniem
- podał prok. Marciniak.
W toku śledztwa ustalono, że w celu uniknięcia dekonspiracji oskarżeni posługiwali się specjalnymi określeniami mającymi utrudnić identyfikację prowadzonej przez nich kontrabandy. Używali różnych nietypowych zwrotów odnoszących się do marek papierosów, ilości towaru, cen oraz rozliczeń finansowych.
Funkcjonariusze Straży Granicznej wielokrotnie ujawniali i zabezpieczali papierosy bez polskich znaków akcyzy, krajankę tytoniową oraz spirytus. Nielegalne towary znajdowano m.in. w piwnicach, garażach, samochodach oraz na domach wykorzystywanych przez oskarżonych.
Oskarżonym zarzucono popełnienie przestępstw skarbowych związanych z paserstwem akcyzowym oraz paserstwem celnym. Śledztwo wykazało, że oskarżeni uczynili sobie stałe źródło dochodu z tego przestępczego procederu.
Za zarzucane oskarżonym czyny grozi do 4,5 roku pozbawienia wolności. Są również zobowiązani do zapłaty narażonych na uszczuplenie: podatku akcyzowego oraz podatku od towarów i usług na ponad 2,8 miliona złotych. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Słupsku.