Tomasz Sakiewicz, prezes TV Republika, został dziś wezwany przez Prokuraturę Krajową w charakterze świadka w związku ze sprawą dot. m.in. Zbigniewa Ziobry. Przed prokuraturą zebrały się tysiące manifestujących, wyrażających poparcie dla Tomasza Sakiewicza i wolności słowa.
Około godziny 11.00 Sakiewicz wyszedł z trwającego ponad godzinę przesłuchania.
Zadeklarowałem pełną gotowość do złożenia zeznań, jeśli zostanę wezwany przez legalnie powołanego prokuratura i zakres wezwania będzie zgodny z tym, na jaką okolicznością mam być przesłuchany. Chciano mnie przesłuchać w tej sprawie, o której mówiło kierownictwo prokuratury, ale nie tej, która była celem przesłuchania
– powiedział prezes Republiki.
- Wbrew zapowiedziom nie dostałem zarzutów. Być może mnie ukarzą, bo takie zapowiedzi były, ale nie dzisiaj - dodał.
Nowak sugestywnie "przypomina"
Jak widać, prokuratura Żurka i Korneluka nie daje za wygraną.
Dzisiaj podczas konferencji prasowej rzecznik PK, prok. Przemysław Nowak, przekazał, że Tomasz Sakiewicz przesłuchany został "w ramach śledztwa dot. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości w wątku związanym z utrudnianiem postępowania w celu ułatwienia podejrzanemu, umożliwienia podejrzanemu uniknięcia odpowiedzialności karnej, w tym przede wszystkim poprzez pomoc w ucieczce".
Tomasz Sakiewicz złożył zeznania, tutaj ta czynność została formalnie prawidłowo zakończona, natomiast na większość pytań nie odpowiedział, w tym zasłaniając się tajemnicą dziennikarską, złożył również oświadczenia do protokołu o charakterze pozamerytorycznym, zupełnie niezwiązane z przedmiotem tego postępowania, de facto oświadczenia o charakterze politycznym
- ocenił Nowak.
Stwierdził, że z tego co wie prokuratura, Ziobro wylatując do USA "posłużył się wizą członka zagranicznych mediów".
Sugestywnie przypomniał, że "pomoc podejrzanemu ściganemu w Polsce listem gończym w uniknięciu odpowiedzialności karnej, w tym ucieczce, jest przestępstwem".
Nowak został zapytany wprost, czy Tomasz Sakiewicz "mógłby liczyć na zarzuty w najbliższym czasie".
Fakt, że prokurator go dzisiaj wezwał w charakterze świadka, oznacza, że nie ma materiału na przedstawienie mu na dzisiaj zarzutu. (…) Absolutnie nie można tego wykluczyć, ale nie ma na to w tej chwili podstaw
- powiedział rzecznik PK.