Będą ścigać z urzędu za „polskie obozy”? Kombatanci zażądali zmian w prawie

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Z ustaleń portalu niezalezna.pl wynika, że Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie w pełni popiera apel Teresy Adamczyk, córki jednego z uczestników pierwszej deportacji polskich więźniów do niemieckiego obozu śmierci Auschwitz z 14 czerwca 1940 roku, aby użycie terminu „polskie obozy zagłady” było ścigane z urzędu.
 

Takie określenie często pojawia się w mediach na całym świecie, budując błędne przekonanie, że Polacy byli współsprawcami Holokaustu podczas gdy to właśnie nasi rodacy nieśli pomoc Żydom pomimo grożącej im za to kary śmierci ze strony niemieckich okupantów. Najwięcej przyznawanych przez jerozolimski Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem najwyższych izraelskich odznaczeń cywilnych przyznawanych nie-Żydom „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” posiadają obywatele II Rzeczypospolitej, a władze Polski Podziemnej z całą surowością karały tych, którzy wydawali Żydów Niemcom – przypominają w swoim oświadczeniu kombatanci.

Jednocześnie Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych podkreśla, że coraz częściej na media na całym świecie dopuszczają się fałszowania prawdy historycznej i całkowicie bezkarnie piszą oraz informują swoich odbiorców o „polskich obozach zagłady”.

Jesteśmy świadkami kolejnych skandalicznych i niemających nic wspólnego z wiedzą i prawdą historyczną wypowiedzi osób publicznych, których głos dociera do milionów ludzi i wielu środowisk na całym świecie – mówiła stojąc przy ścianie straceń na dziedzińcu bloku 11 w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz Teresa Adamczyk.


POKiN domaga się zmiany prawa i ścigania z urzędu za użycie kłamliwych sformułowań dotyczących istnienia „polskich obozów zagłady”.

Wzywamy organa ścigania RP, aby w każdym przypadku użycia kłamliwego i obraźliwego sformułowania „polskie obozy zagłady” rozpoczynały postępowanie prokuratorskie – tłumaczy rzecznik POKiN dr Jerzy Bukowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,POKiN


Wczytuję komentarze...

Kto zlecił mord dziennikarki, która tropiła korupcję? Śledztwo na "bardzo delikatnym etapie"

Daphne Caruany Galizii / youtube.com/print screen

  

Na Malcie policja ustaliła tożsamość co najmniej trzech obywateli tego kraju, którzy ponad rok temu zorganizowali zabójstwo dziennikarki Daphne Caruany Galizii, piszącej o korupcji w najwyższych kręgach maltańskich władz.

"The Sunday Times of Malta" nie ujawnia ich nazwisk, tylko przytacza słowa wysokiego rangą oficera prowadzącego śledztwo, który miał powiedzieć, że dochodzenie "osiągnęło bardzo delikatny etap".

Rodzina zamordowanej dziennikarki mówi, że nie została "formalnie" poinformowana o postępie dochodzenia.

[polecam:http://niezalezna.pl/210441-osmiu-zatrzymanych-ws-zabojstwa-dziennikarki]

16 października 2017 samochód Caruany Galizii został wysadzony w powietrze w pobliżu jej domu w północnej części Malty. Dziennikarka zginęła na miejscu.

53-letnia autorka popularnego blogu ujawniała najciemniejsze aspekty maltańskiej polityki, koncentrując się na przypadkach korupcji wśród miejscowych polityków, nie wahając się wskazać na żonę premiera Malty Josepha Muscata. Atakowała premiera, a także szefa opozycji Adriana Delię. Pisała o maltańskich gangsterach i handlarzach narkotyków. Prowadziła też dochodzenie w sprawie Panama Papers i obnażyła powiązania między głównymi politykami i spółkami-krzakami. Opublikowała ponad 20 tys. artykułów potępiających nadużycia władzy, przypadki korupcji i niewłaściwego administrowania.

[polecam:http://niezalezna.pl/212879-szef-ifj-ataki-i-grozby-wobec-dziennikarzy-staly-sie-powszechne]

Śmierć Caruany Galizii, którą czasami nazywano "jednoosobową Wikileaks", wywołała ogromne poruszenie nie tylko na Malcie, ale także poza jej granicami.

Źródła, na które powołuje się maltańska gazeta, nie podały, ile jeszcze czasu może trwać dochodzenie i czy doszło do nowych aresztowań, jak również z jakich kręgów - czy to przestępczych, czy biznesowych bądź politycznych pochodzą organizatorzy morderstwa.

Trzech podejrzanych o popełnienie morderstwa znajduje się od niemal roku w areszcie. Mieli oni podłożyć bombę w samochodzie dziennikarki i odpalić zdalnie. Twierdzą, że są niewinni.

"The Sunday Times of Malta" napisał, powód morderstwa pozostaje nieznany, a śledczy uważają, że organizatorzy kierowali się różnymi pobudkami; razem wynajęli trzech oskarżonych już siedzących w areszcie.

Aresztowana trójka prowadziła wystawny tryb życia, chociaż wszyscy troje byli bezrobotni, posiadali luksusowe samochody, posyłali dzieci do prywatnych szkół i grali o duże stawki w maltańskich kasynach. Według źródeł gazety jakiś czas temu zaświtała nadzieja, że jeden z nich zacznie współpracować ze śledczymi. Ale wszyscy siedzą jak ze zasznurowanymi ustami - napisał "The Sunday Times of Malta".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl