CZYTAJ WIĘCEJ: Jak tu ukryć ludzi z taśm? Wojna o listy w PO i interwencja TuskaInauguracja prezydenta Andrzeja Dudy przyćmiła walkę o listy wyborcze w Platformie Obywatelskiej. A w partii rządzącej toczy się bój o przetrwanie. Media donoszą, że skompromitowani politycy nagrani na taśmach zmienią miejsca na listach z jedynek na… drugie miejsce. Jak dowiedział się portal niezalezna.pl Donald Tusk jest w Warszawie i „pomaga” układać listy – informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl.
Informacje portalu niezalezna.pl potwierdzili również w trzech źródłach dziennikarze „Faktu”. Okazuje się, że w dniu zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na prezydenta, Donald Tusk w willi przy ul. Parkowej w Warszawie w asyście Ewy Kopacz układał listy wyborcze Platformy Obywatelskiej.
Pikanterii całej sprawie dodaje powód osobistej interwencji Tuska. Jeden z członków zarządu partii przyznaje, że były premier za bardzo bał się tego, co z kształtem list może zrobić Ewa Kopacz.
Oznacza to, że Tusk nadal ma bardzo dużo do powiedzenia w kwestiach zarządzania partią. Przestrzegania jego linii partyjnej w kraju pilnują najbardziej zaufani ludzie: Paweł Graś oraz Igor Ostachowicz. To właśnie z nimi ma być konsultowany każdy pomysł Ewy Kopacz i jej doradców.Tusk bał się, że Kopacz wywinie jakiś numer z listami jak kiedyś ze Schetyną w rządzie i chciał tego dopilnować – tłumaczy w rozmowie z „Faktem” członek zarządu PO.