niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
4 grudnia 2016

​Typowe - w Brukseli zapadają ważne decyzje ws. imigrantów, a szefowej MSW tam nie ma

Dodano: 15.09.2015 [07:40]
​Typowe - w Brukseli zapadają ważne decyzje ws. imigrantów, a szefowej MSW tam nie ma - niezalezna.pl
foto: Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
Politycy Platformy Obywatelskiej przyzwyczajają nas do tego, że zwykle gdy dzieje się coś ważnego, są nieobecni. Szefowie MSW krajów UE spotkali się wczoraj by ustalić ilu imigrantów może przyjąć Unia Europejska i jak ich między siebie rozdzielić. Na posiedzeniu zabrakło Teresy Piotrowskiej, minister spraw wewnętrznych. Ustalono, że do UE może przyjechać 160 tys. osób z Bliskiego Wschodu. Konkretnego podziału nie udało się uzgodnić, wyłamała się Grupa Wyszehradzka.
 
W poniedziałek w Brukseli odbyło się posiedzenie szefów MSW krajów UE dotyczące przyjmowania imigrantów. Thomas de Maiziere, minister spraw wewnętrznych Niemiec podał, że osiągnięto porozumienie. Podczas przerwy w obradach poinformował, że kraje podzielą między sobą 160 tys. osób z Bliskiego Wschodu.
 
Imigranci już nie tacy fajni? Kopacz zmienia narrację ws. kryzysu w Europie

Później okazało się, że Słowacja i Czechy powiedziały stanowcze „nie” odnosząc się do obowiązkowemu podziałowi, narzuconemu z góry. „Czeski minister i zażądał zapisu o dobrowolności w tym systemie rozdziału uchodźców” – podaje rmf24.pl. W ostatniej fazie rozmów takie samo stanowisko przyjęły jeszcze Węgry i Polska.
 
Thomas de Maiziere tłumaczył kontrole graniczne w obrębie Niemiec. Mówił, że wprowadzono je „jako środek nacisku wobec innych państw”. Niemcy dały do zrozumienia w ten sposób, że nie są skłonne same ponosić ciężaru tej sytuacji – podaje telewizjarepublika.pl.
 
Decyzje co do dokładnego podziały imigrantów na poszczególne kraje zapadnie 8 października w Luksemburgu, gdzie odbędzie się kolejne spotkanie szefów MSW.

Polska jest dla uchodźców tylko trampoliną. A repatrianci? Czekają na powrót nawet 10 lat

Na wczorajszym posiedzeniu zabrakło minister Teresy Piotrowskiej. Intrernauci dociekają, gdzie podziewała się wtedy psiapsiółka Ewy Kopacz. Przypuszczają, że prowadzi inspekcję granic.





POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl