Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Miasteczko Gniewu zamienia się w stolicę buntu". Sprzed KPRM zniknęły barierki

- Nasze Miasteczko Gniewu zmienia się teraz w miasto, w stolicę oporu, w stolicę buntu - ogłosił przed siedzibą premiera Paweł Kryszczak. Po dwóch dniach sprzed Alei Ujazdowskich zniknęły barierki.

Tuż po zorganizowaniu pod siedzibą Kancelarii Premiera "Miasteczka Gniewu" rozpoczęły się utrudnienia dla jego uczestników. Pierwszej nocy policjanci otoczyli barierkami miasteczko. A kolejnego dnia doszło do utrudniania przekazywania zgromadzonym tam ludziom żywności oraz środków higienicznych. Wiele osób, które chciały wesprzeć protestujących, przerzucały paczki oraz torby nad głowami policjantów blokującym dojście do zgromadzenia.

W środę po południu barierki zniknęły.

W końcu, po dwóch dniach nowi członkowie mogą dołączyć do Miasteczka Gniewu. Reżim Donalda Tuska uległ - balustrady, które miały nas oddzielać i uniemożliwić przeprowadzenie manifestacji nie pomogły

- poinformował Paweł Kryszczak z Ruchu Obrony Granic.

- Wytrzymaliśmy! Jesteśmy i będziemy dalej protestować przeciwko rządowi Donalda Tuska. Zapraszam wszystkich do naszego miasteczka - mówił przez megafon na zgromadzeniu.

Nasze Miasteczko Gniewu zmienia się teraz w miasto, w stolicę oporu, w stolicę buntu

- zadeklarował i zapowiedział, że podobne miejsca powinny powstać w każdym polskim mieście i trwać tak długo aż obecny szef rządu nie ustąpi ze swojego stanowiska.

Do dołączania do protestujących zachęcał jeden z liderów ROG Robert Bąkiewicz.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska