Prokuratura Waldemara Żurka kontynuuje główne dochodzenie ws. byłej kawalerki Jerzego Ż., rozpoczęte za czasów Adama Bodnara. Zostało ono wszczęte 13 czerwca 2025 r. przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Śródmieście i dotyczy podejrzenia oszustwa na szkodę Jerzego Ż. poprzez doprowadzenie go do niekorzystnego rozporządzenia mieszkaniem w latach 2012–2017. Śledczy mimo upływu blisko roku wciąż badają, wciąż sprawdzają, czy doszło "do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci prawa własności lokalu mieszkalnego, poprzez wprowadzenie go w błąd przy zawieraniu umowy przedwstępnej sprzedaży nieruchomości co do zamiaru uiszczenia całej ceny za sprzedaż oraz co do zapewnienia mu opieki i pomocy w życiu codziennym w zamian za przeniesienie jej własności, tj. o czyn z art. 286 § 1 k.k." - informuje portal Niezalezna.pl prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Zadaliśmy tej instytucji szereg pytań ponad pół roku temu, pozostały one bez odpowiedzi. Po blisko miesiącu prokuratura odpowiedziała na powtórną prośbę o kontakt.
Szereg umorzeń w sprawie kawalerki
Kawalerka Jerzego Ż. i kwestia majątku Nawrockiego były "pompowane" do końca kampanii wyborczej. Politycy prześcigali się w oskarżeniach o rzekome wyłudzenie. - Afera mieszkaniowa kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego brzydko pachnie - zarzucał przed I turą wyborów prezydenckich Nawrockiemu Donald Tusk. Temat podchwycił też Rafał Trzaskowski w debacie jeden na jeden przed II turą. - Wie pan dlaczego dbam o mieszkania komunalne? Bo właśnie byli różni ludzie, tacy cwaniacy się pojawiali, którzy próbowali wykupywać za tych ludzi, którzy mieszkali w mieszkaniach z bonifikatą, żeby robić na tym interes - nawiązywał do słynnej kawalerki Rafał Trzaskowski.
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku odmówiła wszczęcia śledztwa w aż 7 wątkach w lipcu 2025 roku. Chodziło o doprowadzenie do straty po stronie gminy Gdańsk, niewywiązanie się z opieki nad Jerzym Ż., wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w akcie notarialnym, złożenia fałszywego oświadczenia o zapłacie 120 tys. zł, narażenia Jerzego Ż. na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz udaremnienia zaspokojenia wierzyciela – gminy miasta Gdańska. Te wszystkie zarzuty pojawiały się w materiałach TVN24, "Gazety Wyborczej" i wypowiedziach polityków koalicji rządzącej.
Co ciekawe, umorzenie wątków pobocznych w kwestii gdańskiej kawalerki zostało utrzymane prawomocnie przez sąd. "Postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w powyższym zakresie zostało zaskarżone przez pełnomocnika pokrzywdzonego J. Ż., wyznaczonego z urzędu na wniosek prokuratora, w części dotyczącej czynu z pkt 6. Postanowieniem z 16.02.2026 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku nie uwzględnił zażalenia i utrzymał zaskarżone postanowienie w mocy, w związku z czym jest ono w całości prawomocne" - przekazała nam Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Jedno śledztwo trwa już rok. Nawrocki może być przesłuchany
Pozostało już tylko jedno śledztwo, nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Śródmieście. "W toku postępowania zgromadzono niezbędną dokumentację, przesłuchano łącznie 39 świadków i uzyskano opinię biegłych z zakresu psychiatrii i medycyny paliatywnej, z której wynika, że stan zdrowia psychicznego pokrzywdzonego J. Ż. trwale uniemożliwia mu świadomy udział w czynnościach procesowych. Na obecnym etapie postępowania prokurator sporządza wniosek do właściwego sądu o zwolnienie z tajemnicy notarialnej i zezwolenie na przesłuchanie w toku postępowania przygotowawczego notariusza, przed którym w dniu 24 stycznia 2012 r. J. Ż. zawarł z Karolem i Martą Nawrockimi umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości" - dowiadujemy się od rzecznika Duszyńskiego na temat aktywności Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku. Śledztwo w grudniu 2025 roku zostało wydłużone o pół roku.
"Po przesłuchaniu notariusza prokurator rozważy zasadność przesłuchania w charakterze świadka Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Obecny okres trwania dochodzenia upływa w dniu 30 czerwca br." - dodaje.