Ministerstwo Finansów wyliczało propozycje wyborcze PO! Robili to zamiast pracować?

Igor Smirnow/Gazeta Polska

  

Dariusz Rosati z Platformy Obywatelskiej przyznał dziś na konferencji prasowej, że to Ministerstwo Finansów stoi za wyliczeniami propozycji podatkowych PO. - Za tymi wyliczeniami stoi aparat skarbowy. Tylko resort finansów potrafi rzetelnie oceniać takie propozycje - powiedział.

Słowa Rosatiego są szokujące. Wynika z nich, że urzędnicy jednego z najważniejszych ministerstw - zamiast pracować dla obywateli - przygotowywali propozycje wyborczej jednej z sejmowych partii. 

Na wypowiedź Dariusza Rosatiego zareagował na Twitterze dyrektor Biura Organizacyjnego PiS Krzysztof Sobolewski. Zapytał on o to, na jakiej zasadzie urzędnicy resortu realizowali zamówienie wyborcze PO: "Rozumiem, że zlecał im to Komitet Wyborczy Platformy Obywatelskiej (KW PO) i są na to faktury na KW PO, tak? Po godzinach pracy?"



Sprawa ta do złudzenia przypomina zachowanie Bronisława Komorowskiego, który - jak informowaliśmy wczoraj - nagrał spot, w którym popiera kandydata Platformy Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych, Michała Szczerbę. Nie byłoby w tym nic nagannego, gdyby nie to, że film nakręcono w Belwederze, gdy Komorowski pełnił jeszcze funkcję prezydenta RP.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,300polityka.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

A ci dalej swoje. „Europo! Nie odpuszczaj!” błaga KOD. Tak... mieli nawet świeczki

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Skierowania przez Komisję Europejską ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości UE domagali się pikietujący przed siedzibą Sądu Najwyższego. Organizatorami pikiety byli Komitet Obrony Demokracji i inicjatorzy akcji „Europo! Nie odpuszczaj!”. Na początku pikiety zgromadzeni wysłuchali Preambuły Konstytucji RP. Wielu trzymało świeczki, niektórzy przynieśli białe róże i transparenty m.in. z hasłem „Europejskie sądy to nasze sądy”.

Od początku cel zgromadzenia był dość jasny... ostry atak na Prawo i Sprawiedliwość przypuścił już od pierwszych zdań wygłaszanych do zgromadzonych lider Obywateli RP Paweł Kasprzak.

- Zmiany naprawcze, które będą w Polsce konieczne, kiedy PiS wreszcie straci władzę, będą wymagały albo większości konstytucyjnej, albo będą wymagały legalnego źródła konstytucyjnego prawa. Ponieważ nie mamy w Polsce sądów konstytucyjnych, to są jeszcze sądy w Europie, Europejski Trybunał Sprawiedliwości jest tym sądem konstytucyjnym, którego wyroki w Polsce są ważne, który może nam umożliwić legalne, praworządne i cywilizowane przejęcie władzy i zaprowadzenie rządów prawa. My tu jesteśmy po to, by bronić polskiej praworządności dzisiaj przed PiS-em i jutro przed każdym, kto zechce jej zagrozić, kto zechce pójść na skróty - mówił Paweł Kasprzak z Obywateli RP.

Wśród przemawiających znalazł się też były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień. Wskazywał, że na obywatelach ciąży obowiązek obrony konstytucji, z którego „nikt i nic nie może zwolnić”.
 
Organizatorami demonstracji był Komitet Obrony Demokracji i inicjatorzy akcji „Europo! Nie odpuszczaj!”. Na stronie internetowej zapowiadali pikiety w poniedziałkowy wieczór także m.in. we Wrocławiu, Łodzi, Rzeszowie i Kaliszu.  Frekwencja chyba jednak nie była zbyt powalająca, bowiem pikiety w tych miastach przeszły raczej bez większego echa.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl