Jak informowaliśmy, porucznik, który szpiegował dla Rosji, w kwietniu 2010 roku był oficerem 36 pułku. Tego samego, do którego należał rządowy tupolew. Potwierdził to nam ppłk Artur Goławski z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. O komentarz do sprawy poprosiliśmy Antoniego Macierewicza.
– mówi portalowi niezalezna.pl Antoni Macierewicz.Wiele wskazuje na to, że ten żołnierz został zwerbowany mniej więcej w 2008 roku, chociaż oczywiście te szczegóły są zapewne jeszcze do ustalenia
– wylicza Antoni Macierewicz.Ta sprawa wpisuje się w ciąg informacji, na które zespół parlamentarny wskazywał już od bardzo dawna. To jest kwestia powierzenia remontu tupolewa konsorcjum z MAW Telecom na czele, powierzenie tego remontu w sposób niestereotypowy firmie Awiakor pana Deripaski – człowieka związanego z mafią i z tego powodu mającego zakaz wstępu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów, to jest kwestia nadzoru de facto wywiadu rosyjskiego nad całym remontem, począwszy od procesu wybierania firmy, która będzie remontowała, to jest wreszcie kwestia działania Służby Kontrwywiadu Wojskowego po 2008 roku i decyzja przełożonych tej służby o współdziałaniu SKW z Federalną Służbą Bezpieczeństwa, która to umowa po dzień dzisiejszy jest utrzymywana, mimo agresywnego i wymierzonego w polskie interesy działania Federacji Rosyjskiej
– podkreśla parlamentarzysta.Mówiąc krótko, ta sprawa wpisuje się cały ciąg dziwnych wydarzeń i decyzji politycznych uprzywilejowujących Federację Rosyjską, podejmowanych przez pana Bronisława Komorowskiego i pana Donalda Tuska, kontynuowanych przez panią premier Kopacz, a w latach 2008-2010 wprost świadomie wymierzonych przeciwko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, a później wymierzonych przeciwko możliwości wykrycia i ujawnienia winnych tragedii smoleńskiej
– zaznacza Macierewicz.Z tego punktu widzenia przeprowadzenie bardzo szczegółowego śledztwa w sprawie żołnierza, może pozwolić także na wykrycie innych osób z tą problematyką związanych
– zauważa Antoni Macierewicz.Trzeba też mieć na uwadze informacje, jakie ujawnił pan Jürgen Roth w swojej ostatniej książce. Do dziś BND nie odpowiedziało na pytanie dotyczące prawdziwości tych dokumentów, a polskie służby do BND się w tej sprawie nie zwróciły, a prokuratura dochodzenia w tej sprawie nie wszczęła. Miejmy nadzieję, że fakt związany z postępowaniem wobec tego żołnierza wreszcie to uruchomi. Chociaż mam wrażenie, że z niezrozumiałych powodów prokuratura wojskowa bardzo liberalnie podchodzi do tej sprawy i nie ma jak dotąd jasnego zarzutu szpiegostwa wobec tego żołnierza