​Typowe - w Brukseli zapadają ważne decyzje ws. imigrantów, a szefowej MSW tam nie ma

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

mg

Kontakt z autorem

Politycy Platformy Obywatelskiej przyzwyczajają nas do tego, że zwykle gdy dzieje się coś ważnego, są nieobecni. Szefowie MSW krajów UE spotkali się wczoraj by ustalić ilu imigrantów może przyjąć Unia Europejska i jak ich między siebie rozdzielić. Na posiedzeniu zabrakło Teresy Piotrowskiej, minister spraw wewnętrznych. Ustalono, że do UE może przyjechać 160 tys. osób z Bliskiego Wschodu. Konkretnego podziału nie udało się uzgodnić, wyłamała się Grupa Wyszehradzka.
 
W poniedziałek w Brukseli odbyło się posiedzenie szefów MSW krajów UE dotyczące przyjmowania imigrantów. Thomas de Maiziere, minister spraw wewnętrznych Niemiec podał, że osiągnięto porozumienie. Podczas przerwy w obradach poinformował, że kraje podzielą między sobą 160 tys. osób z Bliskiego Wschodu.
 
Imigranci już nie tacy fajni? Kopacz zmienia narrację ws. kryzysu w Europie

Później okazało się, że Słowacja i Czechy powiedziały stanowcze „nie” odnosząc się do obowiązkowemu podziałowi, narzuconemu z góry. „Czeski minister i zażądał zapisu o dobrowolności w tym systemie rozdziału uchodźców” – podaje rmf24.pl. W ostatniej fazie rozmów takie samo stanowisko przyjęły jeszcze Węgry i Polska.
 
Thomas de Maiziere tłumaczył kontrole graniczne w obrębie Niemiec. Mówił, że wprowadzono je „jako środek nacisku wobec innych państw”. Niemcy dały do zrozumienia w ten sposób, że nie są skłonne same ponosić ciężaru tej sytuacji – podaje telewizjarepublika.pl.
 
Decyzje co do dokładnego podziały imigrantów na poszczególne kraje zapadnie 8 października w Luksemburgu, gdzie odbędzie się kolejne spotkanie szefów MSW.

Polska jest dla uchodźców tylko trampoliną. A repatrianci? Czekają na powrót nawet 10 lat

Na wczorajszym posiedzeniu zabrakło minister Teresy Piotrowskiej. Intrernauci dociekają, gdzie podziewała się wtedy psiapsiółka Ewy Kopacz. Przypuszczają, że prowadzi inspekcję granic.





Źródło: rmf24.pl,niezalezna.pl,telewizjarepublika.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Niezapowiedziana wizyta papieża

Niezapowiedziana wizyta papieża

Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach…

Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach…

"Misie" z ekstazy rozprowadzane…

"Misie" z ekstazy rozprowadzane…

Większe kary za używanie komórki podczas…

Większe kary za używanie komórki podczas…

May: To przełomowy moment w historii…

May: To przełomowy moment w historii…

Niezapowiedziana wizyta papieża

Papież Franciszek / ACKI/pixabay.com

Franciszek złożył niezapowiedzianą wizytę w klinice rehabilitacyjnej Santa Lucia w Rzymie. Odwiedziny te to kontynuacja tzw. piątków miłosierdzia z Roku Świętego, gdy Ojciec Święty udawał się do miejsc naznaczonych cierpieniem.

Placówka przy rzymskiej ulicy Ardeatina, do której po południu przyjechał papież, to znane centrum, w którym rehabilitację przechodzą pacjenci po ciężkich wypadkach, wylewach, chorujący na stwardnienie rozsiane i Parkinsona.

W trakcie wizyty w klinice Franciszek był na oddziale rehabilitacji, gdzie przebywają dzieci dotknięte chorobami neurologicznymi. Papież rozmawiał z małymi pacjentami i ich rodzicami. Przyglądał się też ich ćwiczeniom rehabilitacyjnym.

Następnie Ojciec Święty poszedł na oddział, gdzie leżą osoby całkowicie sparaliżowane w wyniku wypadków samochodowych. Był też w sali gimnastycznej, w której ćwiczą osoby starsze.

To kolejna papieska wizyta, której wcześniej nie zapowiadano. W marcu tego roku Franciszek udał się, także w piątek, do ośrodka i kliniki dla niewidomych w Wiecznym Mieście.

W maju kontynuując piątki miłosierdzia Franciszek pojechał do nadmorskiej dzielnicy stolicy Włoch, Ostii, by tak, jak to czynią proboszczowie, pobłogosławić mieszkania wiernych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Prezydencki minister zabrał głos ws. Królikowskiego: To nie jest doradca Andrzeja Dudy

Michał Królikowski / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

– Profesor (Michał Królikowski – przyp. red.) nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta – podkreślił Paweł Mucha, wiceszef KPRP, pytany przez dziennikarzy o byłego ministra sprawiedliwości w rządzie PO-PSL.

Białostocka prokuratura bada powiązania finansowe Michała Królikowskiego ze spółką paliwową, która pojawiła się w śledztwie dotyczącym wyłudzeń VAT

Na antenie RMF FM Królikowski, który bierze udział w pracach nad prezydenckimi projektami ustaw o SN i KRS,  stwierdził, że to nie on jest „celem tej całej sprawy”. – Myślę, że jestem pionkiem, to że pionka można przewrócić, to jest jasne. Natomiast celem tego całego zabiegu jest – według mojej oceny – pan prezydent – mówił prof. Królikowski. – Cały ten zabieg służy temu, żeby zdyskredytować autorytet pana prezydenta i jakość przygotowywanych przez niego ustaw – dodawał. 

Paweł Mucha, wiceszef kancelarii prezydenta, był dziś pytany przez dziennikarzy o sprawę Królikowskiego.

Prezydent ze spokojem podchodzi do tych informacji, które pojawiły się w opinii publicznej. Niewątpliwie te sprawy wymagają wyjaśnienia. Wyjaśnienia wymagają także informacje, które były podawane przez profesora Królikowskiego 
– odpowiedział Mucha. Dodał, że prezydent „skupia się przede wszystkim na tym, aby dokonać reformy naprawy wymiaru sprawiedliwości zgodnie z interesem publicznym”.

Prezydencki minister podkreślił jednocześnie, że wypowiedzi prof. Królikowskiego „nie są wypowiedziami w imieniu kancelarii prezydenta, bo profesor nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, RMF FM

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl