Fala uchodźców z Grecji, przez Macedonię i Serbię docierała do Węgier, skąd zmierzała dalej do Austrii i Niemiec. Po zamknięciu granic przez Węgry uchodźcy skierowali się w stronę Chorwacji. Wszędzie, gdzie przebywali, dochodziło do starć i niepokojów. W Chorwacji w obozie dla uchodźców użyto nawet ostatnio wobec nich gazu łzawiącego.

W instrukcji przedstawiona jest nowa trasa do Niemiec. Biegnie ona przez Bułgarię, Rumunię, zachodnie tereny Ukrainy oraz południową Polskę.
Jak widać - imigranci, a raczej osoby kierujące ich marszem, doskonale zdają sobie sprawę z nastawienia i decyzji konkretnych państw Unii Europejskiej. Po tym, jak twarde stanowisko wobec przyjmowania imigrantów zajęły Węgry, Czechy i Słowacja - i po uszczelnieniu granicy chorwackiej - przybysze z Azji postanowili, że wędrować będą przez Polskę, która w interesie Niemiec (i muzułmańskich imigrantów) wyłamała się z grupy państw środkowoeuropejskich.
Bardzo możliwe, że konsekwencje fatalnych decyzji polskiego rządu odczujemy już za kilka tygodni.